Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W imieniu klubu parlamentarnego Lewica mam zaszczyt przedstawić nasze stanowisko w sprawie rządowego projektu ustawy zmieniającej przepisy o spółdzielniach mieszkaniowych. To jest projekt, który odpowiada na problemy zgłoszone przez mieszkańców, przez spółdzielców i przez różne grupy, na te problemy, które były zgłaszane od lat. On ułatwi, mam taką nadzieję, funkcjonowanie spółdzielni, wzmocni prawa członków i przywróci normalne demokratyczne zasady zarządzania. Bo każdy, kto tematem spółdzielni się zajmował, wie doskonale... Myślę, że warto postawić pytanie, dlaczego dopiero teraz tym tematem się zajmujemy. Bo każdy wybór organów, czy to rad nadzorczych, czy zarządu, w zdecydowanej większości był poprzedzany dziwnym pospolitym ruszeniem w zakresie zbierania pełnomocnictw. I to na pewno wypaczało realną wolę mieszkańców, dlatego że doskonale wiemy, w jaki sposób te pełnomocnictwa były zbierane. Dochodziło do starcia dwóch grup na takiej zasadzie: kto więcej pełnomocnictw zebrał, ten przejmował władzę w spółdzielni. Tak że bardzo się cieszę, jeśli chodzi o clou tej ustawy. Czyli cieszę się, że nastąpi ograniczenie pełnomocnictw do niezbędnego minimum w innych sprawach niż wybór członków poszczególnych organów spółdzielni. Stąd też nasze poparcie dla poprawki, o której wspomniał pan poseł Uściński. Nie chodzi o to, żeby to była jakaś walka z lewicową ideologią, tylko chyba wszystkim nam chodzi o to, żeby te pełnomocnictwa ograniczyć, bo to jest ważne. Clou tej ustawy, czyli uniemożliwienie głosowania przez pełnomocnika podczas wyboru organów, to jest rzecz, która, jak myślę, jest bardzo potrzebna w funkcjonowaniu spółdzielni. Tak że przywracamy normalność i przywracamy demokrację w spółdzielniach. Inną ważną zmianą, którą również popieramy, jest uproszczenie procedury przekształcenia prawa do lokalu we własność. Dziś ludzie czekają na to miesiącami, czasami latami. Spółdzielnie odkładają decyzje w tej sprawie i nie wykonują koniecznych działań. Nowe przepisy dają mieszkańcom możliwość egzekwowania swoich praw i spraw, z którymi się zgłaszają, również przed sądem, jeżeli będzie taka konieczność. Ta decyzja nie będzie już zależała tylko od widzimisię zarządu. Ważną zmianą jest także powrót do zwykłych stacjonarnych walnych zgromadzeń. Nie będzie już tego, co bywało nazywane papierowo-obiegowym on-line’em i co wprowadzono w pandemii. Było to nadużywane i uniemożliwiało członkom wpływ na decyzje dotyczące wspólnoty. Nowe przepisy przywracają w tej sprawie przejrzyste, zrozumiałe zasady, które umożliwiają normalną rozmowę, spotkanie, współpracę i wypracowanie stanowisk w spółdzielniach. Ustawa porządkuje też kwestie istotne dla wspólnot mieszkaniowych... (Poseł Michał Połuboczek: Spółdzielni.)...w zakresie ułatwiania nabywania przyległych działek. To jest ważne, bo pozwoli wielu budynkom uporządkować stan prawny i lepiej zarządzać terenem wokół nieruchomości. Tak jak powiedział pan poseł Wnuk, mój przedmówca, to jest mała ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych, natomiast trzeba powiedzieć, że ten projekt otwiera drogę do dalszych zmian w tym zakresie. Mam nadzieję, że taki projekt niedługo się pojawi i że będzie on projektem na rzecz większej przejrzystości, której bardzo spółdzielnie potrzebują. Skoro dziś regulujemy kwestie pełnomocnictw czy zasad działania organów spółdzielni, to kolejnym etapem może być np. zobowiązanie spółdzielni do publikowania podstawowych dokumentów i danych finansowych w miejscach łatwo dostępnych dla wszystkich mieszkańców. To jest, jak myślę, to, czego potrzebują zarówno mieszkańcy, jak i same spółdzielnie, żeby nie dochodziło do niepotrzebnych oskarżeń o jakieś niejasne działania. Dlaczego Lewica popiera ten projekt? On rzeczywiście wzmacnia przede wszystkim pozycję mieszkańców, ogranicza nadużycia w zakresie wyborów władz i złe praktyki, które od lat psuły funkcjonowanie wielu spółdzielni. Dziękuję. Przebieg posiedzenia