Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy orędzia pojednania, wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec (druki nr 2008 i 2022). Poseł Urszula Augustyn: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Tak, może lepiej, że nie były już słyszalne ostatnie zdania wypowiedziane przez mojego przedmówcę. Chciałabym zacząć od dwóch króciutkich cytatów. Pierwszy: W niezwykle trudnych warunkach politycznych przez ten znak gotowości przebaczenia położyli biskupi solidny fundament pod dzieło polskoniemieckiego pojednania. Pamięć o ponurych chwilach naszej wspólnej historii nie tylko rodzi ducha pojednania, ale prowadzi również, niestety, do rozdzierania niezabliźnionych jeszcze ran i wskrzesza ducha rozliczenia krzywd. Niektórzy przedstawiciele świata polityki i życia publicznego rozdrapują lekkomyślnie wciąż jeszcze bolesne rany przeszłości naszych narodów. Inni jawnie, a nawet bezwzględnie usiłują je wykorzystać do celów osobistych lub politycznych. To jest tekst, który został napisany 40 lat po liście, o którym dzisiaj mówimy. W 2005 r. Konferencje Episkopatów Polski i Niemiec wydały wspólne oświadczenie. I drugi cytat, króciutki: niektórzy polityczni aktorzy wciąż próbują wykorzystywać w celach politycznych bolesne i historycznie nierozwiązane kwestie. Dla nas jest jasne: polityczne rozgrywki oparte na historycznych krzywdach są sprzeczne z duchem pojednania, który został wyrażony w wymianie listów. A to jest tekst sprzed 2 tygodni. Przewodniczący Episkopatów Polski i Niemiec abp Tadeusz Wojda i bp Georg Bätzing w oświadczeniu z okazji 60lecia orędzia wspominają te słowa. Upływają lata, mija czas, a my po 60 latach od tego ważnego orędzia właściwie wciąż tkwimy mentalnie w tym samym miejscu. Bo gdybyście państwo mogli być świadkami tego, co działo się przedwczoraj podczas posiedzenia komisji kultury i środków przekazu, to sami bylibyście państwo zszokowani. W ostatnim zdaniu swojej wypowiedzi mój przedmówca także był uprzejmy wplątać Donalda Tuska w list biskupów Episkopatu Polskiego do Episkopatu Niemiec. No cóż, nie ma co leczyć swoich kompleksów i szukać tego lekarstwa na Zachodzie. Dzisiaj sytuacja w Europie jest zupełnie inna. Wroga mamy na Wschodzie. Dziś naszą rolą - i Polski, i Niemiec - jest zrobienie wszystkiego, żeby wspólną odpowiedzialnością za Europę i za świat oprzeć się pokusie podążania własną, narodową drogą i odchodzenia od polityki współpracy opartej na zasadach obowiązujących na arenie międzynarodowej. Idea europejska, polegająca na stworzeniu wspólnej przestrzeni prawa i pokoju, nadal ma kluczowe znaczenie - to też fragment z wypowiedzi biskupów sprzed 2 tygodni. Przestańcie, państwo z opozycji, szukać wroga na Zachodzie. Mamy wroga po tamtej stronie. Wschód jest dzisiaj dla nas zagrożeniem, a lekcja, którą powinniśmy wyciągnąć ze wspaniałego gestu biskupów polskich wobec biskupów niemieckich, powinna nas dzisiaj wszystkich zjednoczyć i pozwolić nam myśleć o tym... Wicemarszałek Dorota Niedziela: Dziękuję bardzo. Poseł Urszula Augustyn:...jak my dzisiaj jesteśmy odpowiedzialni za pokój. Dziękuję. Przebieg posiedzenia