Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów, Zastępca Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Zbigniew Stawicki: Tak, dziękuję. Jeszcze może kilka słów o samej instytucji audytu, ponieważ nie jest to rozumiane. Audyt nie jest procedurą, która kończy się zabezpieczeniem, która kończy się wydaniem wyroku. My wykonujemy niezbędną, żmudną pracę na dokumentach, która ma dostarczyć materiału dowodowego m.in. prokuraturze, a także dysponentom. Co do odzyskanych środków, to proponuję zwrócić się do dysponentów, do których kierujemy nasze sprawozdania, i spytać, w ilu przypadkach wystąpili o zwrot. To się dzieje. Występują o zwrot nienależnie bądź nadmiernie wypłaconych dotacji. Te zwroty następują. Można w mediach poczytać na ten temat. My kończymy sprawozdaniem z opisem stwierdzonych nieprawidłowości. Jeżeli dysponent podziela nasze stanowisko, występuje o zwrot np. dotacji. Jeżeli stwierdzamy okoliczności wskazujące na zaistnienie podejrzenia popełnienia przestępstwa, kierujemy zawiadomienie do prokuratury. Tak jak mówiłem, skierowaliśmy już 254 zawiadomienia, licząc z kontrolami - ponad 300, z tego ponad 200 z audytów i ponad 56 z kontroli już toczy się w postaci śledztw. To znaczy, że nasz materiał został oceniony jako zasługujący na nadanie mu toku w procedurze postępowania przygotowawczego. Ja bym tego nie lekceważył. Oczywiście to są sprawy o charakterze gospodarczym, sprawy długotrwałe, sprawy żmudne, ale bez tej pracy Krajowej Administracji Skarbowej, bez pracy na dokumentach, która, śmiem twierdzić, nie była przewidziana w wielu przypadkach, sądząc po kształcie dokumentacji, nie spodziewano się, że ktoś się tym zajmie - bez tej pracy żaden akt oskarżenia, żaden wyrok nie mógłby zapaść. Tak że proponuję uzbroić się w cierpliwość. My stwierdzamy naruszenia prawa, stwierdzamy skalę finansową, stwierdzamy to, co należy do instytucji kontrolnej o charakterze administracyjnym, natomiast sprawy karne, czyli kto skorzystał, dlaczego, to już oceni prokuratura. My również w procedurze audytowej nie dokonujemy zabezpieczeń. Zwrot dotacji to jest sprawa dysponenta w procedurze administracyjnej. Zabezpieczenia w procedurze karnej to jest sprawa prokuratury. Ale tak jak mówiłem, to są sprawy o charakterze gospodarczym, więc siłą rzeczy długotrwałe. (Poseł Henryk Kowalczyk: No właśnie.) Nie lekceważyłbym też sprawy prawie 86 mld, ponieważ, jak sądzę, nie należy przechodzić do porządku dziennego nad kwestią braku pewności co do wykorzystania środków, które powinny służyć określonym celom. Ale tutaj również nie mogę niestety zbyt wielu szczegółów podać. O ile sam audyt nie jest objęty tajemnicą skarbową, o tyle w przypadku gdy złożono zawiadomienie do prokuratury i toczy się śledztwo, pewne informacje objęte są tajemnicą śledztwa, więc niestety nie będę mógł podać zbyt wielu szczegółów. (Poseł Henryk Kowalczyk: Po co to dodawać w ogóle. Bez sensu.) Chciałbym tylko dodać, że audyty nie są prowadzone przez centralę KAS, przez szefa KAS. Prowadzone są przez 16 dyrektorów, niezależne organy KAS, z których każdy niezależnie stwierdził poważne nieprawidłowości. Tak że prosiłbym o nielekceważenie tych ustaleń. Są oparte na dokumentach, na wyjaśnieniach, na przesłuchaniach, na dostępnych środkach dowodowych. Może tylko taka refleksja na koniec. Ogólne wrażenie jest takie, że to nie jest kwestia wadliwości czy braków w legislacji, luk prawnych, które spowodowały nieprecyzyjne rozumienie przepisów, spowodowały pomyłki. To jest kwestia, która może wskazywać raczej na celowe, czasem cyniczne podejście do pieniądza publicznego. Niestety to, co obserwuję, w pewnym sensie potwierdza brak zrozumienia, czym jest pieniądz publiczny, czym jest przeznaczenie tego pieniądza publicznego na właściwe cele. Konkretów zapewne już nie zdążę zbyt wielu podać. Powiem tylko, że u ponad 100 beneficjentów dotacji stwierdziliśmy wykorzystanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem lub w nadmiernej wysokości. To są nieprawidłowości na kwotę ponad 400 mln zł. W tych przypadkach dysponenci, jeżeli podzielają nasze ustalenia, mogą domagać się zwrotu i te procesy się toczą. Padło też pytanie o Fundusz Leśny - 20 zawiadomień złożonych do prokuratury tylko w toku audytu w Lasach Państwowych, 245 mln przeznaczonych niezgodnie z przeznaczeniem, m.in. na finansowanie w okresie przedwyborczym pikników, konkursów promujących polityków, finansowanie koncertów, festiwali, również bez związku z celami Funduszu Leśnego. W Ministerstwie Zdrowia - ustalenia na blisko 10 mld. Również było o to pytanie. Rezerwa ogólna - stwierdziliśmy, że wbrew przeznaczeniu rezerwy ogólnej Ministerstwo Rodziny