Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Robimy, nie gadamy. Możemy powiedzieć, że nie było chyba nigdy takiego dużego obszaru, jeśli chodzi o cyfryzację polskiej edukacji, jak obecnie, kiedy jest to jeden z priorytetów rządu. Program cyfrowej transformacji edukacji obejmuje nie tylko laptopy, bo to jest jeden z fragmentów. Przede wszystkim ten sprzęt już trafił do szkół - w grudniu. Rzeczywiście to było 735 tys. laptopów lub tabletów. Szkoły mogły wybierać sprzęt, który preferują. Zdecydowaliśmy się na takie rozwiązanie, żeby lepiej dostosować to do sprzętu, który szkoły obecnie już posiadają, tak żeby w pełni mogło to służyć młodzieży. Cały program to jest prawie 6 mld zł. Co się na to składa? Po pierwsze, w grudniu zakończyliśmy proces przekazywania nauczycielom bonów - bonów dla nauczyciela - na kwotę 2,5 tys. zł. W sumie tych bonów zostało wydanych 521 tys. Pełna możliwość to było 553 tys. Ostatecznie 521 tys. nauczycieli zwróciło się o te bony. 511 tys. według obecnych danych wykorzystało już te bony, kupując sprzęt. To akurat była inwestycja na 2 mld zł. Laptopy to było 1700 mln. Kolejny sprzęt trafi do szkół w tym roku, prawdopodobnie do maja. To będą pracownie AI w ilości 12 tys. sztuk oraz pracownie STEM w ilości 4 tys. sztuk. Pracownie AI trafią zarówno do szkół podstawowych, jak i do szkół ponadpodstawowych. Pracownie STEM trafią do szkół ponadpodstawowych. W sumie ten program jest wart 2 mld zł, kolejne 2 mld zł. W przypadku pracowni STEM to znowu szkoły wybierały, jaki rodzaj pracowni STEM chcą mieć u siebie. Te pracownie mogły być w trzech rodzajach. Mogły to być pracownie przyrodnicze, chyba najczęściej wybierane przez licea, mogły to być pracownie robotyczne i mogły to być pracownie projektowania i prototypowania, pewnie w większości wybierane przez technika. Ale tu już się nie wtrącamy, to każda szkoła sama decydowała, jaki rodzaj pracowni STEM chciałaby dostać. Kolejna kwestia to jest modernizacja sieci wewnątrzszkolnych na kwotę 430 mln zł. To jest kolejna inwestycja w ramach KPO. W tym roku do szkół trafią w II kwartale również zestawy do nauczania zdalnego dla szkół. Chciałabym od razu uspokoić - to jest 100 tys. zestawów za kwotę ok. 100 mln zł - ponieważ pojawiały się śmieszne artykuły pod tytułem, że planujemy przechodzenie na zdalną edukację. Absolutnie nie. Sprzęt do zdalnej edukacji można wykorzystać np. do kontaktu z uczniem, który jest chory i jest w domu. Można go również wykorzystać w sytuacjach losowych, takich, jakie mamy w tej chwili, kiedy mróz spowodował, że w trzech szkołach przeszli na zdalną edukację, czy jak była powódź i przez jakiś czas szkoły miały zdalną edukację. W takich momentach ten sprzęt się przyda. Przyda się również do kontaktów między szkołami, robienia np. debat oksfordzkich między dwiema szkołami. Tu już bardzo dużo zależy od wyobraźni nauczycieli i dyrekcji szkoły. Kolejna kwestia to jest - już to powiedziałam - 30 tys. sieci wewnątrzszkolnych. Chciałabym powiedzieć, że w Polsce w ogóle już 19 tys. szkół jest w ramach OSE, czyli Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, która umożliwia im dostęp do Internetu. To wszystko nie udałoby się, gdybyśmy nie uruchomili KPO. To był jeden z pierwszych sukcesów rządu Donalda Tuska, że udało się uruchomić wszystkie środki z KPO. I jak widać, te kwoty są imponujące. To jest jednocześnie odciążenie dla gmin i dla powiatów, jeśli chodzi o dofinansowanie infrastruktury szkolnej, dzięki czemu będą mogły dofinansować np. przebudowę szkoły czy inne działania. Bo jednak jeżeli sprzęt warty kilka miliardów złotych trafia do szkół, to oznacza, że tego nie będą musiały już robić gminy ani powiaty. Ale to wszystko by nie wyszło, gdybyśmy nie połączyli tego ze szkoleniami nauczycieli. Dane o 88 tys. nauczycieli są już nieaktualne, bo rozszerzyliśmy szkolenia na 100 tys. nauczycieli. Z tego 13 tys. nauczycieli będzie przeszkolonych, jeśli chodzi o szkolenia dotyczące AI, na trzech poziomach wiedzy i możliwości. W sumie to daje wartość 11 mln zł. 55 tys. nauczycieli - to jest wartość 55 mln - zostanie przeszkolonych, jeśli chodzi o zaawansowane kompetencje cyfrowe, i 25 tys. koordynatorów cyfrowej edukacji. To jest kolejny projekt wart 25 mln. Kolejna kwestia jest taka, że jeżeli już mamy nauczycieli i mamy sprzęt, to musimy jeszcze mieć coś na tym sprzęcie. Rozwijamy Zintegrowaną Platformę Edukacyjną. To jest dostęp do Canvy dla edukacji - wartość to 150 mln - to jest kwestia dostępu do mnóstwa - 20 tys. - różnych materiałów, które rozwijają się na Zintegrowanej Platformie Edukacyjnej. Będą dalsze badania. Odpowiedzialny jest za to ORE, czyli Ośrodek Rozwoju Edukacji. Wzmacniamy wiedzę nauczycieli - powiedziałam o szkoleniach dla 13 tys. - ale również uczniów, jeśli chodzi o wykorzystanie sztucznej inteligencji. Tu jest nowy program ZBADAI, który robimy wspólnie z Centrum Nauki Kopernik dla 200 szkół warty 20 mln zł. Proszę państwa, tych działań jest jeszcze więcej. Myślę, że pojawią się kolejne pytania, to będę mogła to rozszerzyć. Natomiast najważniejsze jest to, że cały ten program ma charakter kompleksowy. Czyli nie stawiamy tylko na sprzęt, ale stawiamy również na szkolenie nauczycieli. Stawiamy też na to, żeby coś na tym sprzęcie można było zainstalować, a także na to, żeby były szerokie materiały edukacyjne. Przebieg posiedzenia