Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Grudzień ’70 to jeden z tych momentów w historii, który nie pozwala nam milczeć. Władza, która podnosi rękę na własnych obywateli, traci moralną rację bytu. Robotnicy Wybrzeża w Gdańsku, Gdyni, Szczecinie i Elblągu wyszli na ulicę, by zaprotestować przeciw podwyżkom cen żywności, przeciw upokorzeniu, przeciw życiu, które każdego dnia stawało się coraz trudniejsze. Domagali się godności, a odpowiedziano im ogniem. Władza wydała rozkaz strzelania do ludzi. Zginęli młodzi robotnicy, ojcowie, synowie, koledzy z wydziału. Zginęli ci, którzy rano wychodzili do pracy, a wieczorem już nie wracali. W Gdyni ofiarą stał się 18-letni chłopak, symbol tragedii tamtych dni. Jego ciało niesione na drzwiach stało się ikoną pamięci. Opowieść o nim zapisana w piosence o Janku Wiśniewskim do dziś przypomina, że bunt przeciwko niesprawiedliwości zawsze ma twarz człowieka, nie statystyki. Ale rewolta grudniowa to nie tylko liczby, to nie tylko dramatyczne fotografie, to nie tylko zapis przemocy, to także początek długiego procesu budzenia się obywatelskiej świadomości, który doprowadził później do powstania Komitetu Obrony Robotników, do Sierpnia ’80, do narodzin ˝Solidarności˝. Tam wśród łzami zapisanych ulic Gdańska i Gdyni zaczęła się droga, która doprowadziła nas do wolności. Pamiętajmy również o tych, o których nie mówi się wystarczająco często. O rannych, których było kilkuset, o tysiącach zatrzymanych, o rodzinach, które przez lata żyły w strachu, śledzone, zastraszane, wpisywane w akta bezpieki. O ludziach, których jedyną winą było to, że mieli odwagę stawić się w pracy i powiedzieć głośno, że chcą żyć jak ludzie. Grudzień ’70 to także moment kruszenia się pewnego mitu. Przez lata propaganda przedstawiała Polskę Ludową jako państwo robotników. A jednak to właśnie robotnicy stali się m.in. jego ofiarami. Dlatego ustanowienie Dni Pamięci Rewolty Grudniowej 1970 nie jest tylko formalnym gestem. To jest decyzja, by w naszej wspólnej pamięci nie było białych plam, nie było przemilczeń. To jest decyzja, byśmy jako wspólnota potrafili stanąć po stronie tych, którzy mieli odwagę zaprotestować przeciw krzywdzie, i byśmy uczyli młode pokolenia, że historia nie jest martwym zapisem w podręczniku, lecz przestrzenią do odpowiedzialności. Dlatego klub Polska 2050 z pełnym przekonaniem, z szacunkiem dla ofiar i z poczuciem obowiązku wobec historii popiera tę uchwałę. Przebieg posiedzenia