Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Przed nami propozycja szczególnego uhonorowania pierwszego prezydenta Rzeczypospolitej Gabriela Narutowicza poprzez poświęcenie mu dnia 16 grudnia. W pierwotnej wersji propozycja koncentrowała się na tragicznej śmierci prezydenta, a przecież jeśli to upamiętnienie ma mieć sens, to musi się zacząć od przypomnienia samej postaci, która przecież skupia w sobie to, co najlepsze w jego pokoleniu. Pochodził z patriotycznej rodziny. Musiał przerwać studia inżynierskie w Petersburgu i z powodów zdrowotnych wyjechać na leczenie do Szwajcarii. Gdy władze carskie wysłały za nim list gończy, pozostał na wymuszonej emigracji i dobrze ten czas wykorzystał. Przez lata wypracował sobie w Szwajcarii bardzo wysoką pozycję zawodową jako inżynier i również naukowiec. Nie wahał się jednak powrócić do kraju i porzucić to wygodne, dostatnie życie w Szwajcarii, by wspomóc odradzającą się ojczyznę. Pełnił funkcję ministra robót publicznych i spraw zagranicznych, nadzorował bardzo ważne inwestycje, aż wreszcie przyjął propozycję kandydowania na urząd prezydenta i dość niespodziewanie wygrał te wybory. Wybór ten spotkał się z ostrą reakcją środowisk narodowych, a temperatura sporu politycznego, i tak już wysoka, jeszcze wzrosła. W tej atmosferze nacjonalistyczny fanatyk Niewiadomski 16 grudnia 1922 r. oddał do Narutowicza śmiertelny strzał. Formalnie u zabójcy nie stwierdzono zaburzeń psychicznych, jednak są liczne świadectwa mówiące o jego emocjonalnym rozchwianiu, a on sam do końca głosił, że wykonał misję. Tą misją początkowo miało być zabicie marszałka Piłsudskiego, a kiedy ten wycofał się z ubiegania o prezydenturę, stało się nią zamordowanie Gabriela Narutowicza. Trudno mi się oprzeć tragicznej analogii, gdy jakiś zaburzony osobnik zabił łódzkiego działacza mojej partii, bo Jarosław Kaczyński był poza dostępem. Nie mamy oczywiście wpływu na meandry zaburzonych umysłów, ale mamy wpływ na ostudzenie sporu politycznego, szczególnie że dziś dysponujemy znacznie doskonalszymi niż 100 lat temu narzędziami propagandy. To już nie tylko papierowa prasa, ale też media audiowizualne i przede wszystkim Internet, a ten, względnie anonimowy, jest głównym nośnikiem hejtu i nienawiści, zjawisk przybierających czasem charakter zorganizowanego przemysłu pogardy. Przemysłu pogardy, który może uruchomić zaburzone umysły, ale przede wszystkim rujnuje naszą wspólnotę. 16 grudnia to szczególna data, bo to także rocznica masakry stoczniowców w Gdyni i górników z kopalni Wujek. O nich także pamiętajmy, bo oni też są ofiarami ideologicznego fanatyzmu. Oczywiście popieramy tę uchwałę. Czy ona coś zmieni w Polsce? Bardzo chciałbym w to wierzyć. Dziękuję. Przebieg posiedzenia