Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Szanowna Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Prawo i Sprawiedliwość ma zupełnie odmienne zdanie od przedstawionego tutaj sprawozdania. W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości odczytam nasze stanowisko, które jest bardzo konkretne i, tak jak powiedziałem, wręcz odwrotnie odczytuję zamierzenia tej ustawy. Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje przeciwko projektowi ustawy zawartemu w druku nr 1805. Ustawa ta przedstawiana jest jako porządkowanie i doprecyzowanie przepisów, a w rzeczywistości oznacza odejście od kluczowych rozwiązań cyfryzacyjnych, które wprowadziliśmy ustawą z dnia 30 sierpnia 2023 r. Tamta ustawa tworzyła spójny, jednolity model elektronicznego dyplomu oparty na państwowym standardzie, z możliwością szybkiej weryfikacji dokumentów, bezpośredniego dostępu absolwenta do własnych danych i pełnej integracji z systemem mObywatel. Był to kierunek zgodny z praktykami międzynarodowymi i oczekiwaniami uczelni. Dzisiejszy projekt tę spójność niestety niszczy. Po pierwsze, ustawa rozbija jednolity system na szereg odrębnych, skomplikowanych procedur dotyczących różnych rodzajów dyplomów, od studiów po habilitację. Zamiast jednego mechanizmu mamy labirynt regulacyjny, którego skutkiem będzie chaos i wzrost kosztów po stronie uczelni. Po drugie, projekt likwiduje elektroniczne poświadczenie dyplomów, usuwa rozwiązania, które dawały absolwentom pełny dostęp do dokumentów bez pośredników, a w ich miejsce wprowadza skomplikowane ścieżki odpisów, limitów czasowych i dodatkowych formalności. To krok wstecz wobec rzeczywistej cyfryzacji. Po trzecie, znacząca część regulacji zostaje przeniesiona do rozporządzeń. Oznacza to odejście od stabilnego prawa ustawowego i powierzenie szerokiej swobody ministrowi, który będzie kształtował standardy techniczne według własnego uznania. Tak buduje się nie system, ale uznaniowość. Po czwarte, projekt zwiększa biurokratyczne obciążenia uczelni, nakłada więcej danych do wprowadzania, rozszerza katalog obowiązków w systemie POL-on, przewiduje nowe kary. Uczelnie nie potrzebują kolejnych tabel i formularzy, potrzebują prawa, które usuwa nadmiar administracji, a nie go powiększa. I wreszcie najważniejsze: ustawa faktycznie cofa wdrożenie elektronicznego systemu, nie tylko przesuwając terminy o rok, ale także zmieniając jego konstrukcję w sposób, który rozmywa odpowiedzialność i osłabia bezpieczeństwo dokumentów. Dlatego klub Prawo i Sprawiedliwość nie może poprzeć rozwiązań, które de facto rezygnują z nowoczesnego, centralnego systemu elektronicznych dyplomów, zastępując go konstrukcją bardziej skomplikowaną, mniej przejrzystą i bardziej obciążającą uczelnie. Podtrzymujemy kierunek cyfryzacji zapoczątkowany przez nasz rząd. Podtrzymujemy zasadę, że absolwent ma łatwy, szybki i pewny dostęp do własnych dokumentów. I podtrzymujemy przekonanie, że państwo nie powinno wracać do rozwiązań sprzed cyfrowej rewolucji. W związku z tym Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje przeciw projektowi ustawy. Jeszcze jedno dodatkowe słowo ode mnie, czego nie ma w tym stanowisku, i prośba, bo w moim przekonaniu jest to absolutny błąd w tej ustawie, który będzie już w ogóle katastrofalny dla studentów. Nie może być tak, że student ma prawo do złożenia wniosku o to, aby otrzymać dokument w postaci papierowej, wyłącznie przed zdaniem egzaminu. Różne rzeczy się mogą wydarzyć. Ten student później nie będzie już miał możliwości - tak jest zapisane w ustawie - otrzymania odpisu, jeśli spóźni się z tym wnioskiem w trakcie studiów, nie złoży tego wniosku w trakcie studiów lub też uzna, że nie potrzebuje odpisu papierowego, a później okaże się, że taki odpis papierowy będzie mu w jakimś celu jednak potrzebny. Po co zrobić taki ostry zapis, że student nie może złożyć w każdej chwili wniosku, żeby móc dostać odpis papierowy na uczelni? Przecież takie zablokowanie tej formuły dla studenta jest w moim przekonaniu kompletnym zablokowaniem dostępu do dokumentacji. Dziękuję bardzo.
