Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Podkreślę, że zgodnie z Europejską kartą języków regionalnych lub mniejszościowych, w rozumieniu ustawy za język regionalny uważa się język, który jest tradycyjnie używany na terytorium danego państwa przez jego obywateli - ta przesłanka jest spełniona, którzy stanowią grupę liczebnie mniejszą od reszty ludności państwa - ta przesłanka jest spełniona. Co zyskamy, mając ustawę i uznając język śląski za język regionalny? Państwo pytacie, co zyskacie, czego teraz nie możemy robić? Otóż zyskamy rzecz podstawową: prawo do nauczania w swoim języku, prawo do uzyskania subwencji i finansowania nauki w języku śląskim w szkole, prawo do tego, aby mieć nazwy miejscowości w języku śląskim, prawo do tego, żeby te pół miliona obywateli, którzy zgłosili język śląski jako swój język w spisie powszechnym, miało poczucie godności, ponieważ państwo polskie uzna ich tożsamość. Pytali państwo o to, czym wyróżnia się język śląski. Otóż język śląski jest skodyfikowany, ma swoją fleksję, swoją ortografię. Przypomnę, że gdy kaszubski stawał się językiem regionalnym, nie był na takim etapie kodyfikacji, na jakim jest język śląski. Śląski charakteryzuje się bardzo zaawansowanym stopniem kodyfikacji. Jest to kodyfikacja fleksyjna i ortograficzna. W 2008 r. powstał pierwszy zespół kodyfikacyjny, który miał spisywać, i spisywał, to, w jaki sposób język śląski ma być kodyfikowany i jak wygląda fleksja. Już wtedy dokonało się to po raz pierwszy i dokonuje się nadal. Jeżeli mówimy, że wciąż kodyfikujemy język śląski, to mówmy także o tym, że Rada Języka Polskiego wciąż reformuje język polski. Jakaż jest różnica w funkcjonowaniu języka polskiego, jego kodyfikacji i stabilności, a jednak wciąż dokonują się zmiany. Nie oczekujmy więc, że w przypadku języka śląskiego zmiany i kodyfikacja będą dane raz na zawsze. Co do wyznaczników - śląski wyraźnie różni się od języka polskiego jako języka narodowego i państwowego w aspekcie historycznym. Można wymienić kilka najistotniejszych kwestii, i jest to wybór wąski i dość specyficzny: istnienie w języku śląskim do dziś wyraźnie odrębnej głoski o podwyższonej artykulacji pośredniej między ˝o˝ oraz ˝u˝, czyli ˝o˝ pochylonego, silna pozycja ˝a˝ pochylonego, wymawianego jako ˝o˝ na Śląsku centralnym i południowym, wytwarzanie się nowej opcji fonologicznej dystynktywnej, różnicującej znaczenia wyrazów zawierających ˝a˝ pochylone w stosunku do wyrazów z ˝o˝ pochylonym, miękka wymowa głoski, której w polszczyźnie w zapisie odpowiada ˝rz˝, w części Śląska południowego wymawianej jako ˝r˝ frykatywne, a w pozostałej części Śląska jako miękkie [z’/š’]. Końcówka -a w bierniku rodzaju żeńskiego na Śląsku północnym, np. jo sam przida, jo sie wypija jedna kawa. Formy z końcówkami realizującymi pozostałości dawnego aorystu w pierwszej osobie liczby pojedynczej czasu przeszłego i trybu przypuszczającego. Rozszerzenie opozycji ˝jest - nie ma˝ na sytuacje egzystencjalne: óna je twoja - óna niy ma twoja. Przyimek ˝od˝ w funkcji wspomagającej przydawkę dopełniaczową itd. To są kwestie badań lingwistów, badań naukowych, które od lat prowadzone są w zakresie języka śląskiego. I to jest bardzo specyficzna część lektu śląskiego, wyrażona także na pozostałych poziomach języka: słowotwórczym, składniowym i oczywiście leksykalnym. Jeśli chodzi o kwestię wspólnoty, którą państwo poruszaliście, to chcę powiedzieć, że ten projekt ustawy nie niszczy wspólnoty, on ją buduje. Buduje on wspólnotę obywateli, obywatelek, Polek, Polaków, Ślązaczek, Ślązaków, którzy są wiernymi obywatelami państwa Rzeczypospolitej Polskiej. W spisie powszechnym bardzo dużo osób wskazało narodowość polską i śląską jako równolegle funkcjonujące. Nie ma powodu, żeby odmawiać tym obywatelom i obywatelkom prawa do uznania ich języka, który z taką pieczołowitością pielęgnują. Powiem o finansowaniu, bo te wątpliwości oczywiście się pojawiały. Kwestia oszacowania kosztów jest o tyle dyskusyjna, że ciężko jest wyliczyć teraz dokładną liczbę uczniów, którzy są zainteresowani nauką języka śląskiego, ze względu na włączanie kolejnych roczników. W latach 2026-2027 to trzy roczniki, 2027-2028 - sześć roczników, 2028-2029 - dziewięć roczników, 2029-2030 - wszystkie roczniki. Dla 10 tys. uczniów należy policzyć koszt ok. 80 mln zł. Do wyliczeń, które mają państwo przedstawione w uzasadnieniu ustawy, przyjęto zasady podziału łącznej kwoty potrzeb oświatowych ustalony na rok 2025, powiększony o 3-procentowy wzrost. Szacunek liczby uczniów, którzy będą chcieli uczyć się, kontynuować naukę przez wszystkie lata swojej edukacji, jest po prostu trudny. Bazowaliśmy mniej więcej na liczbach uczniów, którzy korzystają z nauki języka kaszubskiego w swoich szkołach i w swoich regionach. Jeśli chodzi o przygotowanie nauczycieli, materiałów edukacyjnych, to już teraz na Uniwersytecie Śląskim są studia poświęcone właśnie kulturze śląskiej i językowi śląskiemu. Są materiały dydaktyczne, materiały metodyczne przeznaczone dla nauczycieli. Już teraz w niektórych szkołach prowadzona jest edukacja regionalna finansowana przez samorządy z elementami właśnie języka śląskiego. To nie jest coś, na co my nie jesteśmy przygotowani, bo przygotowani jesteśmy. Są nauczyciele, którzy władają językiem śląskim. Oczywiście konieczna będzie certyfikacja, tak jak to było w przypadku języka kaszubskiego, ale już teraz po tych studiach podyplomowych są nauczyciele, którzy zdają egzaminy certyfikowane i mogliby, jeśli przyjęlibyśmy tę ustawę, już nauczać języka śląskiego. Poseł Fritz. Głos Putina w twoim domu. To jest zawsze bardzo ciekawe, że to właśnie tak jawnie prorosyjscy posłowie dopatrują się separatyzmu tam, gdzie tego separatyzmu nie ma. Uznanie języka śląskiego jest wyrazem zaufania do państwa i zaufania do instytucji państwa. Jest elementem budowania siły i wspólnoty, której tak bardzo właśnie dzisiaj potrzebujemy. Nie, to nie jest kwestia separatyzmu, autonomii. To jest kwestia wiary w swoich obywateli, kwestia jedności i zrozumienia dla obywateli. Kwestie językoznawcze. Tutaj mamy prowadzoną bardzo naukową debatę. Dr Artur Czesak, prof. Tambor, prof. Wicherkiewicz, prof. Jaroszewicz, prof. Anna Dąbrowska, prof. Natalia Długosz, prof. Leszek Drąg, dr Hofmański, dr Jabłoński, dr Kajak, prof. Kita - mogę tak wymieniać bez końca, jeśli chodzi o językoznawców, tłumaczy, naukowców, literaturoznawców, którzy uznają język śląski za język regionalny. Powoływanie się po raz kolejny na Radę Języka Polskiego i bardzo starą opinię, bo przecież obecna przewodnicząca Rady Języka Polskiego uznaje język śląski za język regionalny, naprawdę mija się z celem. Szanowni Państwo! Podsumowując, chcę powiedzieć, że bardzo państwa proszę, abyście wsparli obywateli i obywatelki Rzeczypospolitej Polskiej w tym, aby język śląski uznać za język regionalny. To wyraz poczucia wspólnoty, siły i zaufania do swoich obywateli. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia