Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami (druk nr 1929). 42. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o asystencji osobistej osób z niepełnosprawnościami (druk nr 1933). Poseł Jarosław Sachajko: Szanowny Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Dzisiejsza debata powinna być świętem środowisk osób z niepełnosprawnościami. Powinno być to spełnienie obietnicy, którą Koalicja Obywatelska składała na licznych przedwyborczych konferencjach, iż przyjmą państwo ustawę o asystencji osobistej, tak jak wypracowały to środowiska społeczne w pierwszych 100 dniach nowego rządu. Przypomnę: konkret nr 40. A co mamy? Minęło nie 100, a 709 dni. Rząd, zamiast przedstawić obiecaną ustawę obywatelską, przynosi do Sejmu politycznego potworka, który z tamtym projektem ma niewiele wspólnego. Co więcej, uderza w samą ideę niezależnego życia i traktuje osoby z niepełnosprawnościami jak petentów systemu, a nie podmiot, który ma decydować o własnym życiu. Panie i Panowie Posłowie! Ta ustawa jest zdradą środowisk, dzięki którym rząd wygrał wybory. To te środowiska protestowały, pisały projekty, konsultowały modele, przygotowywały obywatelską ustawę zgodną z konwencją ONZ. I to im obecna koalicja obiecała: wasz projekt przyjmiemy, wasz głos będzie ważny i decydujący. I co dostali? Zamiast prostego, podmiotowego systemu, w którym osoba sama wybiera asystenta i decyduje o swoich potrzebach, rząd proponuje biurokratyczny, upartyjniony, scentralizowany mechanizm, w którym kluczową rolę grają urzędnicy, formularze, oceny funkcjonalne, wywiady i rejestry. Zamiast niezależności - kontrola, zamiast elastyczności - sztywne procedury, zamiast wolności - papierologia. To jest ustawa napisana tak, jakby priorytetem było nie wsparcie osób niepełnosprawnych, ale wygoda administracji. Jakby ważniejszy był system, a nie człowiek. Jakby rząd zapomniał, komu zawdzięcza zwycięstwo wyborcze. A może nie zapomniał, może motto, które najlepiej opisuje tę władzę, brzmiące: ˝Cóż szkodzi obiecać?˝, ponownie wzięło górę? Bo obiecano podmiotowość - jest centralizacja. Obiecano prosty system, a jest labirynt biurokratyczny. Obiecano godność, a jest podejście z minionej epoki: przyjdź, napisz podanie, urzędnik zdecyduje, poczekaj. Obiecano asystencję, a dodano nadzór wojewódzkim zespołom, które już dzisiaj toną w pracy i generują kolejki. Oczywiście lepsze takie rozwiązanie niż żadne. Lepiej, że państwo przedstawiają tę ustawę po 709 dniach niż wcale. Tylko dlaczego, pomimo już 2 lat rządzenia, potrzebują państwo jeszcze 14 miesięcy do wypracowania systemu? To może realnie oznaczać, że ustawa wejdzie dopiero za 2 lata. Mam jednak nadzieję, że w toku prac w komisji projekt maksymalnie zbliży się do obywatelskiego, jak również system ruszy znacznie szybciej niż na kilka miesięcy przed wyborami w 2027 r. Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny28 kwietnia 2026 · pos. 56
„Podważanie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, jedynej realnej siły odstraszania Rosji, jest skrajnie nieodpowiedzialne."
Sachajko żąda odpowiedzi od premiera ws. ostrzeżeń o ataku Rosji i ćwiczeń ewakuacji rządu.
- konfrontacyjny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„91% badanych szpitali powiatowych zakończyło rok stratą. To znaczy, że państwo stworzyło system, w którym szpital, który leczy ludzi, z definicji wpada w długi."
Poparcie wotum nieufności dla minister zdrowia za wzrost długów i kolejek.
- konfrontacyjny
