Tak źle w Połańcu jeszcze nie było.
Krytyka oddelegowania prezesa i planów integracji Elektrowni Połaniec z Kozienicami.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Na początku lipca dowiedzieliśmy się, że dotychczasowy prezes zarządu elektrowni Połaniec został oddelegowany przez radę nadzorczą do ratowania sytuacji kryzysowej w innej spółce. Decyzja ta oznacza, że kluczowy dla południowo-wschodniej Polski zakład produkujący blisko 6% energii elektrycznej w kraju zostaje pozbawiony pełnowymiarowego stacjonarnego przywództwa. Ta niezrozumiała decyzja właścicielska zbiega się w czasie z coraz wyraźniejszymi sygnałami dotyczącymi tzw. integracji Enea Elektrownia Połaniec z elektrownią w Kozienicach, co dzieje się bez rzeczywistego dialogu społecznego, rzetelnych konsultacji oraz przedstawienia stronie społecznej pełnych informacji dotyczących planów, celów, zakresu harmonogramu i skutków planowanych zmian. Panie Ministrze! Ten problem dotyczy bezpośrednio ok. 800 pracowników zatrudnionych na etatach w elektrowni i ok. 450 pracowników firm zewnętrznych, które kooperują i żyją z obsługi tego zakładu. Do tego porażający obraz, który wyłania się z ogólnodostępnych portali energetycznych. Regularnie w tym samym czasie na sześć bloków energetycznych co najmniej trzy czy cztery są odstawione awaryjnie. To jawny dowód na całkowity brak nadzoru nad eksploatacją. Urządzenia nie są serwisowane przez uprawnione podmioty. Kosztowny remont zespołów młynowych w bloku nr 6 nie przyniósł pożądanych efektów. W bloku nr 3, który niedawno przeszedł remont, znowu mamy awarię. Dochodzą do nas informacje o ukrywaniu raportów świadczących o fatalnym stanie technicznym bloku nr 7. Ogromne wątpliwości budzi stan systemów przeciwpożarowych instalacji, zraszaczy oraz zabezpieczeń przeciwwybuchowych ATEX.
