Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Panie marszałku, dołączam do życzeń, bo to mój okręg wyborczy. Szczególnie gorąco pozdrawiam mieszkańców powiatu pleszewskiego. Szanowni Państwo! Panie Marszałku! Panie Ministrze! Każda komisja kodyfikacyjna, a ściślej mówiąc: podkomisja zajmująca się Kodeksem wyborczym, pracuje przy udziale Krajowego Biura Wyborczego, Państwowej Komisji Wyborczej. Nie ograniczamy uczestnictwa organizacji pozarządowych. One mają głos, możliwości, otwarte drzwi do debatowania z nami. Pod tym względem chcę uspokoić Wysoką Izbę, jeśli chodzi o standardy pracy komisji zajmującej się Kodeksem wyborczym. Kodeks wyborczy jest własnością obywateli Rzeczypospolitej. Komisje są absolutnie otwarte na obywateli Rzeczypospolitej, nie tylko przedstawicieli parlamentu czy środowisk politycznych. Proszę państwa, bardzo wiele pytań było pytaniami wspólnymi i w podobny sposób sformułowanymi. Zacznę od hierarchii w komisji. Przewodniczący komisji to przewodniczący komisji. Nie ma tutaj żadnego sporu kompetencyjnego w tej ustawie. Sekretarz komisji, jak sama nazwa wskazuje, będzie pełnił funkcję o charakterze technicznym, a ta funkcja o charakterze technicznym została dookreślona w ustawie. Będzie to osoba legitymizująca się odpowiednią wiedzą dotyczącą funkcjonowania Kodeksu wyborczego, osoba, która będzie działała w relacji z komisarzem wyborczym i z Państwową Komisją Wyborczą. W ogóle idea komisarzy wyborczych, którzy dzisiaj funkcjonują, pochodzi przecież z reformy z 2018 r. Proszę nie mieć pretensji, mówię w tym momencie do przedstawicieli PiS-u, że ci komisarze biorą udział w procesie wyborczym w takiej architekturze, a nie innej, bo sami sobie ich wpisaliście. Tego nikt nie zmienił. Było pytanie: Dlaczego nie duże, kompleksowe zmiany? Muszę powiedzieć, że jestem źle doświadczony współpracą z prezydentem Dudą, a dramatycznie źle, jeżeli chodzi o współpracę z prezydentem Nawrockim, który raczej myśli o swojej prezydenturze w kategoriach: państwo to ja. On bez względu na to, czy ma powody legislacyjne, czy powody wynikające z merytorycznych pobudek, uważa, że będzie wetował ustawy, z którymi się po prostu nie zgadza. To jest kompletne pomieszanie roli prezydenta w ustroju parlamentarno-gabinetowym. To jest niezrozumienie konstytucji, a wręcz, mówiąc wprost, szkodnictwo. I dlatego proponujemy rozwiązania, które będą miały bardziej deregulacyjny charakter. Wolimy jednak testować prezydenta w reformach wycinkowych, cząstkowych, odnośnie do pewnych przepisów. Dwukrotnie została zawetowana bardzo dobra ustawa o głosowaniu korespondencyjnym, dedykowana głównie dla Polaków mieszkających za granicą. To szkodnictwo wysokiej próby, ale jest jak jest. Została ponownie zawetowana, ponieważ prezydent stwierdził, że nie ma zaufania do poczty amerykańskiej, między innymi. Zatem musi to sobie wyjaśnić z Donaldem Trumpem, jak funkcjonuje poczta amerykańska. Po drugie, kończymy prace nad użyciem portfela usług, jakim jest mObywatel, w relacji do elektronicznej zbiórki podpisów związanych z poparciem kandydatów list wyborczych. Tutaj na szczęście kontrowersji nie było, ale interpretacje bywały różne. Jeżeli chodzi o przepis, który został wprowadzony w 2018 r., w mojej ocenie patologiczny przepis, który daje prawo zgłaszania kandydatów do komisji wyborczej tylko tym komitetom, które powstały... W ogóle jest jeszcze opisana cała konstrukcja odnośnie do wyborów parlamentarnych i wojewódzkich, ona jest najbardziej szkodliwa. W tych wyborach parlamentarnych PiS stworzył sobie taką sytuację, że tylko te komitety, które wprowadziły do parlamentu swoich przedstawicieli, miały potem prawo zgłaszania kandydatów do komisji. Zatem komitety, które np. założyły koalicje, które powstały na nowo, były losowane z tzw. drugiego koszyka. To było absolutne włamanie do Kodeksu wyborczego i faworyzowanie PiS-u, który zawsze wie, że pójdzie jako PiS. Tak to wygląda, nie oszukujmy się. Powiem szczerze, że chciałem dzisiaj unikać emocji, wątków politycznych, bo wiem, że państwo macie rozgrzane głowy po dyskusji m.in. o kryptowalutach, ale widzę, że emocje z wcześniejszych debat zupełnie niepotrzebnie przełożyły się wam na tak niewinne, merytoryczne i pożyteczne zmiany. Zupełnie niepotrzebnie, bo ta ustawa naprawdę jest ustawą dobrą. Natomiast jeżeli chodzi o taką histerię: ach, eliminacja, dyskryminacja ludzi starszych. Przecież to są jakieś bzdury, pani poseł. To są jakieś historyczne zachowania, kompletnie pozbawione merytorycznej analizy. Myśmy szukali jakichś kryteriów, które będą z tych sekretarzy czyniły osoby czynne zawodowo. Dlatego przyjęliśmy zasadę w oparciu o wiek, 65 lat, która z założenia definiuje czynność zawodową. Jeżeli Wysoka Izba uzna, że możemy ten wiek zmienić, nie widzę żadnego problemu. Proszę nie histeryzować, bo to jest propozycja. Musieliśmy trzymać się pewnych ram formalnych, pewnej logiki, ale jeżeli trzeba, nie ma żadnego problemu. Oczywiście bariera wieku może być przesunięta. Jeżeli chodzi o sytuację, w której mielibyśmy nie mieć zaufania do sekretarzy, bo oni będą rekomendowani przez samorządowców, a powoływani przez komisarzy, to znaczy, że przez lata nie mieliśmy zaufania do komisji obwodowych, bo funkcjonował system, w którym wójtowie, burmistrzowie i prezydenci brali udział w konstrukcji technicznej obwodowych komisji. O tym zresztą było tutaj mówione. Jeżeli ktoś ma problem z tym, że komisarze mają powoływać sekretarzy, to niech przede wszystkim PiS ma pretensje do siebie, że taką, a nie inną architekturę komisarzy rozpisał. Chciałem unikać zaczepnych obszarów i rozwiązać poważny problem. Obwodowe komisje potrzebują profesjonalizacji, a obywatele potrzebują lepszych gwarancji, jeżeli chodzi o przeprowadzenie procesu wyborczego. Taka, a nie inna jest intencja tych rozwiązań. Jeszcze raz zapraszam wszystkich do współpracy. Cieszę się, że prawie wszyscy godzą się na pracę i na te rozwiązania. Jeśli chodzi o PiS, to wiecie, jak jest: z PiS-em jest, jak jest. Dziękuję, panie marszałku. (Poseł Elżbieta Anna Polak: Brawo!) Przebieg posiedzenia