Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
To inicjatywa głęboko szlachetna, zasługująca na poparcie i uznanie. Uhonorowanie tych, którzy w obronie ojczyzny poświęcili zdrowie, jest nie tylko wyrazem wdzięczności, ale też moralnym obowiązkiem państwa wobec jego obrońców. Jednak obok pięknych słów i symbolicznych gestów powinniśmy mieć odwagę zauważyć zjawiska, które pokazują, że za tymi gestami nie zawsze idą czyny. Trudno mówić o prawdziwym szacunku dla bohaterów, jeśli państwo nie potrafi konsekwentnie stanąć w obronie tych, którzy służą Polsce tu i teraz. W dniu, w którym Komisja Obrony Narodowej rozpatrywała wspomniany projekt ustawy, Sąd Okręgowy we Wrocławiu ogłosił prawomocny wyrok uniewinniający pana Władysława Frasyniuka i zmieniający wcześniejsze orzeczenie sądu rejonowego. Pan Frasyniuk publicznie wypowiadał się o polskich żołnierzach w sposób skrajnie obraźliwy. Mówił, że zachowują się jak wataha psów gotowa do ataku, że są ludźmi bez honoru, wprost nazwał polskich żołnierzy śmieciami, a ich działania określał jako haniebne. Słowa te padły wobec żołnierzy, którzy na granicy polsko-białoruskiej bronili bezpieczeństwa oraz integralności naszego państwa, często w ciężkich warunkach i z narażeniem życia. Mimo to sąd uznał, że takie wypowiedzi nie stanowią przestępstwa. Zaledwie 2 dni później pojawiła się kolejna bulwersująca informacja. Prokuratura kierowana przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka wycofała złożoną apelację, co w praktyce oznacza rezygnację państwa z dalszej obrony własnej funkcjonariuszki oraz powoduje, iż zasądzony przez sąd rejonowy Warszawa-Mokotów wyrok uniewinniający celebrytę pana Piotra Zelta, który publicznie insynuował, że funkcjonariuszka Straży Granicznej kpt. Aleksandra Michalska była twarzą nieprawidłowych i bestialskich działań wobec cudzoziemców, pozostaje w mocy. Były to oskarżenia całkowicie bezpodstawne i krzywdzące, godzące w dobre imię funkcjonariuszki wykonującej swoje obowiązki z pełnym profesjonalizmem. Szanowni Państwo! Te dwa przypadki pokazują wyraźnie, że w Polsce zaczyna dominować cynizm i draństwo. Z jednej strony mamy deklaratywny szacunek dla służb mundurowych, z drugiej - faktyczne przyzwolenie na ich obrażanie i podważanie ich autorytetu. Bo jak inaczej odczytać sytuację, w której grupa posłów koalicji rządzącej chwali się troską o weteranów i inwalidów wojennych, a jednocześnie milczy wobec ataków słownych na współczesnych żołnierzy i funkcjonariuszy? Jak pogodzić ustawy doceniające honor i poświęcenie z decyzjami, które de facto ten honor lekceważą? Szanowni Państwo! Służba w mundurze to nie jest zwykła praca. To obowiązek, który wymaga odwagi, dyscypliny, gotowości do poświęcenia, często z narażeniem życia. Polska nie może się biernie przyglądać i milczeć wobec tych, którzy stoją na jej straży każdego dnia. Jeżeli chcemy, by słowa o patriotyzmie i służbie miały realne znaczenie, musimy działać spójnie - w sądach, w prokuraturze i w przestrzeni publicznej. Polski mundur zasługuje na szacunek nie tylko w ustawach, ale w każdym czynie państwa. Jeśli dziś nie staniemy po stronie żołnierza i funkcjonariusza, jutro może zabraknąć tych, którzy będą gotowi stanąć w obronie naszej ojczyzny. Przebieg posiedzenia