Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Sprawne, łatwo dostępne i sprawiedliwe sądy powinny być nie mrzonką, ale rzeczywistością praworządnego i demokratycznego państwa. Sądy są fundamentem praworządności tylko wtedy, jeżeli stoją na straży bezpieczeństwa każdego obywatela. Tylko wtedy będą fundamentem praworządności, jeżeli będą mogły realnie pracować, jeżeli nie będą puste. Tymczasem dziś, szanowni państwo, mamy ponad 2 tys. wolnych etatów w wymiarze sprawiedliwości. Minister Żurek nie ogłasza tych wolnych etatów. Blokuje i paraliżuje Krajową Radę Sądownictwa. I dlatego, mimo akceptacji dla tego projektu, ponieważ młodzi ludzie dostaną trzecią szansę, trzeba jednak zgłosić bardzo poważny zarzut. Co z tego, że będzie trzecia szansa, skoro później nie będą mogli wykonywać wymarzonego zawodu? Z jednej strony minister Żurek nie ogłasza konkursów sędziowskich, z drugiej strony, blokuje te etaty, przekształcając etaty sędziowskie na etaty referendarskie, a po trzecie wreszcie, zupełnie likwiduje etaty sędziowskie. Nikt nie może się doprosić informacji, ile tych etatów zlikwidował. Szanowni państwo, według tego, co podają media, mamy już ponad 2 tys. wakatów w sądownictwie. Ponadto minister chce wyrzucić 3 tys. sędziów. To już jest połowa sędziów, bo przypomnę, mamy 10 tys. sędziów w naszym kraju. Dlatego, jeżeli połowa sędziów straci pracę, już naprawdę nie będzie miał kto pracować. I dlatego sprawy trwają najdłużej w historii, ludzie czekają na sprawiedliwość latami. Tymczasem minister wcina żurek w najlepsze, publikując to na swoich mediach społecznościowych. Panie Ministrze! Proszę się wziąć do roboty. Odblokować Krajową Radę Sądownictwa, dokonywać wreszcie konkursów sędziowskich. Natomiast bardzo dobrze, że pan prezydent zgłosił chęć wzięcia na siebie ogłaszania konkursów sędziowskich. Bardzo dobrze, ponieważ młodzi ludzie, którzy - nawet w trzech podejściach - zdają ten egzamin, powinni mieć szansę, żeby ten zawód wykonywać, a nie zderzać się ze ścianą: ze zlikwidowanymi, przekształcanymi, blokowanymi etatami w sytuacji, w której, jak powiedziałem, mamy 2 tys. wakatów. Mimo że oczywiście popieramy ten projekt, to jednak zgłaszamy uwagi ogólne dotyczące fatalnego stanu sądownictwa w naszym kraju. Sam projekt natomiast, tak jak już tutaj pan poseł Jabłoński powiedział, przewiduje nowe terminy liczenia dla aplikantów: zamiast miesięcy to będą lata, bardzo dobrze; przewiduje termin 5-letni od ukończenia aplikacji na kolejne podejście i wreszcie różnicuje sytuację różnych aplikantów w zależności od tego, czy to będzie trzecie podejście, drugie czy pierwsze. Trzecie podejście będzie wtedy, jeżeli aplikant podszedł dwa razy i nie zdał, ale przystąpił do egzaminu. Drugie podejście będzie wtedy, jeżeli mimo tej możliwości nie przystąpił bez usprawiedliwienia do pierwszego terminu. I wreszcie pierwsze podejście będzie wtedy, jeżeli w ogóle nie przystąpił i nawet nie próbował zdawać - zróżnicowane terminy, zróżnicowane sytuacje w stosunku do różnych osób. Dlatego oczywiście będziemy ten projekt popierać, z zastrzeżeniami, o których wspomniałem wcześniej. Dziękuję. Przebieg posiedzenia