Sebastian Gajewski
Pełna wypowiedź
9 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Sebastian Gajewski: Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Cyfryzacja to nasza codzienność. Świat cyfrowy jest naszym światem. Nie jest nowinką obok życia, ale przestrzenią, w której życie się toczy. Jeśli jednak cofniemy się do początków procesu cyfryzacji, to przypomnimy sobie, że początek cyfryzacji to dwa światy: ten dotychczasowy, papierowy, który męczył, bo wymagał ton papierów i stert dokumentów, ale dawał poczucie bezpieczeństwa, bo przecież był znany, oraz ten drugi, nowy, szybszy, prostszy, ale budzący nieufność. Relacje między tymi światami były takie, że to, co cyfrowe, dla bezpieczeństwa należało wydrukować i schować do segregatora, bo świat cyfrowy był obcy, nie budził zaufania. Dzisiaj na to, co cyfrowe, patrzymy inaczej. Dlatego jednym z elementów procesu deregulacji, tego projektu koalicji 15 października, jest kończenie z obecnym w starszych przepisach prawa myśleniem o świecie cyfrowym w kategoriach delikatnej, ale zauważalnej nieufności. Projekt, który mam przyjemność przedstawić Wysokiej Izbie, kończy z taką nieufnością wobec świata cyfrowego w sferze zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych. Dzisiaj zasadą jest to, że płatnicy składek: przedsiębiorcy, urzędy, organizacje pozarządowe przekazują dokumenty ubezpieczeniowe w formie elektronicznej. Ze zwolnienia z tej zasady korzystają wyłącznie najmniejsi płatnicy składek oraz ci, którzy uzyskali na to zgodę Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Mimo tego, że absolutna większość zgłoszeń do ubezpieczeń społecznych jest przekazywana w formie dokumentu elektronicznego, zgłoszenie w postaci dokumentu pisemnego z własnoręcznym podpisem ubezpieczonego płatnik musi przechowywać aż 5 lat. Dokonujemy więc zgłoszenia do ubezpieczeń elektronicznie, płatnik składek i ZUS widzą je w systemie, ale ustawodawca do tej pory chciał, abyśmy przy okazji przez lata trzymali papierowe zgłoszenie w segregatorze. Projektowana ustawa kończy z tą nieufnością wobec tego, co cyfrowe, i znosi niepotrzebny, wynikający z tej nieufności biurokratyczny obowiązek. Proces deregulacji to mgławica ustaw. Większość z nich trafiła już do parlamentu, jak ustawa, nad którą proceduje teraz Wysoka Izba, część trafi do niego niedługo. Ale myślenie deregulacyjne, przekonanie, że państwo przyjazne to państwo, które rozwija się cyfrowo, by za pomocą narzędzi cyfrowych wyręczyć obywateli w ciężarze wykonywania obowiązków na jego rzecz lub dzięki narzędziom cyfrowym zrezygnować z części z nich, trwale towarzyszy nam w koalicji - tu myślę przede wszystkim o premierze Gawkowskim i ministrze Standerskim - oraz w ministerstwie rodziny. Bardzo się cieszę z tych wszystkich pytań, m.in. pana posła Gawrona, pana posła Tumanowicza, pana posła Lorka, pani posłanki Ewy Szymanowskiej czy pana posła Ryszarda Wilka. Chciałbym zapowiedzieć wielką zmianę w tym obszarze, nad którym dzisiaj pracujemy, czyli jednolity plik ubezpieczeniowy. Będzie to reforma, dzięki której płatnicy składek zostaną zwolnieni z obowiązku przekazywania do ZUS deklaracji zgłoszeniowych, deklaracji rozliczeniowych czy imiennych raportów miesięcznych, a przede wszystkim - z obowiązku samodzielnego obliczania należnych składek na ubezpieczenia społeczne. Obowiązek przygotowywania i przekazywania takich dokumentów jak RMUA czy IMIR również zostanie z płatników składek zdjęty. Płatnik składek będzie musiał przekazać do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych tylko takie dane, których ZUS nie ma ani nie może pozyskać z innych źródeł, np. z Krajowej Administracji Skarbowej, a ZUS obliczy za płatnika należne składki na ubezpieczenia społeczne i wystawi mu notę, która przekieruje go bezpośrednio do bankowości elektronicznej. Jednolity plik ubezpieczeniowy to sedno idei deregulacji: znosimy bariery, ułatwiamy życie. Bardzo się cieszę, że wśród posłów i posłanek opozycji jest tak duże zainteresowanie takim myśleniem i tak duże poparcie dla tej projektowanej dużej reformy dla wszystkich płatników składek, która zdejmie z nich zasadnicze ciężary związane z wykonywaniem obowiązków odnośnie do składania dokumentów zgłoszeniowych oraz dokumentów rozliczeniowych do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W dalszej części chciałbym odnieść się do wszystkich pytań, które panie posłanki i panowie posłowie zadali, a także za wszystkie podziękować, bo myślę, że jest to również okazja do tego, żeby wyjaśnić pewne nieścisłości. Pojawiły się pytania - pytał o to m.in. pan poseł Józefaciuk - co z okresem przejściowym związanym z dotychczasowym sposobem archiwizacji, co z mniejszymi firmami, które mają obawy przed elektronizacją. Po pierwsze, chcę powiedzieć, że dzisiaj zasadą dla wszystkich płatników składek jest to, że zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych dokonuje się w formie elektronicznej. Z tego obowiązku zwolnieni są tylko ci płatnicy składek, którzy mają do zgłoszenia do pięciu ubezpieczonych, oraz ci, którzy wystąpią do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z wnioskiem o to, żeby ZUS zgodził się na to, żeby mogli tę dokumentację przekazywać do ZUS-u w formie papierowej. Jeśli więc jakiś płatnik składek ma obawy związane z elektronizacją, to już dzisiaj może zgłosić do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wniosek o to, żeby ZUS wyraził zgodę na to, żeby wszystkie dokumenty ubezpieczeniowe były do ZUS-u przekazywane w formie papierowej. Ta regulacja jest w systemie, ta regulacja zostaje. Natomiast płatnicy składek, którzy dokonują zgłoszeń elektronicznie, a dodatkowo muszą je trzymać przez 5 lat, jak się wydaje, biorąc pod uwagę także głosy strony społecznej, strony przedsiębiorców, raczej nie będą zainteresowani przechowywaniem tych dokumentów we własnym zakresie przez kolejne lata. Nie widzę tutaj przestrzeni na dodatkowe regulacje dostosowawcze, oczywiście poza vacatio legis, które jest w tej ustawie, jak w każdej innej ustawie. Po drugie, była grupa pytań, które dotyczyły bezpieczeństwa infrastruktury technicznej, którą posiada Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Cieszę się, że te pytania padają, chociaż chcę zwrócić uwagę na to, że mają one ograniczony związek z samym projektem, dlatego że już dzisiaj zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych oraz pozostałe dokumenty ubezpieczeniowe przekazuje się, co do zasady, w formie elektronicznej. My mówimy jedynie o tym, że zwalniamy płatników składek z dodatkowego obowiązku przechowywania tego, co już zostało zgłoszone elektronicznie, w wersji papierowej. W związku z tym trzeba zdać sobie sprawę z tego, że już dzisiaj wszyscy płatnicy składek, a jest ich kilka milionów, wysyłają dokumenty ubezpieczeniowe do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i tam na koncie płatnika składek są one ewidencjonowane. Podobnie jest z danymi wszystkich ubezpieczonych. Ja, wszyscy państwo na tej sali mamy konto ubezpieczonego, na którym są odzwierciedlone dane dotyczące przebiegu naszej historii ubezpieczeniowej. Jest też bardzo dużo innych danych, które nas dotyczą. Myślę, że gdyby systemy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - przypominam, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych indywidualne konta ubezpieczonego prowadzi nie od wczoraj, nie od dzisiaj, tylko od 26 lat - były obciążone ryzykiem, były narażone na awarie, gdyby te awarie miały miejsce, to sądzę, że każdy z nas, a przynajmniej większość z nas w ciągu 26 lat słyszałaby o tym wielokrotnie, ale tak nie jest. Zapewniam państwa, że infrastruktura techniczna Zakładu Ubezpieczeń Społecznych jest bezpieczna i wskutek tych zmian nie stanie się mniej bezpieczna. Mamy jeden z najbardziej scyfryzowanych i najlepiej działających wykonawców zabezpieczenia społecznego w Unii Europejskiej. Chciałbym zwrócić uwagę na to, bo to pojawiło się chociażby w pytaniu pani posłanki Wioletty Kulpy, co zrobić z dotychczas przechowywanymi dokumentami. Podkreślam, że projekt nie musi tej materii regulować, dlatego że już dzisiaj mamy 5-letni termin na przechowywanie w wersji papierowej dokumentów, które zostały wysłane elektronicznie, w związku z czym obowiązują tutaj te przepisy i te zasady, które wiążą się z zakończeniem obowiązku przechowywania w formie papierowej dokumentów, które zostały zgłoszone elektronicznie. Pan poseł Sachajko z pełną życzliwością pytał, czy zamierzamy rozszerzyć deregulację i czy odbędzie się to w jednym projekcie. Na to pytanie odpowiedziałem, ale ponieważ pan poseł wyrażał wątpliwość, czy udzielę mu odpowiedzi na to pytanie, to odpowiem, że poszerzenie tej deregulacji w sferze ubezpieczeń społecznych, przede wszystkim w tej sferze, która interesuje przedsiębiorców, płatników składek, odbędzie się w ramach dużej ustawy. W tej chwili pracujemy nad nią w ministerstwie. Będzie ona wprowadzać jednolity plik ubezpieczeniowy. Jeśli chodzi o pytanie, które zadała pani poseł Barbara Bartuś, nie jest to pytanie dotyczące tej ustawy, znajduje się w interpelacji lub zapytaniu poselskim. Na każdą interpelację, na każde zapytanie poselskie odpowiadamy. Zdajemy sobie sprawę z tego, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi indywidualne konta ubezpieczonych dopiero od 1999 r. i tam odzwierciedla wszystkie zdarzenia istotne dla ustalenia prawa do świadczeń z ubezpieczeń społecznych. Problemem w szczególności w przypadku stanu kapitału początkowego, starej emerytury, może także renty z tytułu niezdolności do pracy są okresy przed 1999 r., których co do zasady Zakład Ubezpieczeń Społecznych w taki indywidualnie przyporządkowany sposób dla każdego ubezpieczonego nie ewidencjonował, w związku z czym konieczne jest dostarczanie dokumentacji od pracodawców. Zakład Ubezpieczeń Społecznych prowadzi na swoich stronach internetowych bazę zlikwidowanych i przekształconych zakładów pracy, gdzie można odnaleźć albo następców prawnych, albo te podmioty, które prowadzą działalność z zakresu przechowywania akt, rozmaite archiwa, prywatne firmy, które się tym zajmują i do których ta dokumentacja została przekazana. Zdaję sobie sprawę z tego, że są przypadki, kiedy pracodawcy mimo takiego obowiązku nie zapewnili wieloletniego przechowywania akt przez właściwe archiwum czy firmę, która się tym zajmuje, i w takich przypadkach rzeczywiście znalezienie tych dokumentów jest trudne. Ale pochylimy się nad tą sprawą i w takim zakresie, w jakim możemy, udzielimy pomocy. Pan poseł Tomaszewski pytał, oczywiście jak zawsze systemowo, o sprawę, która wprawdzie nie dotyczy tego projektu, ale jest ważna, bo o to pyta strona społeczna, czyli o reguły zbiegu emerytury powszechnej ze starą emeryturą mundurową, czyli z emeryturą mundurową, która przysługuje funkcjonariuszom, żołnierzom, którzy przystąpili do służby przed 2 stycznia 1999 r. Dzisiaj co do zasady obowiązuje reguła, że można wybrać albo emeryturę powszechną, albo starą emeryturę mundurową i nie istnieje możliwość łącznego pobierania ani w całości, ani w części obu świadczeń. Ta kwestia miała różne koleje na drodze sądowej, ale dzisiaj i to orzecznictwo jest dosyć jednolite, i praktyka organów rentowych w tym zakresie również. To, co mogę powiedzieć, to to, że razem z ministrem Wiesławem Szczepańskim z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, z ministrem Stanisławem Wziątkiem z Ministerstwa Obrony Narodowej oraz z udziałem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, Zakładu Emerytalno-Rentowego MSWiA i wojskowych biur emerytalnych Ministerstwa Obrony Narodowej prowadzimy zespół roboczy, w którym zastanawiamy się nad przestrzeniami prawnymi, finansowymi i czysto technicznymi, które są związane z ewentualnym wypracowaniem nowych reguł zbiegu starej emerytury mundurowej z nową emeryturą powszechną. To nie jest zagadnienie proste. Postaramy się w ciągu kilku miesięcy wrócić do państwa, do pana posła z informacją zwrotną. W tej chwili prowadzimy prace analityczne, co trzeba zrobić i na ile to, co trzeba zrobić, jest dzisiaj możliwe. Wracając do projektu ustawy, nad którym Wysoka Izba się teraz pochyla, to chciałem bardzo prosić o jego uchwalenie zgodnie z wnioskiem połączonych Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny i zapewnić przy okazji, odnosząc się do pytania pana posła Tadeusza Tomaszewskiego i grupy posłanek i posłów opozycji, że dalszych regulacji i dalszych deregulacji w sferze ubezpieczeń społecznych nie zabraknie, a przed nami jest ta zapowiedziana przeze mnie duża reforma dla wszystkich płatników składek, czyli jednolity plik ubezpieczeniowy. Bardzo dziękuję. Przebieg posiedzenia
- Oklaski
