Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski: Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowna Pani Przewodnicząca! W dniu 25 listopada 2025 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał jednoznaczny wyrok. Polska, tak jak każde państwo członkowskie Unii Europejskiej, ma obowiązek uznać małżeństwa osób tej samej płci, jeśli zostały legalnie zawarte w innym państwie Unii Europejskiej. Powtórzę to, bo jak wynika z wielu wypowiedzi, nie jest to coś, co jest jasne i zrozumiałe. Polska ma obowiązek uznawać takie małżeństwa. To nie jest opinia ani rekomendacja, to jest obowiązujące prawo. (Poseł Jarosław Krajewski: Art. 18 konstytucji.) Ten wyrok nie zmusza Polski do zmiany definicji małżeństwa w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym, panie pośle. Ten wyrok nie wprowadza małżeństw jednopłciowych do polskiego prawa materialnego, ale nakazuje coś znacznie prostszego i podstawowego. Nie wolno polskiemu państwu udawać, że małżeństwa zawarte legalnie w innym kraju Unii Europejskiej nie istnieją. Wysoka Izbo! Dzisiaj Polska swoim obywatelom mówi tak: w Niemczech jesteście małżeństwem, w Czechach jesteście małżeństwem, w Hiszpanii jesteście rodziną, ale po przekroczeniu polskiej granicy przestaniecie nią być i nie będziecie kwalifikowani przez polskie państwo jako małżeństwo, po prostu staniecie się obcymi dla siebie osobami. To nie jest poważne, państwo nie może tak traktować człowieka. To jest łamanie zasady zaufania obywatela do prawa. Dzisiaj ten problem nie leży w konstytucji, a nawet w ustawach. Ten problem leży w rozporządzeniu i w systemach informatycznych, które trzeba zmienić. Trzeba wprowadzić nową rzeczywistość prawną. Rozporządzenie, które zaproponowaliśmy, reguluje wzory dokumentów rejestru stanu cywilnego i ich zmiana ma operować w kierunku przekształcenia kategorii: mężczyzna i kobieta w prawo, które będzie opisywało pojęciami małżonków i osób. To nie jest żadna rewolucja ideologiczna. To nie jest dostosowanie żadnych ideologii do prawa, to jest po prostu dostosowanie języka administracji do języka obowiązującej ustawy. Nic nadzwyczajnego. Proponowana zmiana, zastąpienie rubryk: mężczyzna i kobieta określeniami: małżonek pierwszy i małżonek drugi nie zmienia sensu istnienia małżeństwa. To dla tych wszystkich, którzy mają wątpliwości ideologiczne. Słyszę w tej sali argumenty i zgłaszane wątpliwości. W wielu miejscach pojawiają się informacje i pytania o to, jak będzie wyglądało domniemanie ojcostwa, pytania o stan cywilny. Ale my rozmawiamy o problemach technicznych dotyczących rejestrów i chciałbym, żebyśmy na tym się skupili. Dziękuję pani poseł, pani przewodniczącej Żukowskiej, że właśnie taki kierunek w tym pytaniu przyjęła, bo tę sprawę można banalnie rozwiązać. Istnieją uczciwe w tej sprawie rozwiązania i odpowiedzią państwa na taki stan rzeczy powinno być aktywne działanie, działanie, które umożliwi transkrypcję aktu małżeństwa. Dziś mamy sytuację absurdalną. Państwo wie, że dany dokument jest ważny, że jest zgodny z prawem Unii Europejskiej, ale nie robi nic, ponieważ system nie pozwala. To nie jest argument prawny, to jest przyznanie się do słabości państwa. Nie mówimy dziś o żadnych przywilejach, mówimy o równości wobec prawa, o tym, czy obywatel ma prawo do wspólnego życia rodzinnego, stabilności prawnej, przewidywalności działania urzędów. Mówimy o tym, czy Polska chce być krajem, w którym ludzie żyją, pracują, zakładają rodziny i wszyscy są w równy sposób szanowani, czy państwo wspiera swoich obywateli. A przecież konstytucja nakazuje państwu wspierać wszystkich obywateli. Chcę to powiedzieć mocno, jasno i wyraźnie. Minister cyfryzacji nie wpisuje małżeństw do rejestru, mówię to do tych wszystkich, którzy tego nie wiedzą, nie rozumieją albo jeszcze z tym się nie zapoznali, robią to kierownicy urzędów stanu cywilnego. Rolą ministra jest jednak dać im do tego narzędzia, a rolą państwa - wydać jasne wytyczne tak, by żaden urzędnik nie musiał się bać, że wykonując wyrok TSUE, narazi się na zarzut poświadczenia nieprawdy. Dlaczego to robimy? Dlatego że państwo prawa nie może i nie powinno przerzucać odpowiedzialności na najniższy szczebel administracji. To urzędnicy najwyższego szczebla, rząd i ministrowie, muszą brać na siebie tę odpowiedzialność. Wdrożenie zaplanowaliśmy na 8 miesięcy nie dlatego, że chcemy zwlekać, ale dlatego, że chcemy przygotować rejestr stanu cywilnego w taki sposób, żeby to mocno skomplikowane narzędzie dawało jasność co do tego, jak mają wyglądać te wdrożenia w każdym urzędzie, jak mają postępować urzędnicy, jak ta już dojrzała technologia używana w rejestrach ma być zrealizowana, żebyśmy mogli przeprowadzić różnego rodzaju testy, a jednocześnie dać pewność, że wszyscy zrozumieli, jak mają wykonywać to prawo. Poważne państwo działa szybko, ale nie byle jak, więc i okres jest wydłużony. Kończę, panie marszałku. Wysoka Izbo! Powtórzę jeszcze raz: to nie jest dyskusja nad ideologią, to dyskusja nad tym, czy Polska przestrzega prawa, które ją obowiązuje, czy szanuje swoich obywateli, nawet jeśli nie wszyscy żyją tak samo... Wicemarszałek Piotr Zgorzelski: Dziękuję. Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Cyfryzacji Krzysztof Gawkowski:...czy potrafi być państwem nowoczesnym i odpowiedzialnym. A Polska potrafi być państwem i odpowiedzialnym, i nowoczesnym, bo państwo jest dla ludzi i im powinno służyć. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia