Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Jakże trzeba mieć w sobie mało pewności siebie, mało przekonania co do tego, jak bohatersko walczyli Polacy z okupacją sowiecką, żeby bać się prawdy. Bo tylko osoby, które nie mają za grosz pewności co do tego, jak było naprawdę, mogą się bać takiej ustawy. Szanowni Państwo! Polacy bohatersko walczyli z komuchami. Dalej wielu walczy. Walczyli z Rosjanami. Niektórzy z państwa kolegów teraz bardziej są zwróceni w tamtą stronę, ale niektórzy wciąż walczą. I szanowni państwo... (Poseł Dariusz Matecki: Boże, kretynizmy... Ruska partia...) Cieszę się, że pan poseł Matecki wychodzi, ale pan Matecki jest idealnym przykładem tego, o czym mówimy. Że nie wystarczy wycierać sobie gęby flagą narodową, że nie wystarczy wycierać sobie gęby godłem narodowym. Naprawdę nie wystarczy. Nie wystarczy występować z Bogiem na ustach, żeby być przyzwoitym człowiekiem. Bo tak samo jak wielu bohaterów, tak i zbrodniarze, którzy palili kobiety i dzieci, szli często z Bogiem na ustach i często z ojczyzną na ustach. Ale jaka to jest walka z ruskim najeźdźcą, kiedy się morduje kobiety i dzieci w stodołach? To ruscy w Buczy mordowali kobiety i dzieci, i gwałcili. Dokładnie o takich sytuacjach tu mówimy. Ta ustawa mówi wprost, że zadośćuczynienie będzie przyznane tym osobom i w tych przypadkach, w których Instytut Pamięci Narodowej prawomocnie zakończył postępowanie. To jest ostatni moment, w którym możemy to zrobić, w którym możemy jeszcze dać świadectwo, że nie boimy się trudnej historii. Nie boimy się tego, że wśród ogromu bohaterstwa polskich obywateli pojawiały się takie szuje jak opisywane w przedstawianej przez panią poseł książce. Czemu mamy się tego bać? Czemu się mamy bać prawdy w sytuacji, gdy ta prawda mówi o tysiącach bohaterów i garstce zbrodniarzy? Państwo w końcu ma szansę wziąć to na klatę, państwo ma szansę zadośćuczynić tym absolutnie ostatnim już osobom, które żyją, za szkody wyrządzone im albo za to, że ich bliscy zginęli w wyniku czystek etnicznych, czystek na tle narodowym i religijnym. Każdy, kto staje w obronie osób, które dokonywały takich ohydnych czynów, tych ludzi, którzy jak ruscy w Buczy palili kobiety i dzieci w stodołach... Jak możecie, jak w ogóle można potem wrócić do domu i spojrzeć w twarz rodzinie, gdy stajecie w obronie ludzi, którzy popełniali takie haniebne czyny? Haniebne czyny, opisane w Instytucie Pamięci Narodowej przez prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej. W sprawie projektu podobnej ustawy w poprzedniej kadencji całkiem nieudolnie wypowiadał się pan Nawrocki, wtedy jeszcze szef Instytutu Pamięci Narodowej. Generalnie był to w większości bełkot, ale jedno zdanie z tego wystąpienia, które zostało przesłane wtedy do Sejmu i dotyczy tej samej materii, ma faktycznie sens. Tutaj pan Nawrocki, aktualnie prezydent, stwierdza, że ocena w tym zakresie winna być jednak dokonana przez prawodawcę, do którego wyłącznej kompetencji należy ustalenie zakresu uprawnień odszkodowawczych obywateli. Rzadko się zgadzam z panem Karolem Nawrockim, ale z tym jednym fragmentem nie sposób się nie zgodzić. Wtedy kiedy to pisał, nie był prezydentem. (Poseł Anita Czerwińska: Prezesem Instytutu Pamięci Narodowej wtedy.) I też w tamtym okresie Sąd Najwyższy stwierdził, że należy pozytywnie ocenić cel przedstawionego do zaopiniowania projektu ustawy. On dotyczył wtedy tej samej tematyki. Tak że, szanowni państwo, macie okazję zachować się przyzwoicie, a nie zachować się tak, jak zachował się poseł Matecki. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia