Minister Karnowski o wykorzystaniu funduszu sprawiedliwej transformacji w regionach.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jak wspomniał pan poseł, ojcem założycielem tego funduszu jest pan premier Jerzy Buzek, który bardzo walczył o ten fundusz. Rzeczywiście w tej perspektywie unijnej Polska jest największym beneficjentem tego funduszu. Mamy do dyspozycji ponad 3,85 mld euro, tj. ponad 16,5 mld zł. Zgodnie z tym, co mówił pan poseł, największym beneficjentem jest województwo śląskie, gdzie problem sprawiedliwej transformacji jest najbardziej znaczący. Dla województwa śląskiego z tego funduszu przeznaczone jest ponad 9,5 mld zł, z czego do tej pory zakontraktowano ponad 7,2 mld zł, tj. 76,1% całego funduszu, zawierając 1248 umów. Można powiedzieć, że ta alokacja stwarza bezpieczeństwo wykorzystania szczególnie tych funduszy z Next Generation Fund - tych samych funduszy, z których była zaciągnięta pożyczka w ramach KPO, gdyż one muszą być rozliczone do końca roku. W tej chwili beneficjenci złożyli wnioski - to jest najważniejsza kwota - na 32,3% alokacji, czyli na 366 mln zł. Można powiedzieć, że w przypadku województwa śląskiego nie widzimy tu żadnego zagrożenia. Podobnie jest w województwie dolnośląskim, gdzie jest podpisanych 1025 umów na 1888 mln zł, a wnioski o płatność to 26%. Dla Małopolski mamy podpisanych 245 umów, wnioski o dofinansowanie - 32%, czyli tutaj też nie widzimy problemu, tak jak w przypadku Łodzi, województwa łódzkiego, gdzie mamy 297 umów na ponad 1220 mln zł, a wnioski o płatność są na 19,5%. Jedyne niebezpieczeństwo widzimy w przypadku Wielkopolski, ale mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Mamy tam 347 umów. Wprawdzie umowy na dofinansowanie są na 79%, ale niestety już wnioski beneficjentów są tylko na 11,2%. Tam było bardzo wiele dyskusji, m.in. na temat wykorzystania urządzeń, które są zasilane brudnym paliwem, czyli fossil fuel, czego Unia nie chciała dopuścić. W końcu po długich negocjacjach Unia to dopuściła i tam gdzie nie ma możliwości zastosowania maszyn innych niż maszyny związane z brudnym paliwem, ludzie, którzy się przekwalifikują, będą mogli takie urządzenia kupić. Jeżeli chodzi o takie główne, sztandarowe projekty, to na pewno dla Śląska jest to rozwój sektora produkcji związanej z gumą, z przemysłem gumowym - tutaj duża rola Politechniki Śląskiej - rozwój centrów gamingowych czy też inwentaryzacja terenów pogórniczych z ich pełną kontrolą i monitoringiem. Jeżeli chodzi o województwo dolnośląskie, to jest to rekultywacja terenów pogórniczych Zagłębia Wałbrzyskiego. W województwie łódzkim jest to linia kolejowa z Bełchatowa w kierunku Piotrkowa i Łodzi, czyli walka z wykluczeniem komunikacyjnym. W województwie małopolskim - transformacja klimatyczna Oświęcimia, czyli wszystko związane z oszczędnością energii. Natomiast jeżeli chodzi o Wielkopolskę, to jest specjalny program ZE PAK dla ludzi związanych z kopalniami odkrywkowymi, dla pracowników i ich rodzin. Chodzi o tworzenie alternatywnych kompetencji tych ludzi. Ten program jest bardzo ważny dla terenów pogórniczych, ale w tej chwili walczymy też o to, żeby mieć go w przyszłej perspektywie unijnej. Niestety na poziomie ogólnoeuropejskim ten projekt został zlikwidowany. Zasugerowano, żeby go zmieścić w naszych ramach finansowych dla polityki spójności, w kopertach dla poszczególnych państw. W tej chwili czynimy starania, żeby jednak w funduszu konkurencyjności, funduszu centralnym w Brukseli wyodrębnić pewną pulę pieniędzy dla regionów górniczych, postprzemysłowych. Tutaj myśleliśmy nie tylko o regionach górniczych, gdzie są kopalnie, ale także o regionach, gdzie są elektrociepłownie związane z węglem. W tej chwili rozmawiamy z naszymi europarlamentarzystami i przedstawicielami komitetu regionów, żeby - tak jak jest w przypadku regionów granicznych - stworzyć specjalny fundusz dla regionów pogórniczych. Niestworzenie tego funduszu uszczupliłoby politykę spójności o prawie 4 mld euro, bo nie wyobrażamy sobie, żeby
