Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Projekt ustawy, nad którym procedujemy, dotyczy zmian w ustawie o systemie oświaty oraz ustawie o finansowaniu zadań oświatowych. Konkretne zapisy odnoszą się do wysokości opłaty wnoszonej przez wydawców wraz z wnioskiem o dopuszczenie do użytku szkolnego podręcznika. Zmiany w art. 120 ust. 1 ustawy z dnia 27 października 2017 r. o finansowaniu zadań oświatowych dotyczą zmiany wysokości maksymalnych limitów wydatków budżetu państwa przeznaczonych na zadania związane z wyposażeniem szkół podstawowych w podręczniki, materiały edukacyjne i ćwiczeniowe w 2026 r. i w 2027 r. oraz określenia nowych limitów na kolejne 8 lat, a także dodania przepisu epizodycznego, którego celem jest to, aby nowe kwoty dotacji obowiązywały już od 1 kwietnia br. Zakres przedłożenia był już częścią ustawy, która - i słusznie moim zdaniem - została zawetowana przez pana prezydenta, ponieważ jej najważniejszą częścią była ˝Reforma26. Kompas Jutra˝. Kompas ten wskazywał jednak fałszywy kierunek dla polskiej oświaty, a w zasadzie wskazywał jeden kierunek: marsz na lewo w celu wyedukowania, wychowania nowego typu ucznia - unijczyka. Gdyby jednak procedowany dziś projekt ustawy był przedłożony odrębnie, zapewne mógłby liczyć na przychylność nie tylko Wysokiej Izby, Prawa i Sprawiedliwości, ale i pana prezydenta i nie trzeba by było skracać postępowania dotyczącego projektu, terminu określonego w art. 37 ust. 4 regulaminu Sejmu stanowiącego, że pierwsze czytanie może odbyć się nie wcześniej niż siódmego dnia, licząc od dnia doręczenia posłom projektu, a także pozostałych terminów określonych w art. 43 ust. 3 regulaminu. (Poseł Krystyna Skowrońska: Jak się zgodzą.) Mówię o tym spokojnie, kulturalnie, żeby pokazać różnicę w klasie, jeśli chodzi o bycie opozycją. Mógłbym przytoczyć wypowiedzi wielu z państwa, na czele z panią przewodniczącą Szumilas, z poprzedniej kadencji, mówiące o łamaniu prawa i praworządności. (Poseł Krystyna Skowrońska: Ho, ho.) Program bezpłatnych podręczników dla uczniów szkół podstawowych funkcjonuje od 2014 r. Pełne objęcie szkół darmowymi podręcznikami nastąpiło w 2017 r. (Poruszenie na sali) Szkoły co 3 lata otrzymują pulę środków przewidzianych na podręczniki dla uczniów, a podręczniki są używane przez okres 2 lat. Zgadzamy się, że szkoły powinny wybierać najlepsze podręczniki. Nadal jest to podstawowy środek dydaktyczny, wspomagający proces nauczania. Nie mamy wątpliwości, że kwoty dotacji na podręczniki powinny wzrosnąć, i to co najmniej rok wcześniej. Konkretne kwoty przewidziane na uczniów z poszczególnych klas, choć znane, zostaną podane w rozporządzeniu Rady Ministrów po przyjęciu przedmiotowego projektu ustawy. Druga część ustawy dotyczy kwestii opłaty, a raczej wynagrodzenia za recenzowanie podręczników. Opłaty, wynagrodzenia rzeczywiście nie były zmieniane od ponad 20 lat. Recenzent otrzymuje kwotę ok. 1600 zł brutto. To mało, żeby nie powiedzieć: bardzo mało. W projekcie ustawy podaje się kwoty, w tzw. widełkach, przewidziane dla podmiotów, wydawnictw chcących, aby ich podręczniki były dopuszczone do użytkowania. Kwoty te wynoszą od 2800 zł do 14 tys. zł. Chcecie, tak jak powiedziała w komisji pani minister Lubnauer, zwiększyć liczbę recenzentów, recenzji. Mam przeświadczenie, graniczące w tym przypadku z pewnością, że liczba recenzentów nie poprawi jakości podręczników. W zasadzie jest to tylko wymóg formalny. Prawdziwym recenzentem, najlepszym recenzentem podręczników są uczniowie, nauczyciele i rodzice. Skoro jesteśmy przy podręcznikach i recenzjach, to polecam z całą odpowiedzialnością, jako lekturę obowiązkową, wszystkim, także posłom, podręcznik pana prof. Wojciecha Roszkowskiego ˝Historia i teraźniejszość˝, opisujący historię najnowszą Polski w latach 1945-2005 z polskiego punktu widzenia. Na zakończenie poruszę kwestię recenzji, ale tej politycznej. Mam prośbę do pani minister Barbary Nowackiej, aby zabezpieczyła środki finansowe w wysokości 512 tys., ale w swoim prywatnym budżecie, za swoją kłamliwą, polityczną recenzję podręcznika ˝Historia i teraźniejszość˝ - w przegranym zapewne procesie z prof. Roszkowskim. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia