Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2110). 25. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy - Przepisy wprowadzające ustawę o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu (druk nr 2111). Poseł Marcin Warchoł: Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Mam pytanie do posłów koalicji 13 grudnia: Jak myślicie, dlaczego historia, która zna tysiące prób zmiany odwiecznych praw natury, sprawiła, że żadna z tych prób się nie powiodła? Dlaczego myślicie, że akurat wam to się dzisiaj uda? Jak myślicie, dlaczego w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej zapisano ochronę małżeństwa i rodziny? Ze względów ideologicznych? Nie. Ze względów religijnych? Też nie. Kto to zapisał? SLD zapisał to w 1997 r. To jest czysty pragmatyzm, to jest gwarancja ciągłości narodu. To jest poddanie się odwiecznym prawom natury bez próby ich zmiany, prawom natury, zgodnie z którymi dziecko rodzi się ze związku kobiety i mężczyzny, nie jednej kobiety i drugiej kobiety, której się wydaje, że jest mężczyzną, albo odwrotnie. To nie jest tylko moja opinia. Taka jest po prostu natura. Konstytucja chroni małżeństwo i chroni rodzinę. Dlaczego? Ponieważ małżeństwo i rodzina scala naród. Jest jego siłą napędową. Małżeństwo i rodzina spełnia wreszcie najważniejszy cel narodu - jego przetrwanie. Prokreacja to znaczy przetrwanie narodu. To rozumiało SLD w 1997 r., ale wy, ich potomkowie, już tego nie rozumiecie. Co takiego się stało przez te lata, że dziś dzieci tamtych polityków Lewicy mówią zupełnie co innego i chcą ten naród zniszczyć. Bo to wy, którzy wprowadzacie te rozwiązania, absolutnie degradujecie podstawową tkankę narodu, jaką jest właśnie rodzina i małżeństwo. Tworzycie fikcję małżeństwa. Ta fikcja małżeństwa w żaden sposób niczego nie gwarantuje. Nie gwarantuje przetrwania narodu, wręcz prowadzi do jego wymarcia. (Poseł Joanna Wicha: Wymieramy właśnie przez to, że nie ma.) Mamy prawo do życia zapisane w konstytucji. Mamy prawo do ochrony zdrowia. Mamy prawo do wychowania dzieci. Ale te wszystkie prawa łączy jedno - przetrwanie narodu, prokreacja. I dlatego na małżeństwo ustawodawca nałożył tak liczne obowiązki. Przypomnę, że małżeństwo jest zobowiązane do wychowania dzieci często kosztem swojego czasu, swojej kariery, swoich możliwości zarobkowych. (Poseł Marcin Józefaciuk: Czyli małżeństwo bezdzietne nie jest małżeństwem?) Natomiast wy, tworząc tę fikcję małżeństwa, absolutnie zwalniacie te związki homoseksualne z jakichkolwiek praw, z jakichkolwiek obowiązków, dając im niezliczone przywileje. (Poseł Joanna Wicha: Jakie przywileje?) I jeszcze podatnicy mają za to płacić. Wiecie państwo, ile? Ponad 2 mld zł, bo tyle zapisali w ocenie skutków regulacji, że ta ustawa ma kosztować. Dokładnie 2370 mln zł. Z czego? Z mniejszych wpływów z PIT, z innych podatków, kosztów dla NFZ. Po co to wszystko? Po to, żeby spełnić waszą ideologiczną zachciankę, i to jeszcze całkowicie bezproduktywną. Dlatego będziemy za odrzuceniem tego niezwykle szkodliwego, absurdalnego i antynarodowego projektu w pierwszym czytaniu. Natomiast chcę jeszcze jedną rzecz podkreślić, o której pani minister tak szeroko się rozwodziła, a która jest kłamstwem i manipulacją. Otóż nie jest tak, że dziś nie mogą osoby tej samej płci, będące w związkach, dowiadywać się o stan zdrowia, spisywać sobie testamentów, brać wspólnych kredytów, prowadzić wspólnych rachunków bankowych, dziedziczyć czy wreszcie otrzymywać renty. Oczywiście, że nie. To wszystko mogą już dziś robić małżeństwa homoseksualne. Chcę podkreślić, że można już dziś uzyskiwać informacje o stanie zdrowia chorego. Można upoważnić siebie nawzajem do internetowego konta pacjenta. Można powołać się do dziedziczenia w testamencie. Można wreszcie odbierać wynagrodzenie za pracę. Można odbierać przesyłki dla siebie. (Poseł Marcin Józefaciuk: Za ile?) Można zwolnić się z odmowy złożenia zeznań zgodnie z art. 182 Kodeksu postępowania karnego. Można prowadzić wspólny rachunek bankowy. Można wreszcie otrzymać rentę po śmierci partnerki czy partnera. Można zaciągać wspólny kredyt w banku. Można odebrać ciało zmarłego partnera, pochować, otrzymać zasiłek pogrzebowy. To wszystko już dziś jest dopuszczalne. Dlatego też... (Poseł Marcin Józefaciuk: To nie ma problemu.) Ale wy nie, wy manipulujecie. Wy tego nie chcecie tak naprawdę, żeby te wszystkie uprawnienia, które dziś już są, były dalej honorowane, wy chcecie iść dalej. Wy chcecie stworzyć fikcję małżeństwa. (Poseł Marcin Józefaciuk: Ja bym chciał prawdziwe małżeństwo, panie pośle.) Pierwszy krok do adopcji dzieci. Pierwszy krok do spełnienia swojej ideologicznej zachcianki, całkowicie bezproduktywnej. Dlatego też będziemy za odrzuceniem tego szkodliwego i antyproduktywnego projektu w pierwszym czytaniu. Jan Paweł II powiedział bardzo istotne słowa, że trzeba wychowania do wolności, trzeba dojrzałej wolności. Tylko na takiej może się opierać społeczeństwo, naród i wszystkie dziedziny życia. (Poseł Marcin Józefaciuk: Za szacunkiem był i za wolnością.) Ale nie można stwarzać fikcji wolności, która rzekomo człowieka wyzwala, a w rzeczywistości zniewala i znieprawia. (Poseł Marcin Józefaciuk: Związek nie jest wolnością? No, panie pośle.) Z tego trzeba zrobić rachunek sumienia III Rzeczypospolitej. Dziękuję. Wicemarszałek Monika Wielichowska: Panie pośle, bo pracujemy nad dwoma projektami. Pan odnosił się do projektu w liczbie pojedynczej. Proszę jeszcze do mikrofonu określić, że pana wystąpienie dotyczyło obu projektów. Poseł Marcin Warchoł: Szanowni Państwo! A to jest rzeczywiście bardzo ciekawe. Dziękuję, pani marszałek, ponieważ, proszę państwa, ten drugi projekt zawiera zmiany w przeszło 200 ustawach... (Poseł Marcin Józefaciuk: Czyli dobrze przygotowany, dobrze przejrzany.)...w 200 ustawach, w których mają być dokonywane zmiany mające na celu nałożenie dodatkowego haraczu na małżeństwo po to, żeby oprócz tych wszystkich obowiązków związanych z wychowaniem dzieci jeszcze na małżonków narzucić ten ogromny koszt, o którym przed chwilą wspomniałem. Mianowicie to, że nagle zaczną pojawiać się związki, które kompletnie są bezproduktywne, są ideologiczną zachcianką. Ten dodatkowy koszt to 2300 mln zł. Ten koszt mają ponosić wszyscy polscy podatnicy, ci, którzy już dziś płacą za wychowanie dzieci, ponoszą koszty wychowania dzieci. Oni dodatkowo mają ponad 2 mld zapłacić za realizację waszych ideologicznych, bezproduktywnych zachcianek. Więc to jest w tej drugiej ustawie, o którą pani marszałek pyta. Ustawie, która zmienia przeszło 200 innych ustaw. Dlatego też absolutnie jesteśmy przeciwko tym dwóm szkodliwym projektom i będziemy wnosić o odrzucenie ich w pierwszym czytaniu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia