Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Projekt, który dziś omawiamy, nowelizjacja ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, to przykład potrzebnej i dobrze przemyślanej zmiany technicznej, która realnie ułatwia funkcjonowanie systemu ubezpieczeniowego. Nie mamy tu do czynienia z rewolucją, ale z porządkowaniem przepisów, które od lat sprawiały problemy w praktyce. Istota problemu jest prosta: Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny jako środek informacji będzie mógł gromadzić w rejestrze umów ubezpieczenia zarówno nr REGON, jak i nr PESEL osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. Dziś przepisy pozwalają na jedno i drugie, co w przypadku przedsiębiorców będących osobami fizycznymi tworzyło chaos informacyjny. Ubezpieczyciele często nie wiedzieli, który z nich powinni raportować do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Jedni przekazywali PESEL, inni REGON, a czasem oba. Skutkowało to błędami w rejestrze, dublowaniem danych i koniecznością ręcznego korygowania. W efekcie dane w rejestrze były niepełne, zdarzały się duplikaty i błędne przypisania polis. Przygotowana przez rząd nowela usuwa tę przeszkodę. Pozwala na prosty, jednoznaczny zapis dwóch identyfikatorów. Tym samym upraszcza obowiązek - pozwala przekazywać oba numery bez dodatkowych interpretacji wątpliwości, usuwa zbędne bariery administracyjne. Nie trzeba ustalać, który numer jest właściwy. Standaryzuje przepływ danych między zakładami ubezpieczeń a UFG, co redukuje formalności, błędy i potrzebę wyjaśnień. Eliminuje ryzyko sankcji za nieprawidłowy format danych, bo ustawowo dopuszcza oba identyfikatory. Czyli deregulacja w tym przypadku nie oznacza mniej prawa, tylko prostsze prawo, mniej wyjątków i mniej interpretacyjnych sporów przy jego stosowaniu, mniej niepewności prawnej, mniej biurokracji. Ubezpieczyciel nie musi już zastanawiać się, który numer jest właściwy, a Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny otrzymuje spójny i pełniejszy obraz rynku. Korzyści są wielowymiarowe. Po pierwsze, poprawa jakości danych - UFG będzie w stanie szybciej i dokładniej identyfikować podmioty gospodarcze, co przełoży się na sprawniejsze funkcjonowanie całego systemu ubezpieczeń obowiązkowych. Po drugie, większa przejrzystość - gromadzenie obu identyfikatorów pozwoli lepiej rozróżniać polisy prawne, prywatne, biznesowe, ułatwi analizę ryzyka, a tym samym ograniczy ryzyko nadużyć. Po trzecie, mniej formalności dla obywateli i przedsiębiorców. Uproszczenie zasad raportowania danych to mniej korekt, mniej wezwań i mniej błędów administracyjnych. Nie bez znaczenia jest też fakt, że zmiana ta nie nakłada na obywateli żadnych nowych obowiązków. Nie zwiększa kosztów po stronie ubezpieczonych, a jedynie porządkuje przepływ informacji między instytucjami. Dla UFG i zakładów ubezpieczeń to oszczędność czasu i środków, dla administracji publicznej - większa spójność danych. Warto też zauważyć, że projekt odpowiada na postulaty zgłaszane przez rynek od dawna i był konsultowany z przedstawicielami rynku ubezpieczeniowego. To przykład dobrej legislacji w reakcji na rzeczywisty problem praktyczny. Oczywiście, jak przy każdej zmianie dotyczącej danych osobowych, konieczne jest zachowanie standardów ochrony i bezpieczeństwa. Ale przy obecnych rozwiązaniach technicznych i nadzorze UFG nie ma podstaw, by zakładać, że rozszerzenie zbieranych danych identyfikatorów wiązać się będzie z realnym ryzykiem naruszeń. Kluczem jest proporcjonalność i przejrzystość. Ten projekt te warunki spełnia. Powtórzę: to przykład sensownej, precyzyjnej deregulacji z realnym efektem w postaci prostszego prawa i sprawniejszego państwa. Klub Parlamentarny Koalicji Obywatelskiej będzie głosował za przyjęciem przedmiotowego projektu. Dziękuję za uwagę. Przebieg posiedzenia
