Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Oczywiście reforma samorządowa z 1990 r. to bez wątpienia jedna z najlepszych reform w historii wolnej Polski. Dała obywatelom realny wpływ na najbliższe otoczenie, a lokalnym społecznościom - samodzielność i odpowiedzialność. Warto jednak pamiętać, że na początku organ wykonawczy, czyli wójt, burmistrz, prezydent, był wybierany przez radę, co osłabiało jego mandat i rolę. Późniejsza zmiana wprowadzająca wybór bezpośredni przechyliła tę szalę władzy i dziś funkcja prezydenta miasta, wójta czy burmistrza często jest silniejsza niż może powinna być w systemie demokratycznym. Ale nie oszukujmy się, gdy PiS w 2018 r. wprowadzał dwukadencyjność, nie kierował się oczywiście troską o równowagę władz czy jakość demokracji lokalnej. Chodziło o wyeliminowanie dobrze ocenianych włodarzy, którzy po prostu nie byli wobec was ulegli. Dlatego dziś musimy rozpocząć uczciwą, poważną dyskusję o zmianach w Kodeksie wyborczym, o funkcji, sile i odpowiedzialności lokalnych władz. Również o tych patologiach, o których mówił pan Zandberg. To niestety tworzy fałszywy, krzywdzący obraz, jakoby wszyscy samorządowcy byli nieuczciwi. Ale nie zrobimy tego, jeśli po prostu wyrzucimy ten projekt do kosza. Niech ten projekt będzie początkiem szerokiej debaty nad Kodeksem wyborczym, również w kontekście naszej kadencyjności. Dziękuję bardzo. Przebieg posiedzenia
- Oklaski