Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
rocznicę aresztowania Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego oraz jego sekretarza ks. abp. Antoniego Baraniaka Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Jesienią 1953 r. komunistyczny reżim postanowił uderzyć w samo serce Kościoła i narodu polskiego. W nocy z 25 na 26 września do pałacu arcybiskupów warszawskich wdarli się funkcjonariusze Urzędu Bezpieczeństwa. Ci panowie mnie zabierają - zdążył powiedzieć prymas Stefan Wyszyński swojemu sekretarzowi bp. Antoniemu Baraniakowi. Chwilę później obaj hierarchowie zostali rozdzieleni. Prymasa kardynała Stefana Wyszyńskiego aresztowano, a wraz z nim jego wiernego sekretarza - ks. bp. Antoniego Baraniaka. Uwięzienie kard. Wyszyńskiego nastąpiło na podstawie uchwały prezydium rządu PRL i zgodnie z jej postanowieniami hierarcha nie mógł przebywać na terenie Warszawy ani sprawować żadnych funkcji kościelnych, a biskup trafił do największej katowni Urzędu Bezpieczeństwa przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie, gdzie przez długie miesiące znosił nieludzkie tortury. Komuniści chcieli złamać wolę hierarchów Kościoła, by urządzić w Polsce pokazowy proces. Oskarżyli prymasa o ˝antypaństwową i antynarodową, prowatykańską i proimperialistyczną działalność polityczną˝, a także o ˝działalność szpiegowską - gromadzenie i przekazywanie za granicę różnych informacji˝. Nie udało się. Bp Antoni Baraniak, choć poddawany najgorszym torturom fizycznym i psychicznym, ze zrywaniem paznokci, biciem i przetrzymywaniem nago w karcerze włącznie, nie zdradził księdza prymasa, nie zdradził Kościoła. Jego niezłomność ochroniła kard. Wyszyńskiego i ocaliła honor narodu. Jak dramatyczne były to doświadczenia, pokazuje też wydarzenie z 30 grudnia 1955 r. Ubecy przewozili wówczas wycieńczonego bp. Baraniaka odkrytym wojskowym łazikiem w środku zimy, gdy miał na sobie jedynie cienki, letni płaszcz. Po przywiezieniu do parafii w Marszałkach rzucili go na ławę w kuchni, szyderczo mówiąc: Przywieźliśmy wam Dziadka Mroza. Tak traktowano biskupa Kościoła katolickiego w Polsce. Mimo takiej gehenny ks. Antoni Baraniak nie złamał się. To właśnie dzięki jego heroizmowi komuniści nie mogli przeprowadzić procesu, który - co miało miejsce w krajach sąsiednich - miał zniszczyć autorytet Kościoła, skompromitować i odebrać narodowi duchowe oparcie. W Polsce Kościół pozostał ostoją narodu, a prymas kard. Stefan Wyszyński mógł stać się duchowym przywódcą prowadzącym Polaków ku wolności. To świadectwo niezłomności pozostaje dla nas wezwaniem. Uczy, że nawet w najciemniejszym czasie można pozostać wiernym wartościom, że wierność Bogu i ojczyźnie daje siłę większą niż wszelka tyrania i że naród, który ma takich pasterzy, nigdy nie zostanie złamany. Cześć i chwała bohaterom niezłomnej wiary i polskości - Prymasowi Tysiąclecia i abp. Antoniemu Baraniakowi! Dziękuję. Przebieg posiedzenia
- konfrontacyjny29 kwietnia 2026 · pos. 56
„mieszkańcy mojego okręgu, mieszkańcy Mszany Dolnej, Limanowej, Nowego Sącza nie oczekują konferencji prasowych, oczekują konkretów, terminów i zakończenia tej strategicznej inwestycji."
Pos. Barbara Bartuś pyta o opóźnienia na linii Podłęże-Piekiełko.
- neutralny30 kwietnia 2026 · pos. 56
„Koncepcje budowy struktur ponadnarodowych, w tym armii unijnej, nie mogą zastępować sprawdzonych mechanizmów bezpieczeństwa"
Barbara Bartuś (PiS) upamiętnia 30-lecie przystąpienia Polski do NATO i ostrzega przed armią unijną.
- neutralny
