Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dyskutujemy dziś podczas drugiego czytania nad rządowym projektem ustawy o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej. Ta niewielka zmiana dwóch ustaw zawiera tylko trzy artykuły. Odnosi się do implementacji, a w zasadzie regulacji czy też, mam wrażenie, nadregulacji, rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2019/880 z dnia 17 kwietnia 2019 r. w sprawie wprowadzania i przywozu dóbr kultury. Zgodnie z art. 16 ust. 2 lit. b cytowanego rozporządzenia stosowanie przepisów związanych z przywozem dóbr kultury wymienionych w części B i C załącznika do rozporządzenia powinno nastąpić do 28 czerwca ub.r., wraz z rozpoczęciem funkcjonowania europejskiego systemu elektronicznego zgłaszania wniosków o pozwolenie na przywóz dobra kultury lub składania oświadczeń importerów w sprawie przywozu. Ustawa, co oczywiste, określa organ zajmujący się wydawaniem pozwoleń. Ten akt prawny to żadne przyspieszenie - to raczej ślimaczenie się, marazm, indolencja ministerstwa. Chciałoby się zakląć, według was kulturalnie. Mieliście czas, wy światli Europejczycy, koalicjo 13 grudnia, właśnie od grudnia 2023 r. do czerwca ubiegłego roku, żeby spokojnie przygotować, przeprocedować ustawę w komisji kultury z zachowaniem art. 37 ust. 4 regulaminu Sejmu mówiącego, że pierwsze czytanie może się odbyć nie wcześniej niż 7. dnia od doręczenia posłom druku. Pośpiech pokazuje też tylko 7-dniowy termin vacatio legis. Pani minister przedstawiła ten projekt ustawy jako niemalże perpetuum mobile kulturalnej polskiej legislacji. Dokonujemy zmian w dwóch ustawach, a pani mówi, że są bezkosztowe. A ich przygotowanie przez prawników, pracowników, uzgodnienia międzyresortowe, nie mówiąc o druku w wersji papierowej dla członków komisji, wydawaniu administracyjnych pozwoleń? To nic, to wszystko jest bezkosztowe? Obsługa systemu elektronicznego przez pracowników i informatyków - to bezkosztowe. Sama pani minister na posiedzeniu komisji wpadła jak śliwka w kompot. Cytuję: bardzo życzyłabym sobie, żeby kadra w departamencie była większa i w tym kierunku czynię starania. Drugi cytat, specjalisty z ministerstwa: system został sfinansowany przez Komisję Europejską i jest przez nią utrzymywany. Nie dołożyliśmy ani złotówki. Polacy nie dokładają do Unii Europejskiej. Naprawdę? Ani złotówki? Zacytuję również uzasadnienie: Brak możliwości precyzyjnego określenia zwiększonej liczby postępowań dochodzeniowo-śledczych i sądowych, spraw karnych w związku z wejściem ustawy. Jak rozumiem, sądy powszechne, sądy Żurka będą pracować na rzecz kultury kulturalnie i za darmo. Przecież w sprawach spornych trzeba będzie wynajmować ekspertów i kancelarie prawne za miliony, nie za darmo. Realnie zmniejszyliście budżet na kulturę. Realnych pieniędzy na ochronę zabytków jest mniej, co pokazał choćby ostatni konkurs ˝Ochrona zabytków˝ z wynikami ogłoszonymi 6 lutego. Pani minister Żelazowska musi się chwalić inwestycjami realizowanymi za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Odbudowa, renowacja kościoła św. Anny i klasztor oo. Kapucynów w Lubartowie zostały sfinansowane w ramach ˝Rządowego programu odbudowy zabytków˝, programu inwestycji strategicznych PiS. Powróćmy do tego, co jest dzisiaj najważniejsze: rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i ustaw polskiego Sejmu. Przeprowadziliście ustawę zdecydowanie liberalizującą ochronę zabytków w Polsce. Teraz wprowadzacie regulację. Mogę tylko domniemywać, że Komisja do Spraw Deregulacji pod przewodnictwem przegranego przewodniczącego Petru musi mieć za jakiś czas sukces w deregulacji. Nie regulujcie, to nie trzeba będzie deregulować. Reasumując, powiem, że mam tylko pobożne życzenie, żeby rząd i ministerstwo z równą gorliwością, z jaką walczy o przedmiotową ustawę, walczyło o restytucję zagrabionych przede wszystkim przez Niemców polskich dóbr kultury. Pani Marszałek! Pani Minister! Bardzo kulturalnie informuję, że nie poprzemy przedmiotowej ustawy. Dziękuję. Przebieg posiedzenia