Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicy orędzia pojednania, wystosowanego przez polski episkopat do episkopatu Niemiec (druki nr 2008 i 2022). Poseł Piotr Babinetz: Dziękuję bardzo. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość odnośnie do uchwały w 60. rocznicę orędzia Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec dotyczącego pojednania. Ten dokument powstał, gdy Polska znajdowała się pod władzą komunistyczną z sowieckiego nadania, gdy Kościół katolicki był dla Polaków jedynym oparciem i pod przewodem prymasa Stefana Wyszyńskiego przeprowadzał Polaków przez Morze Czerwone. Prymas zainicjował przygotowania do wielkich obchodów milenium chrztu Polski w 1966 r. Te działania wywoływały wściekłość komunistów. Na tym tle polski Kościół katolicki podjął odważną próbę pojednania na gruncie chrześcijaństwa Kościoła i narodu polskiego oraz Kościoła i narodu niemieckiego pomimo upływu tylko 20 lat po dokonanym przez Niemców ludobójstwie na Polakach oraz zniszczeniu Polski, po bezmiarze bólu i krzywd. W tamtym czasie było to wydarzenie niezwykłe. W 1965 r. abp Bolesław Kominek przy wsparciu prymasa napisał wystosowany na soborze watykańskim II list, zaproszenie biskupów niemieckich do udziału w obchodach milenium chrztu Polski. Było to orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim. Zawierał on wychodzące z istoty chrześcijaństwa braterskie przesłanie do Kościoła i narodu niemieckiego, ewangeliczne wezwanie do wzajemnego wybaczenia krzywd i win. W tekście omówiono początki chrześcijaństwa w Polsce, udział misjonarzy z Zachodu w formowaniu polskiego państwa i Kościoła. Przypomniano postacie Ottona III, Wita Stwosza i św. Jadwigi Śląskiej jako najlepszy wyraz budowania chrześcijańskiego pomostu między Polską i Niemcami. Przywołano też jednak krzyżaków, politykę pruską, zabory, represje, germanizację i wreszcie okupację czasów II wojny światowej, obozy koncentracyjne i zagłady, eksterminację polskiej inteligencji, polskiego duchowieństwa oraz Żydów. Jak napisano, dla nas, Polaków, tę wojnę pomyślano jako akt totalnego zniszczenia i wytępienia. Odniesiono się również do losu niemieckich uciekinierów i przesiedleńców jako konsekwencji przegranej wojny, masowych mordów na Polakach i zniszczeń oraz decyzji sowieckich i zwycięskich mocarstw. Kluczowe było ostatnie zdanie listu: W tym, jak najbardziej chrześcijańskim, ale i bardzo ludzkim duchu, wyciągamy do was, siedzących tu, na ławach kończącego się soboru, nasze ręce oraz udzielamy wybaczenia i prosimy o nie. A jeśli wy, niemieccy biskupi i ojcowie soboru, po bratersku wyciągnięte ręce ujmiecie, to wtedy dopiero będziemy mogli ze spokojem sumienia obchodzić nasze milenium w sposób jak najbardziej chrześcijański. Bardzo szybko list spotkał się ze wściekłym atakiem ze strony Gomułki i innych komunistów, którzy nienawidzili Kościoła, ale też nie mogli znieść, że polski Kościół wszedł na arenę międzynarodową, wypowiedział się w imieniu Polaków. Z kolei odpowiedź biskupów niemieckich dla Episkopatu Polski była rozczarowująca. Nie było w niej odniesienia do statusu tzw. Ziem Odzyskanych ani nawet wobec zachęty do wzajemnego przebaczenia. Jednak owocem orędzia było wsparcie w 1978 r. przez niemieckich kardynałów wyboru Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, tak kluczowego dla przyszłości naszej ojczyzny. Niestety obecnie zupełnie nie przystaje do orędzia oświadczenie premiera Donalda Tuska, z którego wynika, że to państwo polskie, nie Niemcy, miałoby zapłacić zadośćuczynienia żyjącym jeszcze polskim ofiarom represji. Niemieccy... (Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski) Przebieg posiedzenia