Hanna Majszczyk
Pełna wypowiedź
8 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Projekt ustawy o zmianie ustawy o finansach publicznych, który jest przedmiotem dzisiejszej debaty, jak już wielokrotnie tu powtarzano w oświadczeniach państwa posłów, zmierza do lepszego prezentowania budżetu, ale jednocześnie zmierza do tego, aby zarządzanie budżetem było sprawniejsze, a przejrzystość wydawanych środków publicznych była lepsza. To z kolei wpłynie na lepszą kontrolę Wysokiej Izby nad finansami publicznymi. Wielokrotnie w trakcie debaty wyrażaliście państwo w swoich wypowiedziach i pytaniach obawy o to, czy te zmiany nie przesuwają ośrodka decyzyjnego na niższy szczebel, odbierając kontrolę parlamentowi. Te państwa pytania i obawy odnosiły się do tych zmian, które dotyczą możliwości podejmowania decyzji przez wojewodów w zakresie przesunięć środków na zadania zlecone z zakresu administracji rządowej czy dokonywania przesunięć środków na wydatki o charakterze majątkowym i zwiększenia ich z dzisiejszej kwoty 100 tys. do 500 tys. zł. Nie ma tutaj żadnej obawy co do tego, że jakakolwiek część decyzyjności parlamentu jest Wysokiej Izbie odbierana. Przede wszystkim chciałabym zwrócić uwagę na to, że dzisiejszy próg w wysokości 100 tys. zł, który tak naprawdę funkcjonuje od co najmniej 26 lub nawet 27 lat, jest już nieadekwatny. W ustawie z 2009 r. od początku pojawił się próg w wysokości 100 tys. zł, w ramach którego wojewodowie mogli sami dokonywać przesunięć w swoim budżecie, i sami państwo wiecie, jak bardzo od tamtego czasu zmieniły się wskaźniki makroekonomiczne, jaka była inflacja i że ówczesne 100 tys. zł ma się nijak w kwestii dzisiejszych cen tych samych produktów. Tym samym te zmiany, które zostały Wysokiej Izbie zaproponowane w rządowym projekcie ustawy, zmierzają do tego, aby urealnić tę decyzyjność wojewodów, aby przyspieszyć realizację zadań po to, żeby w przypadku każdej decyzji, też dotyczącej analogicznych produktów, jak to było ponad 20 lat temu, nie musieli oni kierować takiego wniosku do ministra finansów. Minister finansów już dzisiaj ma możliwość przenoszenia tych wydatków w wysokości kwot, które znacznie przekraczają 100 tys. zł, więc nic tu się nie zmienia. Przesunięcie tej decyzyjności na wojewodów jest po prostu racjonalne i związane z upływem czasu oraz wysokością inflacji, która miała miejsce w tym czasie. Chciałabym też podkreślić, że kontrola parlamentu nad tym, jak te środki są wydatkowane, będzie zapewniona każdorazowo w sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa, tak jak to było dotychczas. Wysoka Izba będzie oceniała, jak te środki były wydatkowane, czy były wydatkowane na cele, które były słuszne, czy niesłuszne. Nic w tym zakresie się nie zmieni. Mam jeszcze jedną uwagę, dotyczącą wypowiedzi i pytań, które były związane z tą tematyką. Myślę, że pojawiło się pewne nieporozumienie, jeżeli chodzi o obawy dotyczące samorządów, jak one będą mogły teraz funkcjonować, skoro wojewoda będzie miał decyzyjność. Otóż w tym zakresie wojewoda zawsze miał i będzie miał decyzyjność. Wszystkie zmiany, które tutaj proponujemy, wręcz ułatwią kontakt z samorządami. Dzisiaj, jeżeli jakiś samorząd otrzymuje dotację na realizację jakiegoś zadania i w trakcie niej charakter tego zadania nieco ulega zmianie, ale jest zgoda wojewody na to, żeby mogło być one realizowane w tym zakresie, to każda zmiana, np. przy wydatkach o charakterze majątkowym, czy też znalezienie puli środków we własnym budżecie, które miałyby charakter majątkowy, musi opierać się na decyzji ministra finansów. Tymczasem teraz ta decyzja będzie podjęta przez wojewodę we własnym zakresie, więc jest to zdecydowanie zupełnie odwrotne działanie, niż niektórzy z państwa sugerowali, jak np. pani poseł Kulpa czy pan poseł Wilk, o ile pamiętam, który mówił o znacznym rozszerzeniu kompetencji wojewodów. Tutaj nie ma żadnego ograniczenia samorządów. Dzisiaj samorządy tego nie mają, bo to jest dotacja z budżetu państwa. Decyzyjność zawsze jest po stronie wojewodów i tam zostanie. Nigdy nie było w tym zakresie żadnej elastyczności dla samorządów czy też decyzyjności po ich stronie. To samorządy od zawsze wnioskują o te środki, a możliwość przesuwania środków na zadania z zakresu administracji rządowej tylko przyspieszy przekazywanie tych środków. Dzisiaj mamy archaiczne przepisy, które blokują środki w określonych działach, i w momencie gdy w danym województwie środki na ten cel nie są potrzebne, to wojewoda nie dysponuje środkami, żeby zapewnić odpowiednie zabezpieczenie finansowe realizacji zadań zleconych z zakresu administracji w innym obszarze. Jeżeli chodzi o zapewnienie, czy przyjęte w założeniach kryteria do oceny klasyfikacji poprawią wydawanie środków, to chcę powiedzieć: oczywiście, że tak. Na pewno nie przyczynią się do opóźnienia realizacji inwestycji. Zresztą, proszę państwa, pamiętajmy, że mówimy o środkach publicznych, środkach pochodzących z podatków podatników. Prawidłowość ich wydatkowania musi być objęta kontrolą, ale też należy dbać o to, aby oceny dokonywanych inwestycji miały charakter spójny i w miarę ujednolicony w całym zakresie realizacji zadań państwa, a nie tylko w niektórych przypadkach. Pragnę przypomnieć, że w ustawie o finansach publicznych już dzisiaj mamy zasadę, że wszelkie wydatki muszą być realizowane, aby osiągnąć jak najlepsze efekty przy określonych nakładach, przy określonych środkach, które na te cele są wydatkowane. Propozycja zawarta w projekcie ustawy będącej przedmiotem dzisiejszej dyskusji zmierza do ujednolicenia tych kryteriów. Przede wszystkim każda inwestycja będzie musiała być analizowana pod kątem tego, czy wpisuje się w strategie rozwoju państwa, które zostały przyjęte przez rząd. To jest pierwszy punkt. Jaki jest cel? Czy cel jest adekwatny? Jaka jest efektywność podejmowanej inwestycji? Wszystko to, co w projekcie zostało zawarte w art. 133a, dodawanym w ustawie o finansach publicznych, będzie miało charakter ujednolicony. Oczywiście takie oceny, jeżeli chodzi o inwestycje od 10 mln zł, będą dokonywane przez poszczególnych dysponentów realizujących te inwestycje i będą oczywiście poddawane audytom, tak jak w przypadku wszystkich wydatków. Są audyty wewnętrzne, ale również dokonywane są audyty zewnętrzne przez ministra finansów, jest kontrola Najwyższej Izby Kontroli, a na końcu jest oczywiście sprawozdanie z wykonania budżetu państwa, więc wszystkie te mechanizmy są zachowane i będą zastosowane. Publikacja dla zapewnienia przejrzystości finansów publicznych wprowadza tutaj, jak wielokrotnie powtarzano już w oświadczeniach, również obowiązek publikacji, czyli wyjścia do społeczeństwa z publikacją informacji o inwestycjach, których wartość osiąga co najmniej 100 mln zł. Są to duże kwoty, nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę inflację, która miała miejsce na przestrzeni tych dwudziestu kilku lat. Od momentu, kiedy ustawa o finansach publicznych została uchwalona, to i tak dzisiaj wydatek 10 mln czy tym bardziej 100 mln ze środków publicznych jest wydatkiem bardzo istotnym. Informacja dla społeczeństwa o tym, że taka inwestycja jest realizowana, a poniekąd również wskazanie, na co te środki publiczne, a zatem pobierane podatki, są wydawane, jest jak najbardziej uzasadniona. Oczywiście publikowanie informacji o tych już bardzo kosztownych inwestycjach, od 500 mln w górę... Z całą pewnością tutaj będzie publikowana ocena, aby wszyscy, którzy są tym zainteresowani, mogli ocenić, jakie cele ma realizować ta inwestycja, jaka jest jej efektywność, w jakie strategie kraju, gospodarcze czy inne, się ona wpisuje i czy nie było możliwości pozyskania na jej realizację środków innych niż środki z budżetu państwa. Wszystko to prowadzi do zwiększenia przejrzystości, ale również kontroli ze strony parlamentu i obywateli. Tutaj może nawiążę do wypowiedzi pana posła Kaczyńskiego, który mówił o sytuacji finansów publicznych. To właśnie jest zmiana, która ma zapewnić większą kontrolę parlamentu nad tym, jakie zobowiązania są podejmowane przy okazji uchwalania budżetu państwa. W tym dokumencie, w tym akcie prawnym, w uzasadnieniu, z mocy prawa będą musiały być zamieszczane również informacje o instrumentach finansowych, które co do zasady nie mieszczą się w sektorze finansów publicznych rozumianych zgodnie z ustawą o finansach publicznych. Co za tym idzie - jeszcze do niedawna niekoniecznie wiadomo było, w jakiej wysokości są to środki. Dopiero po kilku latach, na podstawie dostępu do informacji publicznych, można było takie informacje pozyskać. Tymczasem tutaj proponuje się zapewnienie transparentności, zapewnienie dostępu do takiej informacji nie tylko parlamentowi, ale również wszystkim obywatelom, którzy przy inwestycjach rzędu 500 mln zł mają do tego prawo. Pani poseł Skowrońska pytała, jak będą wyglądać budżety wojewodów. One będą prezentowane, biorąc pod uwagę zmianę prezentacji... Sama prezentacja ulegnie zmianie. To, co będziemy widzieli, jeżeli chodzi o budżety wojewodów, będzie jeszcze bardziej transparentne, ponieważ będziemy mogli odczytywać te wszystkie transfery, które dzisiaj nie są... W ustawie budżetowej nie tak prosto odnaleźć informacje o tym, co tak naprawdę w wydatkach danego dysponenta jest jego wydatkiem, a co z założenia przeznacza się np. na transfer do jednostek samorządu terytorialnego. W tym przypadku ta informacja i te zmiany będą więc jak najbardziej przydatne. Było jeszcze pytanie pana posła Mariusza Krystiana odnośnie do wątpliwości, jak rozumiem, które wiążą się z tym, że zmieniamy nomenklaturę, którą posługujemy się w ustawie o finansach publicznych. Wprowadzana jest zmiana pojęcia ˝środki własne˝ na pojęcie ˝zasoby własne˝ Unii Europejskiej. Wprowadzana nomenklatura będzie w pełni spójna z nomenklaturą używaną w unijnych aktach prawnych. Chodzi o to, żeby było wiadomo, że mieszczą się tu również kary, odsetki - wszystko to, z czym w zakresie rozliczeń unijnych mamy do czynienia. Jeżeli chodzi o obawy... Nie wiem, czy dobrze to określam, ale wybrzmiewało to w wystąpieniach czy w pytaniach państwa posłów co do niektórych regulacji. Chodzi tu konkretnie o klasyfikację jednostek samorządu terytorialnego. Otóż, proszę państwa, sama ustawa była w opiniowaniu ponad rok, przy czym - ponad pół roku w różnych konsultacjach z samorządami. Jeżeli chodzi o klasyfikację, to w ramach prekonsultacji zostało to już skierowane do korporacji parę miesięcy temu. W kolejnych krokach będzie to omawiane również w zespołach roboczych. Ta współpraca, ten dialog z samorządami są więc bardzo szeroko zakrojone. Tak jak powiedziałam, ustawa była wysyłana od początku 2025 r., a klasyfikacja - od jesieni ub.r. Dialog cały czas jest prowadzony. Proszę państwa, te zmiany w klasyfikacji w żadnym wypadku nie będą utrudniać działalności samorządów. To dzisiejsze uregulowania zobowiązują dysponentów środków publicznych, do których przecież zastosowanie mają przepisy ustawy o rachunkowości, do innego dokonywania klasyfikacji na potrzeby ustawy o rachunkowości, a innego - na potrzeby sprawozdawczości budżetowej. Wprowadzane, proponowane i objęte regulacjami na poziomie przepisów wykonawczych zmiany w zakresie klasyfikacji zmierzają do tego, aby uspójnić chociażby definicję inwestycji, którą dana jednostka musi stosować na potrzeby ustawy o rachunkowości, z tą, jaka wynika z ustawy o finansach publicznych. Dzisiaj one nie są spójne, a te zmiany, które proponujemy, mają tę spójność zapewnić. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia