Pełna wypowiedź
5 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Dziękuję. Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Proponujemy reformę obwodowych komisji wyborczych, aby proces wyborczy przebiegał sprawniej, aby zaufanie obywateli do procesu wyborczego było większe, mówiąc w skrócie, aby komisje obwodowe, na których zasadza się przeprowadzenie procesu wyborczego w tej warstwie technicznej, działały w dużo bardziej profesjonalny sposób, a ich praca nie budziła żadnych kontrowersji. Po pierwsze, proponujemy, aby dokonać zmiany, jeżeli chodzi o uprawnienia podmiotów związanych ze zgłaszaniem przedstawicieli do obwodowych komisji. W ramach rozwiązań w ustawie chcemy, aby komitety wyborcze, które zarejestrowały listy wyborcze bądź kandydatów, jak np. w wyborach prezydenckich czy w wyborach bezpośrednich wójtów, burmistrzów, prezydentów, miały w praktyce pierwszeństwo i żeby dopiero po zarejestrowaniu list czy kandydata nabrały takiego prawa. Tego typu rozwiązanie funkcjonowało już niegdyś w przepisach Ordynacji wyborczej, w Kodeksie wyborczym i sprawdzało się. Rozwiązanie, które zostało wprowadzone w 2018 r., wzbudziło bardzo wiele kontrowersji. Zresztą chyba najwięcej kontrowersji przeżyliśmy w ostatnich wyborach prezydenckich, kiedy to tzw. komitety widma, nazywając rzecz publicystycznie, nabrały prawa do zgłaszania kandydatów, a ani nie miały najmniejszego zamiaru, ani nie były w stanie, to było widać gołym okiem, zebrać podpisów i zarejestrować kandydatów w wyborach prezydenckich. W tym przypadku ta liczba jest niemała, wynosi 100 tys. głosów. Zatem proponujemy w tej kwestii czytelne rozwiązanie polegające na tym, że uprawnienia nabiera ten komitet, który zarejestruje kandydata bądź listę. Kropka. Natomiast proponujemy, jeżeli chodzi o warstwę profesjonalizacji czy płaszczyzny profesjonalizacji komisji obwodowych, by w skład komisji wprowadzić instytucję sekretarza komisji. Od razu chcę powiedzieć, że nie zmieniamy liczby i wielkości obwodowych komisji wyborczych. Rozpiętość jest różna, od 6 do 13; w wyborach prezydenckich ona jest nieco inna, od 5 do 9. Więc my tutaj w tę materię nie wkraczamy, zostawiamy tzw. duże i małe komisje obwodowe. Natomiast w ramach tej liczby, w ramach tego składu, który już funkcjonuje w Kodeksie wyborczym, proponujemy wprowadzenie instytucji sekretarza. To byłaby osoba, która cechowałaby się odpowiednią odpowiedzialnością i uprawnieniami, ale również kompetencją, która byłaby niezbędna do sprawniejszego działania czy wspierania komisji wyborczej. Jakie byłyby zasady zgłaszania tychże kandydatów na sekretarzy komisji? Prosilibyśmy - tak jak kiedyś bywało trochę w inny sposób - wójtów, burmistrzów, prezydentów, żeby oni taką jedną osobę proponowali Państwowej Komisji Wyborczej, ściślej mówiąc, w procedurze, bo mówię już ogólnie, komisarzom wyborczym. A potem byłaby akceptacja, a co do zasady - rękojmia Państwowej Komisji Wyborczej. Oczywiście w tej procedurze bierze udział Krajowe Biuro Wyborcze. Wiadomo, jakie ma uprawnienia, to jest Urząd Państwowej Komisji Wyborczej, który technicznie wspiera funkcjonowanie Państwowej Komisji Wyborczej. Kandydaci zgłaszani na sekretarzy musieliby cechować się czy posiadać... Realizowalibyśmy to zadanie na podstawie określonych kryteriów. Kryterium wieku, minimum 25 lat, bo chodzi o doświadczenie. Kryterium wykształcenia, ponieważ te osoby muszą posiadać wykształcenie wyższe. I jeżeli chodzi o kryterium zawodowe, to byłyby osoby, które pełnią rolę urzędnika, i to wszelakiego urzędnika, bo jeżeli spojrzymy na polskie prawodawstwo, to mamy różne typy urzędników, więc to byłby urzędnik, ale również nauczyciel, który jest zgodnie z zasadami prawa funkcjonariuszem publicznym. Dlaczego tego typu osoby i dlaczego taki katalog osób? Bo chodzi o osoby, które mają doświadczenie w rozmaitych procedurach wynikających z przepisów prawa w różnych miejscach zawodowych. I takie osoby dawałyby nam gwarancję, że w odpowiedni sposób przyswoją wiedzę związaną z funkcjonowaniem obwodowych komisji, wiedzę wynikającą z Kodeksu wyborczego. One byłyby w jakimś sensie szkolone i prowadzone przez Krajowe Biuro Wyborcze i miałyby z jednej strony za zadanie technicznie wspierać funkcjonowanie komisji, a z drugiej strony - to chyba najważniejsze zadanie - wpisywać ustalone wyniki do protokołu. Oczywiście, to wpisywanie odbywa się komisyjnie, żeby nie było podejrzeń, że jakaś jedna osoba dostanie tego typu uprawnienia. Oczywiście to zadanie wpisuje się komisyjnie pod okiem wszystkich członków komisji obwodowej, ale ktoś na końcu bierze za to odpowiedzialność, tak żebyśmy nie przeżywali tego typu kontrowersji, które przeżywaliśmy w ostatnich wyborach prezydenckich. Nie chcę wchodzić teraz w statystykę, który z kandydatów bardziej na tym ucierpiał, który mniej, ale mieliśmy różne przypadki, które na pewno żadnego z kandydatów nie mogły cieszyć, że przypisywano głosy w sposób wadliwy, głosy ustalone przez komisję. Urzędnik państwowy, funkcjonariusz publiczny - już nie mówię o warstwie merytorycznej, o tym, że zostanie do tego przygotowany - 20 razy się zastanowi, komu przypisać ustalone wyniki. Już nie mówię o tym, że jeszcze patrzy na niego cała komisja - 20 razy w stosunku do osoby, która takiej odpowiedzialności nie ma. I na tym nam zależało. Chcę państwu zadeklarować z tego miejsca, że ta ustawa jest w jakimś sensie otwarta, ona nie jest zamknięta, ona nie jest dogmatycznie napisana, szczegóły są do ustalenia w toku pracy komisji i w toku dialogu z państwem parlamentarzystami, ponieważ zależy nam na tym, żeby dobrze rozwiązać problem, a nie, żeby komukolwiek cokolwiek udowodnić. Już miałem okazję czytać opinie np. niektórych związków samorządowych, które twierdzą, że ten katalog osób mógłby być rozszerzony np. o prawników, radców prawnych czy zawody prawnicze. Oczywiście tak, nie widzę żadnego problemu. Wystartowaliśmy od jakiegoś bazowego katalogu zawodowego, czyli urzędnicy plus nauczyciele, bo to jest niemały rezerwuar w każdej gminie, jeżeli chodziłoby o rekrutowanie tego typu kandydatów na sekretarzy komisji, ale tak jak niektórzy uważają, że mogą być jeszcze dołożone zawody prawnicze - jak najbardziej tak. O szczegółach będziemy dyskutować merytorycznie - mam nadzieję - w komisji kodyfikacyjnej lub w podkomisji zajmującej się Kodeksem wyborczym. Wszystko jest przed nami. Kończąc, chcę powiedzieć, że postawiliśmy na urzędników czy nauczycieli pod jednym wszakże warunkiem, że pod każdym względem są apartyjni i apolityczni. Kandydaci na sekretarzy czy finalnie sekretarze komisji mają bowiem być osobami apartyjnymi, co precyzyjnie opisujemy w ustawie. Nie mogą być związani z komitetami samorządowymi ani nawet z przedstawicielami lokalnych ugrupowań sprawujących władzę. Zależy nam na tym, żeby to były osoby, które są całkowicie apolityczne i apartyjne. Oczywiście możemy jeszcze ten katalog osób rozszerzyć, jak najbardziej tak. Szanowni Państwo! Przedstawiłem w skrócie zarys najważniejszych spraw, które chcemy zreformować w odniesieniu do funkcjonowania obwodowych komisji wyborczych. Bardzo serdecznie zapraszam Wysoką Izbę do współpracy i proszę o wsparcie zaproponowanych rozwiązań, bo w stu procentach jestem przekonany o tym, że są one oczekiwane przez obywateli. To nie jest rozwiązanie dla żadnych partii politycznych i nie jest to rozwiązanie dla żadnych samorządowców. To jest budowanie bardziej wiarygodnego procesu wyborczego, a takich działań oczekują obywatele Rzeczypospolitej. Dziękuję bardzo, panie marszałku. Przebieg posiedzenia