Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2110). 25. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2111). Poseł Barbara Oliwiecka: Dziękuję ślicznie. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministry! Wysoka Izbo! Omawiany dzisiaj projekt ustawy o statusie osoby najbliższej to nie jest żadna ideologia, to nie jest sprawa polityczna, to jest minimum. To nie jest wymarzona ustawa o związkach partnerskich, ale to jest kompromis, który gwarantuje minimalny szacunek i prawo do godnego życia dla wszystkich. Ustawa określa zasady zawierania i rozwiązywania umowy o wspólnym pożyciu, umowy zawieranej przed notariuszem w formie aktu notarialnego, bez zmiany nazwiska. Ta Izba, my wszyscy tutaj obecni, posłowie, posłanki, jesteśmy po to, żeby służyć obywatelom, a służyć tzn. troszczyć się o nich poprzez tworzenie dobrego prawa dostosowanego do realiów. Projekt wypełnia lukę prawną dotyczącą osób żyjących razem, bez zawarcia małżeństwa, bo przecież małżeństwo nie jest obowiązkiem, ale nasza troska o obywateli jest naszym obowiązkiem. Obecnie takie osoby w wielu obszarach nie korzystają z ochrony państwa polskiego, a przecież płacą podatki, są pełnoprawnymi obywatelami. W Polsce spada liczba zawieranych małżeństw, a co trzecie i tak kończy się rozwodem. Na 100 małżeństw przypada obecnie ok. 35-40 rozwodów. Naturalnym jest więc to, że wzrasta liczba związków nieformalnych, partnerskich. Wiem, że Konfederacja i PiS sprowadzają tę ustawę wyłącznie do związków jednopłciowych, bo znamy tę waszą melodię straszenia Polek i Polaków LGBT. To jest okrutna hipokryzja i obłuda z waszej strony, która również uderza w waszych wyborców. Bo w 2021 r. według spisu powszechnego odnotowano ponad milion nieformalnych par, co stanowiło ponad 8% ogółu rodzin. Niektórzy przecież żyją w takich związkach, nazywają je narzeczeństwem, wiecznym narzeczeństwem. I dobrze, oni również są w tej rosnącej puli. Statystyka. Według danych w naszej Izbie, 460 posłów, ponad 38 żyje właśnie w takiego rodzaju związkach partnerskich. Panie i Panowie Posłowie! Zwracam się do prawej strony sceny politycznej. Dbacie o rodzinę? My też dbamy. I dbajmy razem o wszystkie. Bo nie wiem, panie pośle, czy pan wie - gdy słuchałam pana wypowiedzi, to miałam wątpliwości - ale dzieci rodzą się nie tylko w małżeństwie. Dzieci rodzą się również w związkach nieformalnych, bo tak, mamy seks przedmałżeński, małżeński, pozamałżeński, ale o tym pewnie doskonale wiecie. Więc tym bardziej nie macie prawa pouczać Polek i Polaków. (Poseł Katarzyna Maria Piekarska: Może pan poseł tego nie wie.) W obecnym stanie prawnym proste czynności administracyjne dla osób żyjących w związkach nieformalnych urastają do ogromnych biurokratycznych problemów, a czasami jest to po prostu mission impossible. Zawierany akt notarialny na mocy tej ustawy nadaje status osoby najbliższej. Słyszycie to państwo: to nie jest małżeństwo, to nie jest związek partnerski, to jest umowa o wspólnym pożyciu. I ten akt ma regulować wyłącznie kwestie administracyjne, takie jak kwestie spadkowe, zasiłki rodzinne, prawo do korzystania z mieszkania, dostęp do informacji na temat zdrowia, dokumentacji medycznej. Projekt ustawy nie dotyka w żadnym stopniu opieki nad dziećmi, nad czym niestety ubolewam, bo w tym obszarze rodziny patchworkowe nadal nie będą mieć żadnego wsparcia. Ale zróbmy dzisiaj chociaż ten mały krok, mikroskopijny krok. Zostawcie państwo obłudę i hipokryzję w kieszeni, żebyście nie musieli się wstydzić przed swoimi wyborcami i przed swoimi dziećmi. Dziękuję. Przebieg posiedzenia