Radosław Sikorski
Pełna wypowiedź
22 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pragnę z góry przeprosić, że być może nie na wszystkie pytania będę mógł odpowiedzieć. Nie wiem, ile mam czasu, pani marszałek, ale pytań padło bodajże 160, więc pewnie nie dam rady. Postaram się na te, na które nie zdążę w tej chwili odpowiedzieć, odpowiedzieć na piśmie. Zacząć pragnę - trochę z sentymentu do dawnego podwładnego, ale także dlatego, że najlepiej zacząć od najmocniejszych wypowiedzi - od wypowiedzi pana posła Antoniego Macierewicza. Otóż pan poseł Macierewicz łaskaw był stwierdzić, cytuję: Polska jest obecnie świadomie, brutalnie i jednoznacznie przez obecny rząd likwidowana......a nasz naród, a w szczególności rolnictwo - wprost likwidowany. Nie mogę nie odpowiedzieć na tak postawiony zarzut. (Poseł Kazimierz Plocke: Trzeba.) I muszę stwierdzić, panie pośle Macierewicz, że pudło, bo tu fakty można zmierzyć i one są następujące. Rok 2025 był najlepszym rokiem w historii polskiego eksportu rolno-spożywczego. Wartość eksportu za granicę osiągnęła poziom 58,4 mld euro, 248 mld zł. To poziom o 8,6% wyższy niż rok wcześniej. Więc jeżeli naród i państwo są likwidowane tak jak polskie rolnictwo, to chyba nieźle nam się powodzi. Pan poseł pyta też, jak naprawdę wygląda mój stosunek do Rosji, do polskiego wojska i do naszego sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Do sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi mam stosunek pozytywny, do Wojska Polskiego bardzo pozytywny, a stosunek do Rosji mam negatywny, czego całym życiem dowiodłem. Pan poseł wzywa, abyśmy pamiętali, że nie ma poza Polską państwa tak bardzo religijnego jak Stany Zjednoczone kształtowane przez prezydenta Trumpa. Mam wrażenie, że papież Leon XIV ma inne w tej sprawie zdanie. Ale to nie koniec, jest gorzej. Obecny rząd, cytuję: niszczy człowieczeństwo, niszczy rodziny, niszczy naszą tożsamość historyczną i cywilizacyjną. Tak niszczy, że Polska jest najzamożniejsza w swojej historii i właśnie wchodzi do G20, a o niszczeniu człowieczeństwa jakoś nie słyszałem. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Panie ministrze, w 2023 r. Polska weszła do G20.) Nie, panie pośle, Polska jeszcze nie weszła do G20. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Weszła do G20.) Jeszcze nie weszła do G20. Pan prezydent został zaproszony na szczyt. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: To zupełnie inna sprawa.) Było to przedmiotem moich rozmów z sekretarzem Rubio przed spotkaniem prezydenta w Białym Domu z prezydentem Trumpem i było to przedmiotem moich rozmów szczegółowych z sekretarzem stanu w Monachium 2 tygodnie temu. I są nadzieje na to, że będziemy nie tylko obserwatorem, o czym mówiłem w swoim exposé, ale to jeszcze nie zostało czarno na białym stwierdzone. Więc pańskie twierdzenie, że już weszliśmy do G20 2 lata temu, jest po prostu nieprawdziwe. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Jest prawdziwe...) Ponadto pan poseł Macierewicz pyta: Dlaczego wtedy, gdy w 2023 r. przeleciał rosyjski samolot przy polskiej granicy, żądał od ówczesnego rządu, żeby zestrzelił ten samolot? Chyba chodziło o helikoptery, i to nie rosyjskie, a białoruskie. Ale dzisiaj pan poseł Macierewicz mówi: toleruje, aprobuje i milczy o tym, że niemal codziennie wschodnia granica Polski jest atakowana przez Rosję. Radzę zerknąć do mojego przemówienia na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, gdy to ja sugerowałem Rosji, żeby nie przychodziła się skarżyć wtedy, gdy właśnie zestrzelimy kolejny rosyjski samolot, który zechciałby naruszyć naszą przestrzeń powietrzną. A w 2023 r. to chyba mieliśmy też słynną rakietę pana ministra Błaszczaka, która wylądowała 10 km od mojego domu i której nawet nie znalazł. Żeby ochronić Polskę przed rakietami i dronami, nie wystarczy się zasłonić polskimi generałami. Trzeba się zasłonić systemem antyrakietowym i antydronowym i to umożliwi dopiero program SAFE. I mam nadzieję, że przestaniecie go blokować. Ale słuchajcie, to jeszcze nie koniec. (Poseł Adrian Witczak: Jeszcze?) Jest gorzej. Cytuję: W 2011 r. - o mnie - gdy zawarł układ między Rosją, Niemcami i Polską, sojusz między Polską, Rosją i Niemcami... Brzmi złowrogo. Ale stwierdzam i oświadczam uroczyście, że w archiwum MSZ takiego traktatu nie mamy. Pan poseł też mówi, ale nie jestem w stanie za jego myślą podążyć, o tym, że ja jakoby toleruję działania oficerów Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Rozumiem, dlaczego pan Antoni Macierewicz ma obawy wobec kontrwywiadu wojskowego. Wydaje mi się, że to, że w pierwszej kolejności kazał raport z likwidacji WSI przetłumaczyć na rosyjski, jest przesłanką negatywną w jego wypadku, ale chyba nie docenia faktu, że już nie jestem ministrem obrony i w związku z tym nie kontroluję Służby Wywiadu Wojskowego. Pan minister pyta, czy minister Sikorski tak naprawdę walczy z Rosją. Jakoś za waszego rządu nie wpadliście na pomysł, żeby zlikwidować rosyjskie konsulaty czy ograniczyć możliwości poruszania się rosyjskich dyplomatów, czy żeby wymagać od nich tylko paszportów biometrycznych, tak żeby rosyjska agentura nie mogła się podszywać, być pod fałszywymi tożsamościami. Myślę, że działania mówią głośniej od słów. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Ale my nie otwieraliśmy granicy z Kaliningradem.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Panie pośle Kuźmiuk... Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: No i widzi pan, mówi pan: Kaliningrad. A ja chcę panu powiedzieć, że Kalinin to był przewodniczący Rady Związku Radzieckiego, zbrodniarz wojenny, którego podpis widnieje na rozkazie o rozstrzelaniu 20 tys. polskich oficerów. I to ja jako pierwszy wprowadziłem, przywróciłem nazywanie tego miasta Królewcem. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Ale otwierał pan tę granicę czy nie?) Tak, PiS-owscy starostowie zabiegali w tamtych czasach o to, żeby ich powiaty wprowadzić do systemu małego ruchu granicznego. Tak. A jak się zmieniły fakty, gdy Rosja zaczęła najeżdżać na swoich sąsiadów, my zmieniliśmy politykę. Ale to było wtedy korzystne obopólnie, po obu stronach granicy. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: A Gruzja najechała w 2009...) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Panie pośle Kuźmiuk... Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: Przedstawiciel KPRP pyta, dlaczego rządowi nie udało się zbudować mniejszości blokującej i zablokować umowy Mercosur. Kogoś tutaj zawodzi pamięć, bo przypominam pierwsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego pod obecnym prezydentem. I to pan prezydent i jego ludzie zobowiązali się, że jeśli rząd zadeklaruje, że zagłosujemy przeciwko umowie Mercosur, to on, pan prezydent, przekona premier Włoch do dołączenia do koalicji blokującej w Unii Europejskiej. Rząd swoje zobowiązanie wykonał, zagłosowaliśmy przeciwko umowie Mercosur, a pan prezydent, wbrew moim ostrzeżeniom, niestety nie przekonał pani premier Meloni do zmiany stanowiska. I jest, jak jest. To jest raczej przestroga dla was, aby takie szarże w stylu 27:1... Aby nie wystawiać Polski na śmieszność. Pan poseł Fogiel pyta, dlaczego skoro w Parlamencie Europejskim zasiadają posłowie wybrani w demokratycznych wyborach, kanclerz Niemiec zapowiada, że Unia Europejska będzie implementować porozumienie z Mercosur pomimo sprzeciwu Parlamentu Europejskiego. Pan poseł Fogiel powinien wiedzieć, że polityka handlowa jest wyłączną domeną Komisji Europejskiej i w związku z tym Komisja ma prawo takie decyzje podjąć. Ale negocjowaliśmy, pozyskaliśmy Francję i dzięki naciskowi Polski i Francji próg wzrostu importu lub spadku cen, który umożliwi interwencję Komisji, został ustalony na poziomie 5%. Proszę też pamiętać, że Mercosur będzie korzystny dla wielu polskich branż gospodarki, np. przy produkcji AGD, przy produkcji komponentów do samochodów, ale także wielu działów produkcji rolnej, np. przetworzone produkty rolne, w tym mleko, słód, owoce, alkohol, napoje bezalkoholowe. Dla tych branż dostęp do rynków Mercosur zostanie zliberalizowany, co jest istotną szansą dla polskich producentów. Pan poseł, chyba Kuźmiuk właśnie, pyta dramatycznie, jakoby już bił kalendarz ewentualnej skargi na Mercosur. To uczynił już Parlament Europejski. Ale tylko co do faktów, panie pośle. (Wypowiedź poza mikrofonem) Proszę wysłuchać, czegoś się pan nauczy. Decyzje o podpisaniu i tymczasowym stosowaniu umów Mercosur nie zostały dotąd opublikowane w dzienniku urzędowym Unii i być może będą w najbliższych dniach. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: I nie będą.) Proszę teraz posłuchać. Termin na zaskarżanie takich decyzji wynosi 2 miesiące od dnia ich publikacji. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Nie będzie tej publikacji.) Jak nie będzie publikacji, to nie możemy zaskarżać, więc o co się pan awanturuje? (Poseł Andrzej Szewiński: Bo jest z PiS-u.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Panie premierze, moment. Pan pośle Kuźmiuk! Zwracam panu uwagę, że zakłóca pan obrady Sejmu. (Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Dziękuję bardzo.) Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: Pani poseł Elżbieta Burkiewicz z Centrum pyta, czy MSZ dostrzega ryzyko, że niespójne sygnały klasy politycznej dotyczące SAFE mogą podważyć wiarygodność w oczach partnerów i mieć wpływ na decyzje inwestycyjne na flance wschodniej. Rzeczywiście, to jest zaskakujące. Dostajemy tanią pożyczkę, a tu jakaś wywołana nie wiadomo po co kontrowersja. To jest pewien ewenement, to budzi zdumienie i dlatego apeluję o opamiętanie. Pan minister Rau pyta, dlaczego 23-24 listopada przywódcy europejscy rozmawiali w Genewie o Ukrainie, a nasz premier w tym czasie był na nieistotnym szczycie Unii Afrykańskiej. No nie nieistotnym, tylko Unia Europejska, Unia Afrykańska... Zresztą w innych wypowiedziach tej strony sali jest krytyka, że za mało uwagi poświęcamy Afryce. Rzeczywiście premier tam był i dlatego Polskę w jego imieniu ja reprezentowałem na tej konferencji, na tej naradzie. Pan Włodzimierz Skalik, Konfederacja Korony Polskiej. (Poseł Sławomir Ćwik: Moskiewskiej.) Z Polski uczyniono zaplecze krwawej wojny. To działanie, które ściąga na nas wielkie ryzyko. A pytanie, panie pośle, kto tę wojnę wywołał. Może by pan się tak wypowiedział przeciwko agresorowi chociaż raz, a nie przeciwko ofierze agresji. Pan poseł Stanisław Krajewski zapytał, jakie działania w 2026 r. będzie podejmował MSZ, żeby wykorzystać unieruchomione rosyjskie aktywa. (Poseł Paweł Szrot: Jarosław.) Rosyjskie aktywa są unieruchomione, i to, dzięki Bogu, już na trwałe, więc nawet wasi węgierscy sojusznicy nie są w stanie ich przekazać do dyspozycji Rosji, np. tak jak w tej chwili - poprzez blokowanie dwudziestego pakietu sankcji. Pytanie jest tylko o to, kiedy i jak mają być one wykorzystane. Gdy wojna się zakończy, będą oczywiście przedmiotem sporów sądowych. To, co chcieliśmy podczas naszej prezydencji osiągnąć i czemu sprzeciwiły się niektóre państwa, to to, aby Ukraina mogła z nich korzystać już dzisiaj, po to, żeby mogła się bronić, nie wykorzystywać tego później, na odbudowę, tylko zapobiegać niszczeniu. Niestety, nie było tu jednomyślności. Mam nadzieję, że to wam też da do myślenia w kwestii użyteczności zasady jednomyślności. Bo to jest takie piękne, kiedy się pomyśli, że jak mamy liberum veto, to będziemy mogli sobie wetować różne rzeczy, tylko że inni to weto też mają i go używają. Wasi węgierscy sojusznicy używają weta po to, aby blokować wypłaty dla Wojska Polskiego, chodzi o 0,5 mld euro na fundusz modernizacji Sił Zbrojnych. Wasi węgierscy sojusznicy używają prawa weta do zablokowania otwarcia negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Wasi węgierscy sojusznicy próbują zablokować pożyczkę dla Ukrainy, która ma umożliwić jej dalszą walkę, obronę przed Putinem. Myślę, że już odpowiedziałem też pani Ewie Leniart z PiS w sprawie aktywów. Tak, to już było. Pan Andrzej Kryj, PiS. Jak rząd i MSZ będą wspierać polskie firmy, które chcą wziąć udział w odbudowie Ukrainy, wzmacniać ich pozycję negocjacyjną? Słuszne pytanie. Po pierwsze, z naszej inicjatywy w czerwcu odbędzie się - mówiłem o tym w exposé - konferencja na rzecz odbudowy Ukrainy. Przyjadą darczyńcy, przyjadą przedstawiciele państw i organizacji, Banku Światowego, innych wielkich banków inwestycyjnych, biznesu. Tam będzie planowane przyszłe odbudowywanie Ukrainy. Fakt, że to odbędzie się w Gdańsku, i to, że polskie firmy będą miały uprzywilejowany dostęp do samej konferencji, to już pierwszy krok. Pamiętajmy też, że Polska już jest takim wzorcowym, bezpiecznym miejscem, skąd wiele firm zagranicznych prowadzi handel i interesy z Ukrainą. I to - mówiłem o tym w exposé - się jeszcze nasili. Rozumiem, że byłoby dla nas korzystne, gdybyśmy mogli przekonać Ukrainę do takiego systemu, w którym ci, którzy pomagali Ukrainie, mieliby przywileje w jej odbudowywaniu, tylko że pamiętajmy, że jednocześnie domagamy się, aby Ukraina wdrożyła w pełni umowę stowarzyszeniową, a więc wprowadziła u siebie zasady jednolitego rynku, a potem - żeby przyjęła całe dobrodziejstwo prawa europejskiego w dziedzinie zamówień publicznych, a w tej dziedzinie, jak wiemy, muszą być stosowane uczciwe procedury i otwarte kontrakty. Uważam, że mamy naturalne przewagi i że w naszym interesie jest to, aby po prostu na Ukrainie odbywały się uczciwe kontrakty. Jestem pewien, że wiele z nich polskie firmy wygrają. Jakie działania podejmie MSZ w sprawie ograniczeń eksportu złomu z Ukrainy? Też pan Andrzej Kryj. Rozmawiałem o tym przedwczoraj z ministrem spraw zagranicznych Ukrainy i odniosłem wrażenie, że ta kwestia przynajmniej jest już na dobrej drodze. Wydawało mi się, że być może nawet jest już rozwiązana. Pan Tadeusz Samborski z PSL - Trzeciej Drogi pyta, czemu nierozwiązany jest problem ekshumacji i pochówków na Ukrainie. Panie pośle, błagam. Ekshumacje zostały wstrzymane za rządów PiS, a za naszego rządu zostały wznowione. Dosłownie w zeszłym tygodniu zapadła kolejna pozytywna decyzja - o ekshumacji w Hucie Pieniackiej, co, jak wiemy, było bardzo kontrowersyjne. Pan Maciej Konieczny z Razem pyta o komentarz do zarzutu dotyczącego mniejszego wsparcia Polski dla Ukrainy. Nie przyjmuję tego zarzutu. Wartość naszego wsparcia przekazanego w 48 pakietach to już ponad 3,5 mld euro. Byłem krytykowany przez prawą stronę za to, że - ponieważ nie mogliśmy wpłacić na EPF przez węgierskich sojuszników prawej strony - przekierowaliśmy pieniądze na PURL, czyli fundusz zakupu amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy. Przypominam też, że wpłaciliśmy - nie jestem pewien, ile to było, patrzę na pana ministra Siemoniaka - bodajże 100 mln dolarów na czeską inicjatywę amunicyjną. Tak jak jesteśmy liderem pomocy, tak będziemy liderem odbudowy Ukrainy. To będzie nowa szansa dla polskich przedsiębiorców. Pan marszałek Bosak z Konfederacji mówi i pyta, cytuję: Ukraina musi wykonać dużo pracy nad korupcją i standardami europejskimi. Czy którykolwiek z tych elementów ma związek z naszą polityką zagraniczną i polskimi interesami? Przyznam, że nie rozumiem pytania. Oczywiście, że ma. Jesteśmy za rozszerzeniem, ale rozszerzenie nastąpi, tylko jeśli kandydaci spełnią warunki. (Poseł Tadeusz Samborski: Tak jest.) Warunki te to m.in. walka z korupcją i wdrożenie standardów europejskich. Na pewno pan poseł Bosak nie jest za członkostwem na skróty dla któregokolwiek z krajów kandydackich. Pan Andrzej Szewiński. Jakie instrumenty dyplomatyczne wykorzystuje Polska, aby wzmocnić jedność Unii wobec rosyjskiej agresji i skutecznie zabezpieczyć należne środki na wsparcie Unii? Pytanie w kontekście obstrukcyjnej postawy Węgier i częściowo Słowacji. To jest dylemat, bo ostatnio Rada Europejska, czyli spotkanie na szczeblu szefów rządów, zdecydowała o pożyczce 90 mld dla Ukrainy w miejsce nieodblokowania zamrożonych rosyjskich aktywów. Premier Orbán to zaakceptował, a teraz Węgry mówią, że na niższych szczeblach być może będą sypać piasek w tryby, i to z powodu czy pod pretekstem tego, że nie działa rurociąg ˝Drużba˝, pompujący rosyjską ropę przez Ukrainę do Węgier. Mam nadzieję, że chociaż w tej sprawie się zgodzimy, że to, że Węgry nadal kupują rosyjską ropę i jeszcze się awanturują wobec Ukrainy, w ten sposób oliwiąc machinę wojenną Putina, to jest rzecz niepożądana. Zgoda? Pan minister spraw zagranicznych Węgier oświadczył solennie w poniedziałek w Radzie do Spraw Zagranicznych Unii, że ropa nie płynie w rurociągu z czysto politycznych powodów, że to jest jakiś ukraiński szantaż. A wiemy, że cała kampania wyborcza na Węgrzech w tej chwili jest jednym wielkim szczuciem na ofiarę agresji, na Ukrainę. A więc będąc przedwczoraj w Kijowie, poprosiłem ministra Sybihę, choć nie było to planowane, żeby ciupasem sprowadził szefa Naftohazu, czyli firmy odpowiadającej za ten rurociąg. Pytam go: Panie, jak na spowiedzi, rurociąg jest technicznie zdolny do przesyłania gazu czy nie jest? On był przygotowany, pokazał mi zdjęcia palącego się gigantycznego magazynu i przepompowni ropy w Brodach. Pokazał mi zdjęcia z odczytu mierników przepływu ropy. To jest do naprawienia, ale uważam, że jeśli to jest kwestią, to jest na to sposób: trzeba wysłać unijnych ekspertów, niech stwierdzą ponad wszelką wątpliwość, jak jest i niech Węgry przestaną blokować. Pan Marek Rząsa pytał o polskich przedsiębiorców, którzy będą inwestować w Ukrainie. Kontrakty to raz, handel to dwa, a inwestycje to trzy. Żeby inwestować, trzeba mieć zaufanie do systemu prawnego w tamtym kraju. Pamiętacie państwo, jak parę tygodni temu szef bodajże ExxonMobil powiedział, że np. w Wenezueli nie daje się inwestować, bo nie ma pewności prawnej. Tak samo ja jestem sceptyczny co do inwestycji w Rosji. Tam, gdzie nie ma wolnych sądów, gdzie nie mam możliwości wyegzekwowania uczciwie kontraktu, tam ja osobiście bym się bał inwestować. W naszym interesie jest więc, żeby Ukraina była praworządna, żeby ten pierwszy klaster negocjacyjny, czyli sprawy podstawowe, praworządność, był otwarty. Chodzi o to, żeby Ukraina przyjęła w tym nasze standardy, a to niestety blokują węgierscy sojusznicy prawej strony. Pyta pan minister Zbigniew Rau, czy Niemcy zdemontowały rurociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2? Fajne pytanie, bo nasuwa się kilka kwestii. Po pierwsze, nikt mnie nie jest w stanie wyprzedzić w krytyce Nord Stream. Przypominam oświadczenie rządu niemieckiego, wtedy gdy porównywałem Nord Stream do paktu Ribbentrop-Mołotow. Po drugie, trzy z czterech rur bardzo skutecznie zdemontowali Ukraińcy. A po trzecie, my też mamy rurociąg z Rosji na zachód Europy, do Niemiec. Nazywa się on rurociągiem jamalskim. Myśmy go przejęli. Spółka Europol Gaz jest w tej chwili, po wykonaniu sankcji, 100-procentowo polska. Ale nawet za rządu PiS-u ten rurociąg nie został zdemontowany. Wreszcie mam nadzieję, że pan minister Rau czyta gazety, choć to jest wiedza nie tylko gazetowa. Krajem, z którego biznesmeni chcą ewentualnie udrożnić i ponownie wykorzystać Nord Stream 2, nie są Niemcy. To są Stany Zjednoczone. To są amerykańscy biznesmeni. Jestem ciekaw, co będziecie o tym mówić, jak to się stanie. Pan Marcin Ociepa stwierdza: Byliście po stronie tych, którzy budowali Nord Stream. Naprawdę? Mówi jeszcze pan minister Rau: Rząd nie realizuje imperatywu, jakim jest uniemożliwienie Niemcom zdominowania i wasalizacji Polski. Panie Ministrze! Od byłego ministra bym wymagał jednak powagi. Jest pan profesorem, dojrzałą osobą. Proszę podać przykłady tej wasalizacji Polski. Czy do pana dzwonił jakiś niemiecki minister i kazał panu coś robić? Bo do mnie nigdy nie dzwonili. Na czym polega to zdominowanie przez Niemcy? Jesteśmy sojusznikami, członkami tej samej rodziny europejskiej, współpracujemy. Oni są trochę więksi i można mieć na tym punkcie kompleks, a można po prostu nawiązywać normalną współpracę. To nie znaczy, że musimy rzucać się sobie w objęcia. Między sąsiadami o tysiącletniej historii zawsze są problemy, także historyczne, ale podajcie mi przykłady wasalizacji Polski, bo nie uważam, że Polska jest czyimkolwiek wasalem. (Wypowiedź poza mikrofonem) Sprawa Mercosur, okej. Właśnie jestem, dziękuję, że pan o tym wspomniał. Ciągle powtarzacie, że jakoby ten taran francusko-niemiecki rządzi Unią Europejską, a więc oświadczam panu, że w sprawie Mercosur Niemcy i Francja miały inne stanowiska. (Poruszenie na sali) (Poseł Paweł Szrot: Wiemy o tym.) A więc przestańcie mówić, że Francja i Niemcy nad wszystkim dominują. (Poruszenie na sali) (Poseł Paweł Szrot: Niemcy.) Ponadto przypominam wam, że jeżeli Ukraina, Mołdawia, Bałkany Zachodnie przystąpią do Unii Europejskiej, to uzyskają dodatkowe mandaty w Parlamencie Europejskim i głosy w Radzie Europejskiej i proporcja głosów, jaką dysponują dzisiaj Francja i Niemcy, zostanie rozwodniona. Chcę wam też przypomnieć o innej kwestii. Wtedy gdy był negocjowany Traktat z Lizbony, duży rozgłos w całej Europie wywołał ówczesny polityk Platformy Obywatelskiej Jan Maria Rokita, mówiąc: Nicea albo śmierć. Nicea dawała bowiem Grupie Wyszehradzkiej prawie taką samą liczbę głosów, jak Niemcom i Francji właśnie. I zgadnijcie, kto się zgodził na to, żeby zastąpić nicejski system głosowania systemem podwójnej większości, który teraz obowiązuje. Przypominam, ten traktat wynegocjował prezes i premier Jarosław Kaczyński, a ratyfikował prezydent Lech Kaczyński. Była już o tym mowa na tej sali. Pan Grzegorz Lorek, PiS, pani Małgorzata Golińska - i cały szereg innych posłów - mówili o tym, że w wywiadzie dla ˝Der Spiegel˝ minister Sikorski zrzekł się reparacji, i pytali, czy to jest oficjalne stanowisko rządu. Nie wiem, ile razy można to powtarzać, robię to już chyba po raz pięćdziesiąty. Reparacje Polska miała przyznane w Poczdamie jako 15% alokacji sowieckiej. To Sowieci nam zabrali te należne nam reparacje. Czy dotrze to do was w końcu, czy nie? (Wypowiedź poza mikrofonem) Rozumiem, że skoro Sowieci nam zajumali, to Niemcy mają zapłacić jeszcze raz, ale oni nie chcą płacić, bo uważają, że prawnie nie muszą już tego robić. (Poruszenie na sali) (Poseł Czesław Hoc: Tusk zapłaci.) Pani Joanna Borowiak z PiS pyta, czy głaz w Berlinie jest formą zadośćuczynienia dla Polski zamiast reparacji. O reparacjach już powiedziałem. Głaz jest tylko przyklepaniem miejsca na pomnik, o który zabiegały kolejne polskie rządy. Wam to się nie udało przez 8 lat, a myśmy to uzyskali: wreszcie w Berlinie w okolicy Reichstagu i urzędu kanclerskiego, w bardzo godnym miejscu, będzie pomnik, który upamiętni polskie ofiary III Rzeszy. (Poseł Paweł Szrot: Kiedy?) Jeszcze nie wiadomo, kiedy, ale miejsce jest już wyznaczone. To jest postęp którego wy nie potrafiliście osiągnąć. Pan Paweł Rychlik, Prawo i Sprawiedliwość, zapytał, dlaczego nie było reakcji MSZ w sprawie wypowiedzi kanclerza Merza, który stwierdził, że wojna na Ukrainie trwa tyle, ile trwała II wojna światowa. Rozumiem, że to umknęło panu posłowi, ale mówiłem o tym w Brukseli w poniedziałek. Osobiście, i to nie wzywając ambasadora, tylko na forum całej Unii Europejskiej, zwróciłem uwagę koledze niemieckiemu i jeszcze jednej osobie, która ten sam błąd popełniła, że II wojna światowa zaczęła się w Gdańsku 1 września 1939 r., co zresztą uznał sam Putin, gdy przyjechał do Gdańska w rocznicę wybuchu II wojny światowej. To był nasz sukces dyplomatyczny, właśnie po to, żeby nie funkcjonowała sowiecka interpretacja wielkiej wojny ojczyźnianej jako prawdziwej II wojny światowej. To zostało przekazane i mam nadzieję, że takich przejęzyczeń czy fałszywych kodów historycznych w przyszłości już nie usłyszymy. (Poseł Joanna Lichocka: A ambasadora pan nie wezwie?) Pani poseł, jak minister mówi ministrowi, to jest to znacznie wyższa ranga niż jak dyrektor mówi ambasadorowi. Pani tego nie rozumie? (Poruszenie na sali) (Poseł Joanna Lichocka: W kuluarach?) Nie w kuluarach. Już pani powiedziałem, na forum Rady do Spraw Zagranicznych Unii Europejskiej. Wystarczy? No tak. (Poseł Joanna Lichocka: Bardzo proszę.) Jeszcze raz? A o reparacjach ile razy jeszcze muszę powiedzieć? Może za setnym razem dotrze. (Poruszenie na sali) (Poseł Joanna Lichocka: Panie ministrze, panu się nie pomylił troszeczkę Sejm z jakimś innym miejscem? Może z Sową panu się pomyliło?) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Pani poseł, bardzo proszę. Proszę bardzo, panie premierze. Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: Pan minister Rau zapytał, jak rząd, MSZ zamierza przeciwdziałać resetowi niemiecko-rosyjskiemu.Panie pośle, ministrze, oczywiście są sfery w Niemczech, które chciałyby powrócić do biznesu z Rosją, ale to, o czym wiemy więcej z doniesień prasowych, poważnych mediów, to jest szykujący się reset rosyjsko-amerykański. Mam nadzieję, że ten niepokoi państwa równie poważnie. Pani posłanka Aleksandra Uznańska-Wiśniewska z KO pytała, jak obywatele mają się bronić przed rosyjską machiną propagandową i dezinformacją, kiedy kłamstwa Moskwy są również powielane także przez polskich posłów i europosłów. No nie da się ukryć. Jeżeli polscy posłowie mówią, że to Ukraina wysłała drony nad Polskę, to ręce opadają. Po prostu ręce opadają. Pan marszałek Bosak zarzuca, że w exposé nie było wzmianki o Azji Centralnej. Przyjmuję tę krytykę, poprawię się w następnym exposé. Pan Tadeusz Samborski, pani Paulina Matysiak i pani poseł pytali o budżety Telewizji Polonia i Telewizji Wilno. Choć niesłusznie pani oskarżyła TVP World o likwidację czy obniżenie... (Poseł Joanna Lichocka: TVP Polonia, o World nie mówiłam.) Nie? Okej, no dobra. To po kolei. TVP Polonia po trzydziestu z górą latach funkcjonowania stała się kompletnym anachronizmem. Jak ktoś za granicą chce oglądać polskie programy telewizyjne, to ogląda polskie programy telewizyjne. (Poseł Joanna Lichocka: To nieprawda.) To był twór na zupełnie inne czasy technologiczne i zupełnie inny kształt polskiego wychodźstwa. Dzisiaj kupujemy sobie dekoder, a tak naprawdę oglądamy w Internecie. Ten model pokazywania starych PRL-owskich filmów w Telewizji Polonia po prostu spełnił już swoją misję. (Poseł Joanna Lichocka: Tam były magazyny o życiu Polonii, o życiu Polaków za granicą. Zostały zlikwidowane.) Wicemarszałek Dorota Niedziela: Pani poseł Lichocka, bardzo proszę... Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski: Jeśli chodzi o TVP Wilno, to rzeczywiście następuje tam racjonalizacja kosztów. Cenimy ten ośrodek. Oddaję sprawiedliwość, że powstał podczas rządów Zjednoczonej Prawicy. Tylko czy naprawdę nieduży ośrodek dla w sumie niedużej publiczności musi mieć 150 etatów? 150 etatów? (Poseł Joanna Lichocka: Nie.) Tak, pani poseł, 150 etatów. Więc misja będzie zachowana, obiecuję, ale trochę mniejszym kosztem i trochę mniejszą ilością etatów. Natomiast jeśli chodzi o Biełsat, to bluźni pani. Biełsat w tej chwili ma większe zasięgi niż kiedykolwiek przedtem. Wręcz ten ośrodek nadawania dla zagranicy przeżywa w tej chwili swoją świetność. Bo mamy nie tylko Biełsat po białorusku, mamy także Wot Tak po rosyjsku, mamy Slawę po ukraińsku, TVP World po angielsku i zaczęliśmy już chyba - proszę mnie nie trzymać za słowo, ale chyba już to ruszyło - nadawanie po rumuńsku, tak aby docierać do Mołdawii, a w planach jest ekspansja na języki kaukaskie oraz na Azję Centralną. (Poseł Joanna Lichocka: Kosztem...) Proszę mi nie przerywać, pozwolić dokończyć. Co więcej, dosłownie przedwczoraj komisarz do spraw rozszerzenia pani Marta Kos poinformowała mnie, że na rzecz nadawania na terytorium byłego Związku Radzieckiego, na koprodukcję TVP World, Deutsche Welle i telewizji francuskiej znajdzie dodatkowe 20 mln euro, w dodatku do 200 mln zł, które na te cele przeznaczamy, więc chyba, pani poseł, zgadzamy się co do celu de facto. Ja chcę panią przekonać, że w miarę jak Stany Zjednoczone niestety likwidują swoją misję nadawania do byłego Związku Sowieckiego, likwidują, ograniczają Radio Liberty i Radio Wolna Europa, Polska tę misję przejmuje i będzie ją wzmacniać. (Poseł Joanna Lichocka: A Rapperswil?) A, Rapperswil, genialna inwestycja rządu PiS, ponad 20 mln euro na nieużywany hotel w małej mieścinie w Szwajcarii. Nadawał się tylko na rząd na wygnaniu Prawa i Sprawiedliwości. (Poseł Joanna Lichocka: To jest pogarda.) Pani marszałek mi sygnalizuje, że mój czas się kończy, więc zgodnie ze zobowiązaniem, które podjąłem na samym początku, na te pytania, na które nie zdążyłem odpowiedzieć, postaram się odpowiedzieć na piśmie. Ale może jeszcze zakończę jednym akcentem, bo tu padało parę razy to, że jakobym przesadzał z tym, że prawa strona dopuszczałaby czy może doprowadzić do polexitu. Chciałbym tylko przypomnieć, bo nie wszyscy byli wtedy na sali. Mieliśmy na tej mównicy przemawiającego posła, bodajże z Prawa i Sprawiedliwości, który znowu porównał Unię Europejską do III Rzeszy. (Poseł Adrian Witczak: Skandal!) Jeżeli Unia Europejska jest III Rzeszą, to oczywiście chcecie Polskę z niej wyprowadzić. Tylko że to jest nie tylko obelga, to jest obraza wszystkich polskich ofiar III Rzeszy. Mam do tych, którzy powtarzają takie kalumnie, jedno proste pytanie: Ile milionów Polaków zabiła do tej pory Unia Europejska? Dziękuję za uwagę. Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: Ha, ha, ha!
- Oklaski
- Oklaski
- Wesołość na sali, oklaski
- Głos z sali: Uuu...
- Oklaski
- Oklaski
- Głos z sali: Tak jest!