Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2110). 25. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2111). Poseł Monika Rosa: Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pierwsza rzecz jest taka, że każdy człowiek jest ważny. Każda para ma prawo do równości, do życia w miłości, bezpieczeństwie i szacunku, zauważona przez państwo. (Poseł Roman Fritz: Aż się wzruszyliśmy.) Powiem państwu jeszcze jedną rzecz, o której być może państwo nie wiecie. Otóż pary jednopłciowe, różnopłciowe, żyjące w związkach nieformalnych... Jest hańbą nazywanie ich bezproduktywną zachcianką. Pan obraża miliony osób, obywateli i obywatelek Rzeczypospolitej Polskiej, które tworzą społeczeństwo, które tworzą naród, które tworzą rodziny, bo uwaga, szanowni państwo, w związkach nieformalnych rodzą się dzieci. Związki nieformalne wychowują dzieci. Co więcej, co czwarte dziecko w Polsce rodzi się w związku nieformalnym. A więc jest hańbą i głupotą to, co pan opowiada. Te projekty ustaw, o których dzisiaj mówimy, to nie są tylko przepisy. To są opowieści o codzienności i o życiu, o Annie i Katarzynie, Tomaszu i Weronice, Mirosławie i Marcie, Pawle i Krzysztofie. Anna i Aleksandra - okolice Wrocławia - razem wychowują, uwaga, piątkę dzieci. Chcą żyć bez strachu i bez obaw i skupić się na tym, aby ich dzieci czuły się bezpieczne, aby państwo widziało, że są rodziną. Bo, szanowni państwo, oni są rodziną. Pary jednopłciowe, społeczność LGBT, pary różnopłciowe żyjące w związkach nieformalnych czekają na ten projekt ustawy. Czekają na to, aby państwo polskie dostrzegło w nich prawdziwą rodzinę, dostrzegło to, że wychowują i posiadają dzieci, dostrzegło to, że są równymi obywatelami i obywatelkami Rzeczypospolitej Polskiej, że płacą tu podatki, że tutaj chorują, tutaj się leczą, tutaj rodzą dzieci, tutaj je edukują, tutaj tworzą wspólnotę i naród. Projekt ustawy, o którym dzisiaj rozmawiamy, odpowiada na współczesne wyzwania i potrzeby, bo liczba osób, które żyją w związkach nieformalnych, z roku na rok po prostu rośnie. Odpowiada też na postulaty społeczności LGBT. To jest ustawa, która wzmacnia rodzinę, która wzmacnia obywateli i obywatelki Rzeczypospolitej Polskiej, która tę rodzinę ochrania i która tym samym realizuje zapisy Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Szanowni Państwo! Marta i Klaudia - miejscowość pod Białymstokiem - żony, które wspólnie wychowują kilkunastomiesięczne dziecko. Jedna z nich mogła zaopiekować się żoną w połogu i niemowlęciem tylko dzięki swojej determinacji i dobrej woli pracodawcy. Dlaczego? Bo nie przysługiwało jej prawo do tego, aby móc to zrobić. Ten projekt ustawy po prostu to zmieni. Wprowadzi nową instytucję do polskiego prawa, która zapewni ochronę parom jednopłciowym i różnopłciowym, która odpowiada na potrzeby społeczne, na wyzwania codziennego życia, która umożliwi dzięki umowie zawieranej u notariusza wybór ustroju majątkowego, wspólności, przypadków rozwiązania umowy, umożliwi załączenie testamentu, prawo do pochówku, do informacji medycznej, do ubezpieczenia. To wszystko, co dla was jest zupełnie normalne, dla tych par jest cudem albo elementem bardzo ciężkiej pracy i determinacji, aby się udało. Projekt ustawy zakłada, że związki, które powstały w wyniku zawarcia umowy, będą się opierały na szacunku, na wsparciu, na lojalności oraz równych prawach i obowiązkach stron. Osoby będące w nim będą prowadziły wspólne życie rodzinne. Obowiązane są one do tego, aby współdziałać dla dobra wspólnego. Mówimy tutaj, szanowni państwo, po prostu o rodzinie. Będą też zobowiązane do tego, aby o siebie dbać, aby realizować swoje potrzeby. I tak, potrzebujemy do tego prawa. Potrzebujemy do tego poczucia stabilności, bezpieczeństwa, tego, żeby państwo nie rzucało kłód pod nogi, ale żeby dostrzegło w tych wszystkich osobach obywateli, obywatelki, rodziny i ludzi. Szanowni Państwo! Naszą rolą jako parlamentarzystów jest przede wszystkim dbałość o polskie rodziny, o bezpieczeństwo obywateli, o równość i odpowiadanie na wyzwania, które przynoszą kolejne lata. I za pomocą tego projektu ustawy te cele są po prostu realizowane. Po pierwsze, wzmacniamy rodzinę, dając stabilizację tym parom, które nie mogą zawrzeć związku małżeńskiego, a także tym, które z różnych powodów - szczerze mówiąc, nie pytamy o te powody i państwo też tego nie róbcie - tego związku małżeńskiego zawrzeć po prostu nie chcą. Jest jasne oczekiwanie par, żeby móc mieć swobodę, elastyczność i wolność kształtowania swojej relacji. Michał i Marcin wzięli ślub kilka lat temu w Berlinie, po kilkunastu latach wspólnego życia w Polsce, ale po przekroczeniu Odry na powrót stali się sobie osobami obcymi w świetle prawa. Martwią się, czy posiadane pełnomocnictwa, o których pan mówił, które nie wypełniają katalogu praw, równych praw, które daje ten projekt ustawy, po prostu wystarczą. Wie pan co? Nie. One nie wystarczają. Te wszystkie przepisy, o których teraz mówimy, w tej ustawie, bardzo długiej ustawie, wprowadzającej również, sprowadzają się po prostu do codzienności. To są przepisy o ludziach, o ich potrzebach, o ich miłości, szacunku, o kryzysach, o tym, że tu żyją i tu umierają, o tym, że chcą być traktowani jak pełnoprawni obywatele. Szanowni państwo, niektóre z tych par, niektóre z tych osób czekają na ten projekt ustawy całe swoje życie, a niektóre po prostu tego nie doczekały. Krzysztof żył z Łukaszem przez wiele lat i byli zgodną i kochającą się parą, ale podczas podróży do Włoch Łukasz nagle zmarł. Krzysztof wobec próżni prawnej, w jakiej się znalazł, zamiast przeżywać swoją żałobę, walczył o możliwość sprowadzenia zwłok do kraju i godnego pochówku. Teraz odpowiedzmy sobie na pytanie: Czy naprawdę chcemy, żeby tyle osób, które żyją w związkach nieformalnych, musiało się z tym zmagać? Czy prawo polskie nie może w końcu zauważyć ludzi, którzy są ich obywatelami? To nie jest ustawa o ideologii ani o światopoglądzie, ani o przekonaniach. Jest o szacunku, o godności i o poczuciu bezpieczeństwa, jest o stabilności i przewidywalności, jakie powinno gwarantować państwo swoim obywatelom, jest o porządku prawnym i równych zasadach dla każdej pary i dla każdej rodziny. Ta ustawa jest rozwiązaniem, które naprawdę ma szerokie poparcie społeczne, bo także w państwa elektoratach, wszystkich, jak tutaj siedzimy na sali, są osoby, które żyją w związkach nieformalnych, które wychowują dzieci w związkach nieformalnych i które proszą tylko o jedno - aby państwo polskie w końcu ich zauważyło. Przebieg posiedzenia