Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Obniżony do niespełna 1,2 mld zł może skończyć się już na początku 2026 r., mimo że planowano jego działanie do kwietnia. To jasno pokazuje, że bez dopłat samochody elektryczne nie cieszą się realnym zainteresowaniem kierowców. Branża przyznaje wprost, że po zakończeniu wsparcia sprzedaż może spaść nawet o połowę, tak jak stało się to w Niemczech po wycofaniu subsydiów. Dziś rekordowy wzrost rejestracji elektryków wynika wyłącznie z dopłat liczonych w dziesiątkach tysięcy złotych. To sztuczne stymulowanie rynku, nie zaś efekt naturalnego popytu. Elektryki są wciąż droższe, mniej praktyczne, trudniejsze w użytkowaniu, a infrastruktura ładowania pozostaje niewystarczająca. Do tego dochodzi szybka utrata wartości i wyższe koszty serwisowe. Dopóki technologia nie zapewni niższych cen, krótszego czasu ładowania i trwalszych baterii, rynek aut elektrycznych będzie zależał od decyzji politycznych, a nie potrzeb obywateli. Państwo nie powinno wymuszać wyborów, których kierowcy nie dokonują na wolnym rynku. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- neutralny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„przy frekwencji ponad 50% prawie 99% mieszkańców sprzeciwiło się tej decyzji. To nie jest zwykły wynik. To jest demokratyczny nokaut."
Poseł Płaczek apeluje o poszanowanie woli 99% mieszkańców Poczesnej w sprawie granic.
- neutralny · pos. 56
„Przeciętne gospodarstwo domowe może ponosić dodatkowe koszty rzędu ok. 1,5 tys. zł rocznie."
Krytyka nowych opłat CO2 za wzrost kosztów życia o 1,5 tys. zł rocznie.
- konfrontacyjny
