Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Chciałbym zadać pytanie pani minister, czy drożejące podręczniki, coraz bardziej drożejące, są przyjazne uczniowi. Zapewne pani odpowie: tak. Ale czy rzeczywiście one są przyjazne? Czy nauczyciel w momencie wyboru podręcznika wie, jest przekonany, że ten podręcznik będzie przyjazny? Co to znaczy przyjazny? Na przykład czy w czasie nieobecności ucznia w szkole, tygodniowej, 2-tygodniowej, jest możliwość samokształcenia? Nie chodzi tu o obrazki, bo one powinny być w podręcznikach do klas I, II, III, ale np. o podręczniki licealne do matematyki. Jestem matematykiem z wykształcenia, od wielu lat korzystam z jednego podręcznika, nie będę promował tego podręcznika, który jest bardzo przyjazny, bo właśnie pozwala poprzez ćwiczenia, rozwiązane przykłady samemu rozwiązywać zadania, podnosić stopień trudności. Czy ci, którzy pracują nad podręcznikami, biorą to pod uwagę? Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek