Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewica w sprawie ustawy o zmianie ustawy o podatku akcyzowym. I znowu nie sposób nie odnieść się do stanowiska klubu opozycyjnego Prawa i Sprawiedliwości i pana posła Kowalskiego, bo znów chcę przypomnieć, że jeżeli chodzi o mapę drogową podatku akcyzowego, to dyskutowaliśmy o niej na tej sali. Pamiętam, że to był chyba 2021 r. Przypominam, że wtedy stanowisko Prawa i Sprawiedliwości było całkowicie inne. Czyli te wszystkie argumenty dotyczące łatwości nabycia, niskiej ceny alkoholu, szkodliwości, jeżeli chodzi o zdrowie Polaków, padały z tej mównicy, z ust przedstawicieli dzisiejszej opozycji. Więc to, co słyszę - podobnie było z podatkiem cukrowym - świadczy tylko o tym, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A myślę, że w tej sprawie powinniśmy być absolutnie uczciwi, bo jeżeli chodzi o spożycie alkoholu w Europie, to w Polsce należy ono do jednego z większych. Jesteśmy w czołówce, jesteśmy chyba na 3. miejscu, jeżeli chodzi o spożywanie piwa. Więc dzisiaj jestem trochę zaskoczony taką dbałością o notowania PSL ze strony Prawa i Sprawiedliwości, bo mam wrażenie, że jeżeli chodzi o browary, jeżeli chodzi o producentów piwa, alkoholi, to naprawdę nic złego im się w tym zakresie nie stanie. Być może będą osiągali mniejsze zyski, ale to nie jest powód, żebyśmy nie próbowali rzeczywiście ekonomicznie ograniczać spożycia alkoholu przez Polki i Polaków. Zwracamy uwagę - bo to jest też bardzo istotne i też trzeba sobie uczciwie o tym powiedzieć - że jeżeli w ostatnich latach wzrasta średnie wynagrodzenie w Polsce, jeżeli spada bezrobocie, to również musimy weryfikować mapę akcyzową i dopasowywać ją do tego, co rzeczywiście dzieje się na rynku. A jest też taka prawda, że jeżeli chodzi o ostatni rok i prognozy na najbliższe lata, to największy wzrost PKB w Unii Europejskiej ma być właśnie w Polsce. Więc widzimy, że tutaj nic złego, jeżeli chodzi o przedsiębiorców, się nie stanie. Warto, żeby wszyscy państwo, którzy nas słuchają, usłyszeli te kluczowe dane, bo to jest chyba najważniejszy parametr. Jeżeli w 2021 r. za przeciętne średnie wynagrodzenie można było kupić 216 butelek czystego alkoholu półlitrowego, to w roku 2024 już można było kupić 238 butelek. W związku z tym chyba nic złego się nie stanie, jeżeli wrócimy do poziomu z roku 2021 i to będzie i tak bardzo duża siła nabywcza, jeżeli chodzi o średnie wynagrodzenie. (Poseł Witold Tumanowicz: Obniżyć pensje.) Właśnie nie chcemy iść w tę stronę, to nie jest postulat, jak rozumiem? Piwo jasne pełne półlitrowe: w 2021 r. za średnią pensję można było kupić 1798 butelek, w 2024 już 2103. Wino białe: 256 butelek w 2021 r. i 213 w 2024 r. To najlepiej pokazuje, to jest ten kluczowy parametr. Proponowany przez polski rząd i przez koalicję projekt ustawy jakby doprowadza do normalności tę mapę akcyzową i powoduje, że - po wprowadzeniu tego projektu, tej ustawy - najprawdopodobniej wrócimy do siły nabywczej z 2021 czy 2022 r. Więc prosiłbym bardzo przedstawicieli opozycji, żebyście nie szafowali biednym panem prezydentem, który każdą taką ustawę będzie musiał wetować na wasze życzenie. Mam nadzieję, że pan prezydent tej ustawy nie zawetuje, bo nie ma powodów, żeby taką ustawę wetować, chyba że będzie chciał działać przeciwko polskiemu rządowi i przeciwko zdrowiu Polaków. Ale to już będzie decyzja pana prezydenta niezależna od nas. Lewica będzie popierać ten projekt ustawy. Przebieg posiedzenia
