Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję bardzo. Panie Marszałku! Myślę, że przede wszystkim wartością tej dzisiejszej debaty nad poselskim projektem ustawy - podkreślam, że to jest poselski projekt ustawy - jest to, że wywołał on żywą reakcję. Tych kilkudziesięciu występujących posłów w debacie w imieniu klubów oraz zadających pytania pokazuje, że to jest żywe zainteresowanie i że właściwie nie ma pomiędzy klubami, poza może jednym głosem, który tutaj słyszeliśmy, pań i panów posłów, którzy kwestionowali zasadność wprowadzenia takiego rozwiązania... Tak, w istocie ta Karta Rodziny Mundurowej jest pewnym powieleniem, co już przyznaliśmy, Karty Dużej Rodziny. Dziękuję tutaj panu ministrowi Tomczykowi za przypomnienie, że Karta Dużej Rodziny została wprowadzona z inicjatywy ówczesnego ministra pracy i polityki społecznej Władysława Kosiniaka-Kamysza w grudniu roku 2024... 2014 r., przepraszam. Wtedy pan prezydent Komorowski 22 grudnia podpisał tę ustawę. Oczywiście pewne elementy z tej karty są powtórzone akurat w Karcie Rodziny Mundurowej, ale one nie są tożsame. Natomiast wydaje mi się, że częstokroć w tej dyskusji nadużywane było stwierdzenie dotyczące hipokryzji. Ono jest bardzo popularne w debacie. Ono nic nie wnosi. Pytanie, czy w istocie powinniśmy się tym posługiwać. I myślę też, że czasami powinniśmy spojrzeć na to, jakie były podstawy, jeżeli chodzi np. o kwestie prokuratorów, którzy rozpatrywali sprawę żołnierzy, a właściwie zasadności użycia broni na granicy. Akurat w Komisji Obrony Narodowej mieliśmy okazję zapoznać się ze szczegółowym raportem oraz z materiałami i zasadnością skierowania tej sprawy użycia broni na granicy. I muszę powiedzieć, że to był wniosek dowódcy tej dywizji, która stacjonowała w tamtym momencie na granicy, więc musiały być jakieś podstawy. Oczywiście ze względu na ich charakter nie możemy o tym mówić w otwartej debacie publicznej. Ale dobrze byłoby, aby m.in. pani poseł Gembicka o tym też wiedziała. Jednocześnie chciałbym coś podkreślić, bo bardzo często był podnoszony postulat, że pominęliśmy w sposób celowy strażaków ochotników. To może przytoczę art. 27 ust. 1: Strażakowi ratownikowi, któremu przyznano świadczenie ratownicze, mogą przysługiwać dodatkowe świadczenia. Dodatkowo ust. 3 mówi o tym, że minister właściwy do spraw wewnętrznych może zawrzeć umowę z podmiotem w celu przyznania dodatkowych świadczeń, w szczególności zniżek dla strażaków ratowników lub osób, którym przyznano świadczenie ratownicze, na przejazdy środkami transportu publicznego oraz udział np. w przedsięwzięciach kulturalno-oświatowych i sportowych. W uzasadnionych przypadkach dodatkowe świadczenie może przyznać minister właściwy do spraw wewnętrznych. Oczywiście jeżeli jakikolwiek inny podmiot chciałby przyznać strażakom ochotnikom dodatkowe świadczenie, to taki wykaz powinien zostać publikowany. Ze względu na postulaty, które się tutaj pojawiły, w moim przekonaniu nic nie stoi na przeszkodzie, aby to rozwiązanie przenieść akurat do tej ustawy. Mieliśmy trochę różne zdania w tej materii na etapie przygotowania tego projektu poselskiego, stąd też ta sprawa pozostała do dyskusji. Ona wróci wraz z tym postulatem złożenia stosownej poprawki w trakcie drugiego czytania, co już zapowiedzieliśmy wspólnie m.in. z panem posłem Sosnowskim. Myślę zatem, że nie jest to sprawa do zapomnienia, tylko przypomnienia. Przecież poprzedni minister spraw wewnętrznych po wejściu tej ustawy w 2021 r. mógł takie dodatkowe uprawnienia przyznać również strażakom ochotnikom, w szczególności chociażby zniżki na przejazdy transportem publicznym. Oczywiście też przyznajemy, że do tej pory to nie zostało wypełnione treścią. Czy ta ustawa ma cokolwiek przykryć? Nie, ta ustawa nie ma niczego przykrywać. Ta ustawa ma pokazać istotę i ważność rodziny mundurowej, jak również szczególny stosunek państwa do rodzin mundurowych oraz szczególny szacunek społeczeństwa dla rodzin żołnierzy, funkcjonariuszy, również tych, którzy już są w stanie nieczynnym, bądź tych, którzy zginęli czy polegli w trakcie służby. Wydaje mi się, że to jest najważniejszym celem tej ustawy. Nikt z nas, posłów wnioskodawców, nie kierował się jakimkolwiek uczuciem, np. czy lubimy dane służby, czy nie lubimy danych służb. Uważamy, że to jest w interesie państwa, aby takie rozwiązania wprowadzać. Nie chcieliśmy nikogo tutaj dyskredytować ani pomijać, tylko uznać tych, którzy odgrywają szczególną rolę, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa oraz o funkcjonowanie polskich Sił Zbrojnych. Tak jak słusznie powiedziała jedna z pań posłanek: za każdym mundurem stoi rodzina. Powinniśmy to w sposób szczególny uwzględnić w pracach nad tą ustawą i pominąć wszystkie nieistotne wątki, bowiem te rodziny też mają różne poglądy i to także powinno być powodem do refleksji. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia