Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
W 2024 r. urodziło się mniej niż 260 tys. dzieci, najmniej od II wojny światowej. Współczynnik dzietności to 1,15, a więc jeden z najniższych w Europie, a potrzebujemy zastępowalności na poziomie 2,1. To oznacza, że każde pokolenie jest o ok. 40-45% mniej liczne od poprzedniego. Polska nie wymrze w odległym czasie, tylko za dwa, trzy pokolenia. A co robią nasi rządzący? Gdzie jest realizacja art. 18 konstytucji, który mówi, że małżeństwo i rodzina znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej? Tej ochrony nie widać. Rodziny toną w kosztach i nie stać ich na własne mieszkanie. Samorządy nie mają prorodzinnych narzędzi. Nie ma spójnej, poważnej polityki prorodzinnej. A przecież to jest nasza racja stanu, bo silne rodziny to silne państwo. To w małżeństwach rodzą się dzieci, to rodzina przekazuje wartości, wiarę, tożsamość. Bez niej nie będzie komu budować, bronić i kochać Polski. Pamiętajmy, kto w historii uderzał w rodzinę: Marks, Engels i Spinelli. Chcieli rozbić rodzinę, by zniszczyć naród. Dziś te same idee wracają pod hasłami postępu i równości. Ale my mówimy jasno, że rodzina to nie przeżytek, tylko fundament. Żadne paramałżeństwo nie jest w stanie zastąpić rodziny. Polska potrzebuje prawdziwego programu demograficznego, wsparcia rodzin, małżeństw i samorządów. Jeśli dziś nie postawimy na rodzinę, to jutro nie będzie komu śpiewać: Jeszcze Polska nie zginęła. Dziękuję. (Poseł Bogumiła Olbryś: Brawo, Agnieszka!) Przebieg posiedzenia
- Dzwonek