Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Ogromna tragedia, jedna osoba zginęła, kilku mieszkańców zostało poszkodowanych, część lokali została kompletnie zniszczona, a ludzie z dnia na dzień zostali z realnymi stratami i nieopisaną traumą. Straż pożarna wykonała swoje zadania w bardzo dobry sposób, można powiedzieć, perfekcyjnie, ale, o dziwo, w tym momencie zaczyna się prawdziwy problem, bo jest chaos informacyjny. Mieszkańcy są odsyłani od instytucji do instytucji. To jest przykład, w innych miastach Polski pewnie jest podobnie. Nie ma tu jasnych decyzji i nie ma realnych pieniędzy. Zaraz ktoś powie: mogli mieć ubezpieczenie i sprawa załatwiona. Otóż nie. Ubezpieczenie nie zastępuje reakcji władzy w sytuacji kryzysowej. Ubezpieczenie nie działa z dnia na dzień, nie obejmuje wszystkich strat i nie może stanowić alibi dla braku decyzji publicznych. Zamiast realnych instrumentów pomocy po mieście krążą zbiórki i internetowe zrzutki. Pytam wprost: Po co obywatele płacą tak wysokie podatki, skoro w chwili tragedii muszą ratować się prywatnymi zbiórkami? Gdzie są środki finansowe dla pogorzelców? Kto zdecydował, żeby w tej sytuacji ich nie uruchomić? Jeżeli po takiej tragedii ludzie zostają sami z kosztami i chaosem, to nie obywatele zawiedli. Zawiodła władza, która nie potrafi podjąć decyzji wtedy, gdy są one naprawdę potrzebne. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek