Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Znajdujemy się w samym środku oku cyklonu, czyli rosyjskiej wojny hybrydowej. Pozwolę sobie na pewną dygresję, zanim przejdę do kwestii Morza Bałtyckiego. Mam wrażenie od wczoraj, że politycy Konfederacji oszaleli, jak usłyszeli, że za aktem dywersji na torach kolejowych stoją Ukraińcy. Taki właśnie fragmencik wycięli sobie z wypowiedzi premiera i rozsyłają go dalej w świat, nie wspominając już o tym, na czyje zlecenie ci Ukraińcy działali. Dzisiaj nie dość, że musimy mierzyć się z rosyjską wojną hybrydową, to jeszcze bronić się przed konfederatami, którzy w sianiu dezinformacji osiągnęli już chyba poziom master. Trzeba być ślepym albo głupim, żeby nie widzieć, że Rosja coraz śmielej testuje odporność naszych granic - i tych lądowych, i tych na morzu. Widzimy to w codziennych naruszeniach przestrzeni powietrznej, aktywności rosyjskich jednostek w pobliżu naszej infrastruktury, nie mówiąc już o tysiącach ataków dziennie w przestrzeni cybernetycznej. Widzimy to także w agresywnych działaniach na Bałtyku: statków, statków widmo, floty cieni, które rok temu doprowadziły do uszkodzenia podmorskich kabli między Finlandią a Estonią. Sabotaż, wodne drony, szpiegostwo to codzienność. Dlatego tak ważne jest dziś wzmocnienie ochrony także granic morskich. Morze Bałtyckie stało się kolejną domeną wojny hybrydowej. Może stać się strategicznym akwenem wykorzystanym przez Rosję do eskalacji konfliktu. Linia frontu zdaje się być już wytyczona. Dlatego musimy zabezpieczyć się możliwie najlepiej. Bezpieczeństwo Polski zaczyna się tam, gdzie zaczyna się kontrola - na lądzie, w powietrzu i również na Bałtyku. Dlatego oczywiście popieram ten projekt i mam nadzieję, że wejdzie on w życie jak najszybciej. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
