Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Czcigodny Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Dobro dzieci jest zawsze dobrem największym w Ministerstwie Cyfryzacji, ale nie tylko w Ministerstwie Cyfryzacji, bo również tutaj, w polskim Sejmie, w Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży prowadzonej przez panią posłankę Monikę Rosę, która wykonuje gigantyczną i tytaniczną robotę na rzecz dobra dzieci, szczególnie w infosferze, w przestrzeniach cyfrowych. Wszędzie tam ten problem spędza nam sen z powiek, bo fakty są takie, że dzieci zbyt wcześnie zaczynają korzystać z tzw. platform społecznościowych; że skutkuje to sytuacją, w której dzieci uzależniają się od dopaminy towarzyszącej przewijaniu śmiesznych filmów albo oglądaniu śmiesznych postów; że rodzice bardzo często akceptują ten fakt i pozwalają np. na to, żeby dzieciaki zakładały konta na platformach społecznościowych w wieku, który jest absolutnie niewłaściwy dla funkcjonowania w takich właśnie cyfrowych środowiskach. Potem dochodzi do takich sytuacji, że świat, w którym te dzieci rosną, to jest zupełnie inny świat, niż wydaje się rodzicom. Potem dochodzi do takich sytuacji, że rodzice są przekonani, że ich dziecko spędza np. w telefonie, w smartfonie czy w tablecie godzinę, 1,5 godziny dziennie, a ono siedzi tam 3, 4, 5, czasem 6 godzin. Zdecydowanie zbyt młody wiek tej inicjacji cyfrowej, czyli wejścia dziecka na platformę cyfrową, jest gigantycznym problemem. I to jest problem, za który odpowiedzialne są platformy społecznościowe. To jest problem, który powinny rozwiązać wielkie korporacje technologiczne, typu Google, czyli Alphabet, typu Meta, która jest właścicielem Facebooka, typu TikTok, czy te mniej popularne, których nazw nawet tutaj nie ma sensu wymieniać, bo i tak niewiele państwu powiedzą. Wielkie platformy technologiczne mają swoje regulaminy i to z tych regulaminów wynika, że dzieci i młodzież poniżej 13 lat, poniżej 13. roku życia, nie mają prawa do korzystania z zasobów tych platform. Ale rzeczywistość jest zupełnie inna. Dzieciaki wchodzą tam w wieku już kilku lat. Często rodzice to akceptują, często rodzice się na to zgadzają, bo np. chcą mieć na Messengerze czy innym komunikatorze związanym z platformą kontakt z rówieśniczą grupą albo z grupą nauczycieli. Ogrom zła, które to powoduje w psychice dzieci, jest wręcz niewyobrażalny. Polecam państwu obrady Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży, tam o tym mówimy bardzo profesjonalnie. Jeżeli uda się nam zmusić te wielkie amerykańskie korporacje technologiczne do przestrzegania własnych regulaminów, to będzie to wielkie zwycięstwo. I takie działania rzeczywiście są podejmowane. Pół świata ostatnio patrzy na Australię, dlatego że w Australii 10 grudnia ub.r. weszły w życie nowe przepisy, tzw. Online Safety Amendment Act, czyli przepisy ustanawiające minimalną granicę dostępu do mediów społecznościowych. Te przepisy są nie do przełożenia w bezpośredni sposób na polski, na europejski system prawny. Te przepisy wymagają, żeby to platformy społecznościowe podjęły racjonalne kroki w celu ograniczenia dostępu dzieciom poniżej 16. roku życia do takich właśnie platform. Ustawa australijska nie określa wprost sposobów weryfikacji wieku użytkowników. Ta ustawa jednakowoż wymaga, żeby dostawca takiej platformy nie mógł gromadzić materiałów identyfikacyjnych, np. skanów legitymacji uczniowskich albo dowodów osobistych. Wolno mu stosować tzw. biometrię, czyli skan, zrzut, zdjęcie twarzy, i odniesienie tego do algorytmów, które potwierdzają, czy mamy do czynienia z osobą poniżej czy powyżej 16. roku życia. Ta ustawa precyzuje również kary, a co najważniejsze, pozwala na stosowanie tzw. profilowania, czyli sprawdzania wieku użytkownika platformy społecznościowej na podstawie tego, co ten użytkownik ogląda we wszystkich przestrzeniach Internetu, jakie ma zainteresowania. Jeżeli, dajmy na to, interesują go Muminki czy Pokemony, to na podstawie takiego profilowania algorytm jest w stanie oszacować jego wiek. Nie ma dzisiaj w Polsce możliwości przeniesienia tych przepisów jeden do jednego. Pojawi się taka możliwość dokładnie w Wigilię. Dzięki staraniu Ministerstwa Cyfryzacji, pana ministra Standerskiego polski mObywatel zostanie dostosowany do wymogów rozporządzenia eIDAS 2.0. Pojawi się tzw. europejski dowód osobisty, w którym będzie możliwość zweryfikowania się atrybutem, np. atrybutem pt. ukończyłem 16 lat, ukończyłem 15 lat, nie przekazując żadnych innych danych. To jest fundamentalne rozwiązanie technologiczne, które pozwoli ograniczyć dzieciom dostęp do mediów społecznościowych, ale to rozwiązanie będzie gotowe dopiero z końcem tego roku. I last but not least, pamiętajmy, że weryfikacja dostępu dzieci do mediów społecznościowych spowoduje konieczność weryfikacji dostępu każdego z nas, bo każdy z nas będzie musiał się logować na platformie społecznościowej swoimi prawdziwymi danymi. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Pornografia niszczy młode umysły. To jest fakt. To jest stwierdzone ponad wszelką wątpliwość."
Minister cyfryzacji przedstawia założenia projektu ustawy o weryfikacji wieku dla treści pornograficznych.
- neutralny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„Kto z was ma konto na platformie społecznościowej? Wszystkie dzieci podniosły ręce."
Minister cyfryzacji omawia system ograniczania dostępu dzieci do pornografii i social mediów.