Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Opinię publiczną w ostatnim czasie zbulwersowała informacja, że prokuratura na wniosek ministra Waldemara Żurka wycofała apelację od wyroku uniewinniającego aktora Piotra Zelta, który znieważył będącą na służbie rzecznik prasową Straży Granicznej panią kpt. Annę Michalską. To się działo w szczycie kryzysu migracyjnego na granicy polsko-białoruskiej w listopadzie 2021 r. Wobec powyższego wyrok uniewinniający pozostanie w mocy, co pokazuje, że w Polsce pod rządami Donalda Tuska i koalicji 13 grudnia można bezkarnie lżyć polski mundur, można lżyć i obrażać kobietę w mundurze, można lżyć i obrażać służby, które przecież z narażeniem życia bronią naszego bezpieczeństwa. Ta sytuacja jest bez precedensu. Obowiązkiem państwa jest bowiem obrona czci i honoru funkcjonariuszy i żołnierzy strzegących granicy Rzeczypospolitej. A jednak nie tylko prokuratura próbuje uchylać się od tego obowiązku, bo podobnie, co szczególnie bulwersuje, zachowują się również aktualni decydenci w Straży Granicznej i podlegający im funkcjonariusze. Wobec powyższego mam pytanie: Dlaczego prokuratura wycofała się z apelacji na kilka dni przed posiedzeniem sądu apelacyjnego, skoro znieważony został funkcjonariusz publiczny w polskim mundurze? Czy pani kpt. Anna Michalska ma jakiekolwiek wsparcie w tej sprawie ze strony Straży Granicznej? Co Straż Graniczna sądzi o wycofaniu apelacji przez prokuraturę? Czy wyraziła w tej sprawie protest, jakieś stanowisko, czy milczy, zamiast stanąć w obronie swoich funkcjonariuszy? Dlaczego wy, rządzący obecnie Polską, pozwalacie lżyć polski mundur? Gdzie jesteście wy, obrończynie praw kobiet, które tak często zabieracie głos w tych sprawach, a w sprawie kpt. Anny Michalskiej siedzicie cicho? Dziękuję bardzo. (Poseł Monika Wielichowska: Pani Mateckiego posłucha, co powiedział dzisiaj o mundurze.) Przebieg posiedzenia
- Dzwonek