Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 2049 i 2065). Poseł Roman Fritz: Szanowna Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Powiedziałem wcześniej w wystąpieniu, że Polska schodzi na psy. To się cały czas potwierdza, bo poziom emocjonalny tej dyskusji jest żenujący. Moją uwagę zwróciło kilka wystąpień tej skrajnie lewicowej części sali. Mianowicie chyba pięcioro posłów użyło takiego sformułowania: psy są trzymane w pralkach. Proszę państwa, nie wiem, mam już trochę lat, moi liczni krewni jeszcze więcej. Nikt jakoś nie słyszał, żeby psy mieszkały sobie w pralkach. To jest nadużycie w porównaniu z tym, co się obecnie widzi na ulicach, dlatego że widzimy psy nawet w wózeczkach. Jest potężny przemysł okołopsi, tak to nazwę, związany z jakimiś gadżetami, zabawkami dla psów, wdziankami, ubrankami na zimę, na lato, na jesień, na wiosnę. I są te wózeczki. Zamiast dzieci wozi się teraz pieski. To jest signum temporis, można powiedzieć. Mam jeszcze inne pytanie do państwa: Czy to prawda, że rzekomo szykujecie ustawę albo jakieś inne projekty, które mają ograniczyć liczbę psów wielorasowych i kotów dachowców, aby wyróżniać psy rasowe sensu stricto? Przytoczę porównanie. Wiek psa rasowego wynosi najczęściej ok. 10 lat, ale kundelki żyją po 15 lat i więcej. Weterynarze i big pharma... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie) Bardzo dziękuję, pani weterynarz. Przebieg posiedzenia
- Głos z sali: A to zdjęcie?