Nie ma sensu wydawać publicznych pieniędzy na ciągłe odtwarzanie gruntów położonych na terenach wysokiego ryzyka powodziowego.
Pytania do ministra rolnictwa o kryteria pomocy rolnikom poszkodowanym przez powódź.
Pełna wypowiedź
1 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Poseł Tomasz Kostuś (tekst niewygłoszony): Pytania Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na Opolszczyźnie skutki powodzi wciąż widać w gospodarstwach, na polach i w domowych budżetach. Ten projekt ma pomóc rolnikom, których ziemia została zniszczona albo nie nadaje się już do dalszej uprawy. Powódź z 2024 r. dotknęła w województwie opolskim ponad 10 600 ha upraw i ponad 1300 gospodarstw rolnych. Straty oszacowano na ponad 50 mln zł. Za każdą z tych liczb stoi rolnik, który przez lata dbał o ziemię, a w ciągu kilku godzin zobaczył ją przykrytą wodą, mułem, żwirem i odpadami. Zdewastowaną. Nie możemy powiedzieć takim ludziom: radźcie sobie sami. Projekt, nad który dziś procedujemy, umożliwia szybszą rekultywację gruntów, a tam gdzie odbudowa gleby jest nieopłacalna albo ziemia będzie ponownie zalewana, daje możliwość otrzymania gruntu zamiennego lub wykupu nieruchomości przez Skarb Państwa. To rozwiązanie racjonalne i sprawiedliwe. Nie ma sensu wydawać publicznych pieniędzy na ciągłe odtwarzanie gruntów położonych na terenach wysokiego ryzyka powodziowego. Rolnik musi dostać realną możliwość dalszego prowadzenia gospodarstwa, a nie kolejne pismo, ekspertyzę i lata oczekiwania. Mam pytanie do ministra rolnictwa: Czy zostaną określone jednolite kryteria oceny stopnia degradacji gleby, maksymalny termin przygotowania ekspertyzy oraz termin wskazania przez KOWR konkretnego gruntu zamiennego, tak aby pomoc przewidziana w ustawie nie utknęła w procedurach administracyjnych? Przebieg posiedzenia
