Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Polska podczas II wojny światowej i rolnicy w małych gospodarstwach rodzinnych budowali bezpieczeństwo żywnościowe. Dywersyfikacja źródeł żywności w tych gospodarstwach pozwalała Polsce przetrwać. Dzisiaj mamy taką oto sytuację, że rolnicy być może w przyszłości przez umowę Unia Europejska - Mercosur przestaną prowadzić swoje gospodarstwa. Co to znaczy dla państwa polskiego? Chwilowo może się okazać, że przyjedzie do nas tańsza żywność, że będzie ona wyglądać ładnie, kolorowo i obywatele w dużych miastach stwierdzą: No tak, to jest pomoc, dzięki temu więcej pieniędzy zostanie w naszych portfelach. Ale kiedy żywność polska i europejska zostanie wykończona, to pewnie te produkty będą dużo droższe. Ale nie to jest tutaj najgorsze. Może się okazać, że jakieś państwo zdecyduje, że w Polsce nie ma demokracji, że w Polsce rządzi jakaś pełzająca dyktatura po jednej czy po drugiej stronie. I co wtedy? Jak zareagują Polacy? Powiedzą: Nie oddamy Polski, nie oddamy suwerenności. A państwo powie: Stop dostawom żywności, stop żywności, stop importowi. Nie będzie żywności w Polsce. Takie państwo może się poddać w ciągu tygodnia. Mówiłem o tym z tej mównicy podczas jednego z pierwszych moich wystąpień 10 lat temu. I kiedy mówiłem, że Polsce i Europie może grozić głód, to niektórzy mówili: O czym ty opowiadasz? Zejdź z tej mównicy. Nic takiego nam nie grozi. Może się okazać, że tak jak militarne, jak energetyczne bezpieczeństwo zostało zachwiane, tak może zachwiać się również bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce i w Unii Europejskiej. Stop umowie Unia Europejska - Mercosur. Nawet Parlament Europejski nie będzie nad tym głosował. Okazuje się, że wszystko przechodzi przez Komisję Europejską i Ameryka Południowa musi tylko podpisać ten dokument. Stop tej patologii. Dbajmy o nasze bezpieczeństwo żywnościowe. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek