Maciej Duszczyk
Pełna wypowiedź
9 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Postaram się króciutko, bo wiem, że czas już nas goni, odpowiedzieć na kilka pytań. Chciałbym też jednak jeszcze parę kwestii doprecyzować. Pan poseł Sachajko, jak widzę, jest. Panie pośle, w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji pani wiceminister pojawiła się dopiero kilka miesięcy temu. Tego, o czym pan mówił, nigdy nie było, bo nie było pani wiceminister. Tym bardziej nikt nigdy nie podpisał żadnego dokumentu, jeśli chodzi o pakt migracyjny, a szczególnie nie podpisała go kobieta, której wśród członków kierownictwa naprawdę nie było. To jest jakaś pomyłka, więc prosiłbym, żeby nie powtarzać narracji, że ktoś z wiceministrów czy ktoś z ministrów rządu jakiś dokument w tej sprawie podpisał. Przejdę do kolejnej kwestii, szanowni państwo, o której była dzisiaj mowa. Pamiętacie państwo takie miasto, które było często wymieniane, a nazywa się Eisenhüttenstadt? Tam podobno miał być wybudowany taki wielki ośrodek, z którego miały być te miliony czy setki tysięcy migrantów przerzucane do Polski z granicy niemieckiej. Pamiętacie państwo Eisenhüttenstadt? To jest najlepsze, moim zdaniem, pokazanie pewnej hipokryzji, z którą mamy do czynienia. Z Eisenhüttenstadt nikt nigdy nie był do Polski cofnięty, ponieważ to jest ośrodek działający na kompletnie innych zasadach. Można więc było zbudować negatywną retorykę, że Polska będzie przyjmowała migrantów z Niemiec. Okazało się, że to jest po prostu jedno wielkie kłamstwo. Momentami też słyszałem, ile osób mówiło o tym, że my przyjmujemy migrantów z Niemiec. To też jest pomyłka pani poseł Leniart, która w swojej wypowiedzi pomyliła już wszystkie możliwe rzeczy. Oto, szanowni państwo, Niemcy i Francja nie są w grupie z Polską. Niemcy i Francja są państwami, które w takim układzie, w jakim dzisiaj są, będą objęte relokacją, a Polska - nie. A więc to jest kompletne pomieszanie z poplątaniem. Zgodnie z tym, co mówiła część opozycji, pakt migracyjny miał prowadzić do tego, że Polska będzie przyjmowała migrantów, a wyszło na to, że to Polska będzie tak naprawdę oddawała migrantów. Mamy taką sytuację. Niemcy, Francja, Belgia i Holandia to są te państwa, które nie są w grupach z Polską. Przypomnę, kto jest z Polską. Są z nią: Czechy, Austria, Belgia, przepraszam, Bułgaria, Chorwacja i jeszcze jedno państwo, którego nazwa wypadła mi z głowy. Na pewno nie są zaliczone do tej grupy Niemcy, Francja czy Belgia. Czyli jak powiedziałem, to też było gigantyczną pomyłką. Rozumiem, że to się może mieszać. A więc są trzy grupy, a Polska jest w dwóch grupach. Po pierwsze, jest w grupie państw, które są dzisiaj objęte tzw. poważną sytuacją migracyjną. Po drugie, jesteśmy państwem, które mówi o tym, że w przyszłości Białoruś się nie uspokoi, że Rosja się nie uspokoi, że będziemy mieli uchodźców wojennych z Ukrainy. Nie wiadomo, co się stanie w Ukrainie, a więc ta presja migracji w kierunku Polski będzie też w kolejnych latach. Marzyłbym sobie, żeby wojna w Ukrainie się skończyła. Marzyłbym sobie, żeby część uchodźców wojennych wróciła do Ukrainy, a Łukaszenka przestał instrumentalizować migrację i weaponizować migrantów, ale nie liczę na to, że to się stanie w krótkim okresie. W przypadku paktu migracyjnego tutaj nic się w tej sprawie nie zmieni. Jeśli chodzi o trwałość paktu migracyjnego, proszę państwa, tego paktu migracyjnego, który został wynegocjowany przez poprzedni rząd, to tak naprawdę już go nie ma, bo my go, po pierwsze, zmieniliśmy, a po drugie, uzupełniliśmy i będziemy to robić dalej. Nie mówimy, że wszystko jest już okej, bo wszystko będzie załatwione, tylko cały czas, na każdym posiedzeniu Rady będziemy robić kolejne rzeczy. Co zrobimy, szanowni państwo, w najbliższym czasie? Otóż na posiedzenie Rady, które odbędzie się 8 grudnia, jutro wyślemy wniosek o dyskusję na temat znaczącego lub całkowitego ograniczenia wiz dla obywateli Rosji wydawanych przez inne państwa członkowskie Unii Europejskiej. My tych wiz nie wydajemy, ale różne państwa je wydają, więc musimy podnieść to na poziomie europejskim w taki sposób, żeby tych wiz było wydawanych jak najmniej - jako element kolejnej sankcji przeciwko Rosji - i to zrobimy. Jesteśmy słuchani, możemy takie rzeczy organizować. W związku z tym jestem pewny, że większość państw członkowskich się za tym opowie. Nie ma posłów, którzy zadawali pytania, ale mówię do państwa: bardzo proszę zawsze korygować. Było mówione o jakimś podpisie premiera Donalda Tuska. Ja bym bardzo prosił, żeby ktoś mi kiedykolwiek ten podpis pokazał. Ja bym chciał zobaczyć ten podpis Donalda Tuska pod paktem migracyjnym. Jeżeli ktokolwiek mi go pokaże, to uwierzę, że jest jakiś alternatywny świat. Nie ma żadnego podpisu Donalda Tuska. Donald Tusk się na nic nie zgodził. Zgodził się premier Morawiecki w konkluzjach z 2018 r. Wtedy zgodził się na pakt migracyjny, szanowni państwo, bo nie zauważył, że jest dopisek: nie dotyczy Dublina. Najpierw trzeba wiedzieć, co to mechanizm dubliński, żeby wiedzieć, co się podpisuje, jeśli chodzi o konkluzje Rady Europejskiej z 2018 r. To jest fakt. Nie ma żadnego podpisu i błagam państwa: zawsze mówcie, żeby posłowie Prawa i Sprawiedliwości pokazali podpis. Niech pokażą. Jeżeli jest jakiś podpis, bardzo chciałbym go zobaczyć. Co ciekawe, jeśli chodzi o te wszystkie wypowiedzi, to chyba pierwsza debata - a słucham też debat na inne tematy - kiedy trzydziestu paru posłów Prawa i Sprawiedliwości nie odniosło się do sukcesów poprzedniego rządu. Myślałem, że będzie jakieś: My wynegocjowaliśmy to, to i to, w związku czym wy możecie zrobić to łatwiej. Nie zauważyłem żadnej wypowiedzi: My to wynegocjowaliśmy, a wy to możecie uzupełniać. Nie, nie było takiej wypowiedzi, ponieważ jeśli chodzi o pakt migracyjny, o całą politykę migracyjną, poprzedni rząd poniósł gigantyczną porażkę. My naprawdę musieliśmy odzyskać kontrolę. Naprawdę musieliśmy zapewnić bezpieczeństwo, i to nie była prosta sprawa. Odziedziczyliśmy kompletny chaos. Przychodząc do resortu, powiedziałem: No, nie jest dobrze. To, co zastałem, to była katastrofa. Szanowni państwo, musieliśmy ratować Schengen, ponieważ okazało się, że były zalecenia Schengen dla poprzedniego rządu i nic nie zrobiono w tej kwestii. Mam wrażenie, że jeden z pomysłów był taki, że jak nas wyrzucą z Schengen, to powiemy: zła Unia Europejska i będzie łatwiej wyjść z Unii Europejskiej. Naprawdę było pewne niebezpieczeństwo wystąpienia tego typu sytuacji, w której byśmy byli uznani za państwo niewiarygodne, jeśli chodzi o Schengen. Musieliśmy to w 3 miesiące naprawić. Udało się, dalej jesteśmy w Schengen. Szanowni Państwo! Solidarność europejska. Myślę, że Polaków nikt nie powinien uczyć solidarności. My jesteśmy solidarni. Jesteśmy solidarni z Unią Europejską w wielu kwestiach, również migracyjnych. Jeżeli jest potrzeba wysłania polskiego samolotu do Chorwacji w celu strzeżenia tamtej granicy - wysyłamy. Jeżeli jest potrzeba relokowania polskich strażników granicznych do wsparcia przy napływie na Wyspy Kanaryjskie - robimy to. Sam podpisuję tego typu kwity, ponieważ to jest element solidarności. Tak samo możemy liczyć na solidarność, jeśli chodzi o kwestię granicy polsko-białoruskiej czy również wsparcie finansowe. Przypomnę, że do tej pory było ok. 100 mln euro na to zabezpieczenie, ale w najbliższych tygodniach przyjdzie 200 mln euro na realizację polityki migracyjnej, bo udało nam się to wynegocjować. Proszę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Węgry nie przesłały planu implementacyjnego. Polska też go nie przesłała. Węgrzy płacą za nieprzesłanie, a my z tego wszystkiego korzystamy, ponieważ negocjujemy, rozmawiamy. Na poziomie technicznym wiele rzeczy udaje nam się uzgodnić, ale mówimy bardzo jasno: w żadnym elemencie nie będziemy wdrażać paktu, który by zagroził bezpieczeństwu Polski. Jeżeli pokazujemy fakty, pokazujemy, dlaczego to by wpłynęło na bezpieczeństwo Polski, to jest to przyjmowane. Wielokrotnie uczestnicząc w spotkaniach, również na poziomie europejskim, byłem pytany: Dlaczego nie chcecie wdrażać procedury granicznej? Pewnie nikt z państwa o tym nie mówił, bo to jest rzadko podnoszona kwestia. Dlaczego nie chcecie wdrażać procedury granicznej? Mówię: Bo to nie Komisja Europejska, nie państwa członkowskie będą monitorowały, jak wprowadzamy procedurę graniczną, tylko Łukaszenka z Putinem, w związku z czym my tego po prostu nie zrobimy, nie wprowadzimy procedury granicznej, bo ona byłaby wykorzystywana przeciwko nam. I to zostało zrozumiane. Powiedzieli: Okej, rozumiemy, rzeczywiście w waszej sytuacji nie możecie tego zrobić. Pani poseł Agnieszka Wojciechowska van Heukelom powiedziała, że są dwa pakty. Nie, jest jeden pakt. Pakt migracyjny to jest to samo co pakt o migracji i azylu. Taką wiedzę trzeba po prostu mieć. Jeśli wchodzi się na mównicę i chce się atakować, mówiąc, że ktoś czegoś nie wie, to trzeba wiedzieć, że jest jeden pakt. Nie ma dwóch paktów. Jest pakt migracyjny, którego pełna nazwa to pakt o migracji i azylu. To są dokładnie te same dokumenty. Radzę następnym razem to sprawdzić. Szanowni Państwo! Czesi dokładnie tego samego dnia wysłali wniosek o zwolnienie, tak naprawdę notyfikację, zrobili dokładnie to samo co my. A więc mówienie, że Czesi wypowiadają pakt... Nic na ten temat nie wiem, może coś mnie ominęło, ale wiem, że Czesi wysłali taki sam wniosek jak my, w takim samym zakresie, o notyfikację pełnego zwolnienia, jeśli chodzi o pakt migracyjny. Nie na 2026 r. Ta metodologia pozwala nam, tak jak powiedziałem, przedłużać to na lata 2027, 2028, 2029. Oby nie trzeba było tego robić w przyszłości. A jeżeli trzeba będzie, to trudno, będziemy to robić dalej. Tak samo przedłużamy zawieszenie prawa do azylu. Pamiętacie państwo dyskusję: Tylko na 60 dni? A co będzie później? Cały czas funkcjonujemy w tej sytuacji ekstraordynaryjnej. Na granicy polsko-białoruskiej jest dzisiaj spokój, ale to nie znaczy, że spokój będzie za 2 tygodnie. To nic nie znaczy, że Łukaszenka na razie to odwołał i nie przysyła migrantów na granicę polsko-białoruską, sytuacja jest spokojna. Było też pytanie o granicę polsko-białoruską. Proszę państwa, to nie jest tylko i wyłącznie kwestia płotu. Ja już kiedyś o tym mówiłem. Mówiłem o kwestiach dyplomatycznych, o naszych wizytach dyplomatycznych, o tym, żeby rozmawiać z państwami trzecimi, żeby zamykać szlaki migracyjne, żeby walczyć w Internecie, jeśli chodzi o kampanię informacyjną. Wszystkie te rzeczy udaje nam się robić. Kończę, bo wiem, że czas ucieka. Wysoka Izbo! Migracje są wyzwaniem europejskim i taka musi być odpowiedź. Musi to być odpowiedź całej Unii Europejskiej, ponieważ inaczej nie ma Schengen, nie ma naszej solidarności i mamy dużo większe problemy. Integracja europejska w zakresie migracji jest nam potrzebna, ale w taki sposób, żeby jedne państwa nie rozwiązywały swoich problemów kosztem innych państw. To jest podstawa naszej polityki, co jest coraz lepiej i częściej słyszane i słuchane, a następnie wdrażane w życie. Pakt migracyjny w tej formie, w której jest dzisiaj, to pierwszy etap naszego sukcesu. Jeszcze tego nie zamykamy. To pierwszy etap naszego sukcesu, natomiast będziemy to kontynuować, żeby jeszcze więcej państw zrozumiało, w jaki sposób do tego podchodzimy i w jaki sposób chronić Unię Europejską przed nielegalną migracją. Z drugiej strony chodzi o to, by w taki sposób zarządzać migracją, żeby ona była korzystna dla poszczególnych państw, a szczególnie dla ich gospodarek. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
- Głos z sali: Bo nie było.
- Oklaski
- Dzwonek
- Oklaski