Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Historia ta wydarzyła się w murach szkoły, która dziś nosi imię Stanisława Staszica. To tam dokładnie 41 lat temu, 3 grudnia 1984 r., młodzi ludzie zapisali jedną z najpiękniejszych kart w dziejach naszego regionu. Po remoncie szkoły nie powróciły na swoje miejsca krzyże. Mogłoby się wydawać, że to tylko symbol, ale dla tych młodych ludzi, dla kilkuset uczniów krzyż był znakiem chrześcijaństwa, ich tożsamości, wolności i godności. Dlatego podjęli decyzję, aby stanąć w jego obronie odważnie, dojrzale i z pełną świadomością konsekwencji. Zostali wsparci przez kapłanów, którzy nie bali się być pasterzami w najtrudniejszym czasie: ks. Marka Łabudę, ks. Andrzeja Wilczyńskiego i ks. biskupa Mieczysława Jaworskiego. Komunistyczna władza odpowiedziała represjami, zastraszaniem, groźbami, usuwaniem uczniów ze szkoły i brutalnym atakiem na księży. Jednak młodzież wytrwała i gdy 16 grudnia w uroczystej procesji przeszła ze szkoły do kościoła, niosąc krzyże w dłoniach, Włoszczowa stała się symbolem Antygony polskiej młodzieży. Symbolem odwagi, której obawiał się cały aparat systemu. Dziś z perspektywy absolwenta tej szkoły wiem jedno: to świadectwo, jak mówił bp Jaworski, było najpotężniejszym i najodważniejszym, jakie młodzi ludzie mogli dać Chrystusowi i ojczyźnie. Wysoka Izbo! W świecie, który coraz częściej proponuje młodym pustkę zamiast wartości, relatywizm zamiast zasad, oportunizm zamiast odwagi, strajk o krzyże jest lekcją, o której musimy pamiętać, którą musimy chronić i przekazywać dalej. Składam hołd wszystkim uczestnikom tamtych wydarzeń: uczniom, rodzicom, nauczycielom i kapłanom. To dzięki wam Włoszczowa znalazła się na mapie polskiego oporu przeciwko komunistycznemu zniewoleniu. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Dzwonek