Poseł chwali inwestycje w regionie sądeckim i krytykuje budowę 230-metrowego zbiornika.
Pełna wypowiedź
2 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Oczywiście są takie inwestycje, które są wyczekiwane, które idą bez problemu. Choćby w ostatni poniedziałek z marszałkiem województwa panem Łukaszem Smółką i marszałkiem Witoldem Kozłowskim podpisaliśmy dawno oczekiwaną umowę na budowę obwodnicy Łącka za 100 mln zł czy w Nowym Sączu pan marszałek przekazał władzom miejskim 56 mln zł na modernizację Rynku Maślanego. W najbliższy poniedziałek podpiszemy zaś umowę na budowę trzeciego mostu na Dunajcu w Nowym Sączu, który połączy region z miastem, za kwotę grubo ponad 200 mln zł. To są inwestycje, które rozwijają region. Oczywiście są też takie inwestycje, które powinny trwać, a niestety dzisiaj buksują. To inwestycje np. Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, takie jak budowa sądeczanki, modernizacja ronda na wlocie w Starym Sączu czy odraczana, nie wiadomo z jakich przyczyn, od miesiąca budowa mostu na Popradzie. Są też inwestycje, moi drodzy państwo, bardzo niepokojące, czyli inwestycje prywatnych właścicieli. To choćby irracjonalna - i tu apel do naszych ministerstw, które zajmują się budownictwem, żeby takie budowy zatrzymać - budowa 230-metrowego zbiornika energetycznego do góry w mieście, które jest w kotlinie i w którym najwyższy budynek ma 36-40 metrów i jest on tam wieżowcem. Budowanie na górze, gdzie łączny punkt będzie wynosił ponad 560 metrów nad poziomem morza, a 230 metrów takiej wieży totalnie zaburzy przestrzeń całego miasta, całego regionu, to irracjonalna inwestycja. W pełni wspieram mieszkańców Zabełcza, osiedla w Nowym Sączu, którzy ostatnio jednogłośnie i 100-procentowo wyrazili protest i apelują do prezydenta miasta Nowego Sącza, żeby przeciwstawił się takiej budowie.
