Pełna wypowiedź
4 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Najpierw chciałbym złożyć wniosek, abyśmy poprawkę, którą zgłosił pan poseł, rozpatrywali bez skierowania do komisji, abyśmy tę poprawkę rozpatrzyli w trakcie jutrzejszych głosowań, dlatego że ten projekt ma charakter pilny. Chcemy zdążyć z przesunięciem terminu wejścia w życie obowiązku prowadzenia ewidencji elektronicznej, chodzi o termin 1 stycznia 2026 r. Tak więc jeżeli ta poprawka trafiłaby do komisji rolnictwa, znacząco opóźniłoby to przyjęcie tego projektu ustawy i jego wejście w życie. Być może nie zdążylibyśmy z tą ulgą dla rolników, którą projekt przewiduje. Tak więc jeszcze raz powtarzam: Pani marszałek, bardzo proszę, aby poprawka, która została zgłoszona w czasie drugiego odczytania, była rozpatrywana bez skierowania do komisji. Wracając do samego projektu, powiem, że rzeczywiście jest to już drugie podejście do tego, aby wprowadzić obowiązek prowadzenia ewidencji elektronicznej, który dotyczy wszystkich europejskich rolników, w tym rolników polskich, w opóźnionym terminie, czyli nie, jak przewidują przepisy unijne, od 1 stycznia 2026 r., tylko, jak zakłada projekt, od 1 stycznia 2027 r. I takie przesunięcie przewidywał ten projekt, który zawetował pan prezydent. Więc tak naprawdę mam wrażenie, wszyscy odnosimy takie wrażenie, że ci, którzy doradzili panu prezydentowi, aby zawetował ten projekt, który był przyjęty, doradzili źle. I dlatego dzisiaj musi zostać przygotowany kolejny projekt. Mam głęboką nadzieję, że tym razem doradcy pana prezydenta powiedzą, żeby ten projekt podpisać i żeby ta ustawa weszła w życie, tak aby rolnicy nie musieli od 1 stycznia 2026 r. prowadzić ewidencji elektronicznej. Chodzi o to, aby mieli oni na to czas, okres przejściowy, tak aby mogli się, po pierwsze, prowadzenia tej ewidencji nauczyć, aby nie popełnili w tym okresie błędu, ale też aby dobrze przygotować ową ewidencję elektroniczną, żeby nie było ryzyka narażenia się na straty i kary. Jest też takie pytanie, czy prawdziwą troską o rolników jest to, aby nie zmuszać, ale zachęcać ich do ewidencjonowania zabiegów środkami ochrony roślin przeciwko chorobom, szkodnikom i chwastom, czy może lepiej takiego obowiązku na nich nie nakładać. Fałszywą troską o rolników jest mówienie o tym, że to jest dla nich zbyt duże obciążenie. Dzisiaj, jeżeli popatrzymy na sytuację na rynku, gdzie za chwilę przyjdzie nam konkurować albo już jest konkurencja z produktami z innych krajów, wygrywa tę konkurencję ten, który może udowodnić, że jego produkcja odbywa się w sposób wystandaryzowany, zgodny z międzynarodowymi certyfikatami, i może się wykazać pod tym względem dokumentacją. Odbiorcy w wielu krajach świata, zwłaszcza tych bogatych, którzy są w stanie zapłacić za produkty rolne wyższe ceny niż odbiorcy najtańszych produktów, oczekują, żeby do każdej partii produktów była dołączona dokumentacja, w tym dokumentacja dotycząca stosowania środków ochrony roślin. Tak więc z fałszywej troski wynika mówienie o tym, aby takiej dokumentacji nie było, a z prawdziwej troski - zapewnienie, aby ta dokumentacja w takim charakterze tam była, spełniająca oczekiwania odbiorców i powodująca, że polski produkt rolny na rynku międzynarodowym będzie miał przewagę nad tymi, w przypadku których takich standardów nie ma. Dzisiaj dużo mówimy o rywalizacji z krajami z grupy Mercosur, rywalizacji z produktami z Ukrainy, więc trzeba się w przyszłości zastanowić, niezależnie od tego, w jakim kształcie i czy te umowy wejdą w życie, jak z tymi produktami gdzieś na świecie, gdzie spotkają się z nimi polskie produkty, tę rywalizację wygrać. Jeżeli będziemy mieli dokumentację potwierdzającą, że stosujemy środki ochrony roślin w sposób racjonalny, przy poszanowaniu zdrowia, klimatu, stosujących te preparaty rolników, a zwłaszcza konsumentów, to tę rywalizację możemy wygrać z tymi, którzy takiej dokumentacji mieć nie będą. I to jest prawdziwa troska o rolników, a nie mówienie o tym, że to jest dla nich nadmierne obciążenie. Rolnicy są już do tego doskonale przygotowani. Umieją wypełnić w sposób elektroniczny wnioski o dopłaty obszarowe, wnioski do takich czy innych instytucji i nauczą się przez ten rok, a na pewno w dłuższym okresie, obsługi ewidencji elektronicznej. Raczej nie będzie to dla nich problemem, tylko będzie to dla nich gwarancją, że prowadzą produkcję w sposób racjonalny i zrównoważony. W związku z tym chcę powiedzieć, że klub Polskiego Stronnictwa Ludowego - Trzeciej Drogi, którego stanowisko reprezentuję tym wystąpieniem, będzie ten projekt popierał, tak aby dać polskim rolnikom okres przejściowy, jeżeli chodzi o wprowadzenie obowiązku, ale jednocześnie tak aby polscy rolnicy posiadali w swoim asortymencie oręż, który pozwoli ich produktom wygrywać rywalizację międzynarodową z produktami z krajów, w których nie spełnia się standardów w zakresie stosowania środków ochrony roślin, bo może pomóc to polskim produktom w uzyskaniu przewagi na rynku. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia