Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przypadł mi zaszczyt przedstawienia stanowiska klubu PSL - Trzecia Droga wobec sprawozdania komisji o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 100-lecia nadania praw miejskich Gdyni. Na mocy traktatu wersalskiego Polska odzyskała pas wybrzeża Bałtyku o długości 140 km, jednak bez miasta Gdańsk, które uzyskało status wolnego miasta. Dostęp do morza był dla odrodzonej Rzeczypospolitej kwestią o kluczowym znaczeniu. Dlatego już w 1920 r. inżynier Tadeusz Wenda wskazał Gdynię jako najlepsze miejsce na budowę polskiego portu wojennego i handlowego. Pracował nad tym projektem 17 lat, często powtarzając: dla Polski ten port buduję. 10 lutego 1926 r., gdy Rada Ministrów wydała rozporządzenie nadające prawa miejskie, formalnie narodziło się miasto Gdynia. Do 1939 r. z niewielkiej wioski kaszubskiej powstało 120-tysięczne miasto, perła II Rzeczypospolitej. I tak w 1934 r. Gdynia stała się największym portem Bałtyku pod względem wielkości przeładunków, a zarazem najnowocześniejszym portem w Europie. To też jeden z najszybszych i najbardziej spektakularnych procesów urbanistycznych w historii XX w. Centrum Gdyni zostało zabudowane w stylu wspaniałej moderny, zaprojektowanej przez najlepszych architektów. Nazywane było białym miastem, a projekty domów znajdujące się przy ul. Świętojańskiej były wzorowane na nadbudówkach statków i mostkach kapitańskich. Okres II wojny światowej to czarna i smutna plama w historii miasta i jego mieszkańców. Po bohaterskiej obronie Gdyni, Kępy Oksywskiej pod dowództwem płk. Stanisława Dąbka we wrześniu 1939 r. miasto dostało się pod okupację niemiecką, podczas której zmieniono nazwę na Gotenhafen, a następnie całą polską ludność wysiedlono w inne rejony okupowanego kraju. Jednak, o czym musimy pamiętać, najpierw, bo już od września do grudnia 1939 r., przeprowadzono masowe aresztowania tysiąca polskich mieszkańców. W samej Piaśnicy mogło zostać zamordowanych co najmniej ok. 300 mieszkańców Gdyni, a innych mieszkańców uwięziono w obozie koncentracyjnym w Stutthof. Po zakończeniu wojny nastąpił okres odbudowy i dynamicznego rozwoju. Gdynia zapisała się w powojennej historii naszego kraju jako miasto dające świadectwo patriotyzmu, przywiązania do reguł demokracji. Przyszło za to zapłacić krwawą cenę. Masakra na wiadukcie przy stoczni gdyńskiej była jednym z najtragiczniejszych i najbardziej traumatycznych wydarzeń, które stworzyły po latach fundament III RP. Dziś, w 2026 r., Gdynia to miasto ciągle młode duchem, morskie miasto, ambitne, bardzo żywe, miasto, które nadal dynamicznie się rozwija. To Droga Czerwona, port zewnętrzny, rozwój stoczni, Marynarki Wojennej, budowa polskich okrętów dla obrony Wybrzeża. W tym miejscu, i z tego powodu też jestem dumny, że mogę poprzeć ten projekt, chcę przypomnieć Wysokiej Izbie wielką postać, która tutaj zasiadała, czyli Franciszkę Cegielską. To wieloletnia pani prezydent miasta Gdyni, poseł, później minister zdrowia w rządzie pana Jerzego Buzka. Bez Franki Gdynia nie byłaby tak piękna. (Poseł Piotr Adamowicz: To prawda.) Przebieg posiedzenia