Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Proszę państwa, mam zaszczyt i przyjemność prezentować stanowisko klubu Lewicy w sprawie projektu ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, druki nr 1346 i 1988. Proszę państwa, pewnie nie jestem jedyną osobą na tej sali, która ma poczucie déj? vu, bo język śląski czy kwestia śląska wraca na tę salę regularnie. Wraca od wielu lat, a wraca nie przypadkiem, dlatego że komuś się tak chce. Po prostu jest co najmniej 0,5 mln polskich obywateli i obywatelek, którzy deklarują tożsamość śląską, chce być szanowane, chce, żeby w Polsce były w pełni przestrzegane ich prawa, również właśnie ich jako Ślązaków. I właśnie za ich sprawą ta ustawa wraca w różnych formach. Dwukrotnie była to inicjatywa obywatelska. W zeszłym roku był przełom, ponieważ po raz pierwszy udało się przeprowadzić tę ustawę przez Sejm, a zawsze do tamtej pory była albo niedopuszczana do debatowania, albo odrzucana. Tak że udało nam się już bardzo wiele. Polski Sejm uznał po raz pierwszy w swojej historii, oczywiście w tej postaci Sejmu, że język śląski ma prawo być uznany za język regionalny, ale przede wszystkim - że Ślązacy i Ślązaczki mają być traktowani jako w pełni równoprawni obywatele i obywatelki Polski we wszystkich tego aspektach: nie tylko jako obywatele polscy, ale również jako Ślązacy. Niestety prezydent Duda zawetował. Chciałabym wierzyć, choć trudno mi to przychodzi, że obecny prezydent wyrazi inne stanowisko. Jedno jest pewne: jak nie teraz, to na pewno kwestia śląska będzie wracała aż do skutku, dopóki wreszcie w przypadku Ślązaków i Ślązaczek prawa nie będą w Polsce uznane, aspiracje i tożsamość - w pełni respektowane, a prawa człowieka - przestrzegane. Mówię tu o prawach człowieka, ponieważ dla nikogo nie ulega wątpliwości, że jest przejawem dyskryminacji to, iż tak duża grupa naszych obywateli i obywatelek chciałaby być w pełni szanowana, a nie jest, wbrew nie tylko polskiej konstytucji, nie tylko polskiemu prawu, ale również standardom międzynarodowym, rozmaitym prawom, właśnie karcie praw języka i innym dokumentom międzynarodowym. Ludzie i rozmaite instytucje rozumieją, jak również my rozumiemy, że się różnimy. Mamy różne tożsamości. Ich jest bardzo dużo. Chodzi o to, żeby prawa wszystkich były szanowane i przestrzegane. A jeżeli nie są, to znaczy, że dana mniejszość jest po prostu dyskryminowana, a to jest niegodne w nowoczesnym kraju, w Polsce, w której żyjemy, bo przecież chcielibyśmy, żeby wszyscy czuli się tu dobrze. Przede wszystkim też należy mieć świadomość... Była mowa o obawach. Tu nie można mieć... Chciałabym, żeby przeciwnicy i przeciwniczki uznania języka śląskiego wreszcie zrozumieli, że ta różnorodność, to, że mamy różne tożsamości, poza tym, że jesteśmy obywatelami i obywatelkami tego kraju, jest naszym bogactwem, jest naszym dziedzictwem, że to jest coś, co nie tylko nas wzbogaca, ale też coś, co pozwala nam się lepiej rozwijać, zgodnie z zasadą: różni, ale równi. To będzie po prostu sprawiedliwe, jeżeli wszyscy w Polsce będziemy mieli takie prawa, bo ciągle jeszcze nie wszyscy je mamy. Dlatego też, proszę państwa, klub Lewicy, jak zawsze do tej pory, będzie głosował za przyjęciem tej ustawy. Mam nadzieję, że Sejm również tę ustawę przyjmie i że wreszcie nie będziemy musieli ciągle na tej sali o tym mówić, bo Ślązacy i Ślązaczki będą już zawsze traktowani jak obywatele Polski, a wszystkie prawa, które im przysługują, będą uwzględniane. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia