Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za możliwość zabrania głosu w sprawie projektu ustawy o niekaraniu ochotników broniących wolności i niepodległości Ukrainy. Mogę powiedzieć, że ta ustawa dotyczy moich przyjaciół żołnierzy, z którymi się znam i wiem, że bronią wolności polskich granic właśnie na Ukrainie. To jedna z tych regulacji, które wymagają nie tylko analizy prawnej, ale także refleksji moralnej, historycznej i strategicznej. Polacy, którzy walczą przeciwko rosyjskiej agresji, realizują wartości bliskie polskiej tradycji. Nie jest tajemnicą, że wielu obywateli polskich w poczuciu odpowiedzialności i solidarności podjęło decyzję o wsparciu obrony Ukrainy. Decyzja ta była podyktowana nie emocją, lecz głębokim przekonaniem o konieczności przeciwstawiania się terrorystycznej Rosji. Polska wspierała wspólnotę międzynarodową, wysyłając żołnierzy do Afganistanu, u boku naszych sojuszników broniąc bezpieczeństwa świata zachodniego. Dziś Polacy, którzy wstąpili do ukraińskiej armii, robią dokładnie to samo - wspierają naród ukraiński w jego walce o przetrwanie. Bronią tamtejszych miast, abyśmy pewnego dnia nie musieli bronić Chełma, Przemyśla czy Rzeszowa. Każdy Rosjanin zatrzymany pod Charkowem to jeden Rosjanin mniej spośród tych, którzy mogliby ruszyć na Polskę. Ci ludzie są gwarancją naszego bezpieczeństwa. Te działania nie są sprzeczne z polską racją stanu. One są jej naturalnym przedłużeniem. Nie ścigamy bohaterów. Przywracamy elementarną sprawiedliwość. Ci ludzie są naszą dumą i państwo polskie nie może ich karać, ścigać ani poniżać. Z treści uzasadnienia projektu jasno wynika, dlaczego powstał. Celem ustawy jest uwolnienie tych obywateli od odpowiedzialności karnej oraz pozyskanie przez organy wojskowe wiedzy o nabytych kwalifikacjach i doświadczeniu bojowym. To nie są dezerterzy. To nie są ludzie, którzy unikają obowiązków wobec ojczyzny. Oni bronią także nas, bo Ukraina walczy dziś również o bezpieczeństwo Polski, co wprost przyznaje stanowisko rządu. Służba w legalnych Siłach Zbrojnych Ukrainy wzmacnia bezpieczeństwo Rzeczypospolitej Polskiej. Prokurator generalny podkreślił z kolei, że państwo ma pełne prawo darować karalność czynów, które choć formalnie zakazane, w praktyce służą interesowi publicznemu. Czy może być sprawa ważniejsza niż bezpieczeństwo państwa? Czy jest większy interes publiczny niż odsunięcie rosyjskiego zagrożenia od naszych granic? Jeśli polscy ochotnicy ryzykują życie, aby zatrzymać terrorystyczną Rosję, to czy naprawdę polskie państwo ma ich za to karać? Czy mamy traktować ich jak przestępców? Ci Polacy, którzy od 24 lutego 2022 r. ruszyli w stronę Kijowa, nie zrobili tego z kaprysu. Oni pojechali tam, bo czuli obowiązek, obowiązek wobec wolności, obowiązek wobec polskości, obowiązek wobec Europy, która gdy Ukraina padnie, zostanie sama na linii frontu z dyktaturą Kremla. Chcę dziś jasno powiedzieć w imieniu Polskiego Stronnictwa Ludowego: my nie każemy ludzi za to, że mieli odwagę. Proszę przypomnieć sobie słowa konstytucji: wierność Rzeczypospolitej, troska o dobro wspólne, obowiązek obrony ojczyzny. W uzasadnieniu projektu czytamy: udziału polskiego obywatela w walce Ukrainy z rosyjską agresją nie sposób postrzegać jako naruszenia konstytucyjnych obowiązków wobec Rzeczypospolitej. Dokładnie tak, bo dziś linia frontu polskiej wolności przebiega przez Bachmut, Charków i całą linię frontu na Ukrainie. Polacy walczą o Polskę, broniąc Ukrainy. Czy naprawdę trzeba komuś tłumaczyć, że gdyby Putin złamał Ukrainę, następne w kolejce byłyby państwa bałtyckie, a potem Polska? Ci ochotnicy często bez żadnej pomocy, często bez formalności poszli tam, gdzie była potrzeba. Zrobili to, co robili nasi poprzednicy w armii Andersa, w powstaniu warszawskim. Walczyli nie dlatego, że ktoś im kazał, lecz dlatego, że sumienie im kazało. Rzeczpospolita nie może odwracać się plecami. Wielu tych ludzi spotkało się, zamiast z wdzięcznością, z prowadzonym postępowaniem, groźbą grzywny, a nawet sankcjami karnymi sięgającymi do 5 lat więzienia, jak przewiduje art. 141 Kodeksu karnego za przyjęcie obowiązków wojskowych bez zgody organu państwa. Czy to nie absurd? Polska ma być krajem, który ściga odważnych ludzi? Nie wolno nam do tego dopuścić. Należy podkreślić, że projekt nie wprowadza żadnych zachęt do podejmowania służby w wojsku ukraińskim, nie modyfikuje obowiązków obywateli polskich w zakresie obronności, nie tworzy furtki dla zaciągu czy najemnictwa. Ustawa dotyczy wyłącznie tych, którzy podjęli te działania z pobudek etycznych, moralnych i patriotycznych. Szanowni Państwo! Drodzy Posłowie i Posłanki! Ci obywatele, którzy walczą dzisiaj na Ukrainie, to są polscy bohaterowie i tak trzeba ich traktować, jak bohaterów, którzy walczą o wolność dla Polski. Przebieg posiedzenia