Pełna wypowiedź
6 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wysoki Sejmie! Panie Premierze! Rado Ministrów! Dziękuję za tę wróżbę. Mi wystarczy, że premier będzie z prawicy, z Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast w imieniu pana prezydenta, zanim Wysoka Izba podejmie decyzję, czy przyjąć tę uchwałę czy też nie, chciałbym przypomnieć Wysokiej Izbie, w szczególności koalicji rządzącej, że w polskim porządku prawnym obowiązuje ustawa dotycząca Krajowej Rady Sądownictwa, ustawa, która przeszła pełen proces legislacyjny: Sejm, Senat, podpis prezydenta, została opublikowana i funkcjonuje w polskim porządku prawnym. Nigdy nie została zakwestionowana jej konstytucyjność. (Poruszenie na sali) Co więcej, panie marszałku, za co dziękuję, rozpoczął pan na podstawie tej obowiązującej ustawy procedurę naboru nowych członków do KRS. Nie może być ustawa, która jest częściowo konstytucyjna, a częściowo niekonstytucyjna. Pan ogłosił i za to dziękuję. Rozpoczął się proces naboru. W tym procesie, szanowni państwo, wbrew temu, czego chcą niektóre środowiska, także obywatele, Polacy mogą zgłaszać członków do Krajowej Rady Sądownictwa. To jest naprawdę powszechny wymiar demokracji, czyli obywatele. Może tym byście się państwo zajęli. Szanowni Państwo! Patrząc na tę uchwałę, mam takie wrażenie, że w przypadku bardzo słabych tekstów - tutaj zwracam się do pana ministra Żurka, bo jak rozumiem, to jest wytwór jego działalności - mówi się, że ustawa czy ten tekst nie są godne uwagi, albo żeby nie powiedzieć, że jest nic niewarty, to mówi się, że jest tyle wart, ile papier, na którym został wydrukowany. Tutaj nawet tego nie można powiedzieć. Szkoda, panie ministrze Żurek, tego papieru, bo ta uchwała nie ma żadnej mocy prawnej. I pan to doskonale wie. Przypomnę art. 87 ust. 1 ustawy zasadniczej. Źródłami powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej są: Konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia. Tam nigdy nie było i nie ma uchwał, więc nie można rządzić - tutaj zwrot do pana premiera - za pomocą uchwał, panie premierze. Ustawą. (Poseł Joanna Borowiak: Dekretów też nie.) Więc ten akt, który państwo pewnie przegłosujecie, nie ma żadnej mocy prawnej. Więcej, jeżeli wczytać się nawet w ostatnią stronę, to Sejm Rzeczypospolitej, uwaga, apeluje do sędziów o udział w procesie wyłaniania kandydatów na członków KS. Mam zasadnicze pytanie. W kontekście praworządności i zasady wyrażonej w art. 7, która mówi, że organy państwa, a więc i funkcjonariusze publiczni, a więc prezesi sądów, a więc również sędziowie działają, uwaga, w granicach i na podstawie prawa, proszę wskazać chociaż jeden przepis obowiązującego w Polsce prawa, który pozwala prezesom sądów zwoływać tzw. zgromadzenia wyborcze. Gdzie jest ten przepis? Jeżeli, panie ministrze Żurek, pan wyjdzie, powie pan i wskaże pan ten przepis, to ja panu przyznam rację. Tylko pan nie wyjdzie i nie wskaże tego przepisu, bo go nie ma. Więc taki apel do pana ministra sprawiedliwości, szczególnie jako prokuratora generalnego, żeby zamiast zajmować się sprzedawaniem dymu w postaci tej uchwały, może zajął się rozwiązaniem zespołu prokuratorów, który ściga obrońców polskich granic. (Poseł Antoni Macierewicz: Koniecznie.) Może tym się pan zajmie. Może zajmie się pan oficerem, którego prokuratura nie tyle oskarżyła, co skierowała wniosek o warunkowe umorzenie postępowania po to, żeby stwierdzić jego winę. Mimo że prokurator, pana zastępca do spraw wojskowych, skierował polecenie o wycofanie tego wniosku. (Poseł Joanna Borowiak: Ciszej, pośle Ćwik.) Wobec swojego kolegi wycofaliście akt oskarżenia, natomiast wobec polskiego żołnierza, oficera noszącego mundur, nie chcecie tego wycofać. Dlaczego pan to robi? Myślę, że szliście państwo z hasłem: konstytucja na ustach, praworządność... Panie Premierze! Patrzę na pana i zainspirowany wczorajszym wystąpieniem pana profesora Raua muszę powiedzieć, że nie tylko w kontekście polityki międzynarodowej, ale także w ramach wymiaru sprawiedliwości, resortu sprawiedliwości miał być koncert praworządności, a mamy takie liche, nędzne rzężenie cymbałków bezprawia, panie premierze. (Poseł Sławomir Ćwik: A mamy prezydenta Nawrockiego.) Ale żeby nie być posądzonym o to, że wsłuchuję się tylko w głos jednej strony, głos opozycji, środowiska mi bardzo bliskiego, to wczoraj, kiedy byłem tutaj z panem prezydentem, wysłuchiwałem wystąpienia wicepremiera. Powtórzę te słowa, one dzisiaj już padły z tej mównicy i bardzo mocno przylgnęły do pana, panie premierze. (Poseł Dorota Niedziela: Do rzeczy.) Pan minister Sikorski, osoba znana, aktor poważnych ról w takich przedsięwzięciach jak papieros z Ławrowem......jak np. śniadanie czy spotkanie ambasadora Ławrowa z polskimi ambasadorami czy słynny hołd berliński, który w wypadku pana Sikorskiego przejdzie niestety niechlubnie do historii. Ten człowiek stanął tutaj i nic nowego nie powiedział, panie premierze. Nic nowego nie powiedział, ale jedną rzecz odnotowałem. Otóż czasami trzeba uznać wolę większości, także tu, w Sejmie. A ja mam wrażenie, koalicjo rządząca, panie premierze, rządzie, że wy cały czas zatrzymaliście się tak w okolicach 1 czerwca, między godz. 21 a może godz. 23 i że cały czas wam się wydaje, że kto inny wygrał wybory. (Poseł Zbigniew Konwiński: Załatwił pan zmianę regulaminu Sejmu.) Nie wygrał Rafał Trzaskowski - wygrał Karol Nawrocki. Jeżeli będziecie przysyłać ustawy, które przyszykowaliście dla swojego kandydata, to one będą kończyć tak jak ta ustawa o KRS-ie. A ta ustawa o KRS-ie została zawetowana nie dlatego, że prezydent toczy wojnę z rządem......tylko dlatego, że Sąd Najwyższy, Krajowa Rada Sądownictwa, legislatorzy w Senacie kontrolowanym przez państwa, gdzie macie większość, Państwowa Komisja Wyborcza i wreszcie Naczelny Sąd Administracyjny mówili, że ustawa o KRS, którą przedłożył pan minister Żurek w imieniu rządu, jest po prostu zła, jest niekonstytucyjna. Dlatego pan prezydent ją zawetował, a nie dlatego, że wam przeszkadza. Odwołuję się do słów, które wypowiedział wczoraj pan wicepremier Sikorski: czasami trzeba uznać wolę większości, także tu, w Sejmie. Chciałbym, życzyłbym sobie, tak jak większość Polaków, która wybrała prezydenta, żebyście uszanowali ten wybór, żebyście uszanowali zdanie Polaków wyrażone w wolnych, demokratycznych wyborach. Cały czas macie z tym problem. Rozmawiajcie. Jest ustawa pana prezydenta. Chcecie ją zmieniać, chcecie na jej temat dyskutować - bardzo proszę. Ale niech ona nie trafia do zamrażarki pana marszałka. I na koniec: myślę, że największy problem, który nas właśnie dotyka, to jest kwestia praworządności. Kwestia tego, że dzisiaj zwykły człowiek idzie do sądu i okazuje się, że nie może doczekać się wyroku. (Poseł Sławomir Nitras: To jest twoja wina. Ziobrze podziękuj.) Dlaczego? Tylko dlatego, że sędziowie - niektórzy sędziowie, na szczęście jest ich coraz mniej - nie zajmują się oceną dowodów, prowadzeniem postępowań, tylko w togach stają się politykami i próbują wykluczać swoich kolegów. Tylko po to, żeby nie pracować. Tylko po to, żeby uczestniczyć w tej hucpie politycznej. I na to nie ma zgody prezydenta Rzeczypospolitej. (Poseł Jarosław Rzepa: Prezydent jest dla wszystkich, nie dla PiS-u.) I ostatnia rzecz. Myślę, że każdy, kto to obiektywnie obserwuje, bez względu na sympatie polityczne, rozumie to, czego nie rozumie dzisiejsza większość, a przede wszystkim szef resortu sprawiedliwości. Szanowni państwo, Polska to nie jest folwark jakiegoś prywatnego, jednego czy drugiego stowarzyszenia. Polska to nie jest jakieś udzielne księstwo rządu czy nawet większości rządowej. Polska to jest dobro wspólne wszystkich obywateli. (Poseł Joanna Borowiak: Tak jest.) A obywatele czekają na to, żeby szanować prezydenta, żeby z nim współpracować, żeby naprawić wymiar sprawiedliwości, a nie robić protezy. Tym się panowie zajmijcie. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia