PiS popiera zmiany w biernym prawie wyborczym sołtysów i składa poprawkę o zamieszkaniu.
Pełna wypowiedź
3 min czytania · podświetlone fragmenty wybrał model jako kluczowe
Bardzo dziękuję. Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość mam zaszczyt przedstawić stanowisko naszego klubu wobec poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, zawartego w druku nr 2649. Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Rozpatrywany dzisiaj projekt ustawy dotyczy tysięcy zaangażowanych obywateli polskiej wsi, mieszkańców osiedli i dzielnic. Dotyczy ludzi, którzy działają na najniższym szczeblu i są najbliżej społeczności lokalnych. Jako Prawo i Sprawiedliwość zawsze staliśmy i stoimy na straży silnego, bezpiecznego i, co chyba kluczowe w tym kontekście, uczciwego samorządu - samorządu opartego na zaufaniu i na najwyższych standardach etycznych. Obecny stan prawny w zakresie biernego prawa wyborczego do organów jednostek pomocniczych samorządu terytorialnego jest pewną luką, którą należy jak najszybciej załatać. Sytuacja, w której osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwo umyślne nie może kandydować na radnego gminy, ale bez przeszkód może zarządzać majątkiem sołectwa czy też jako sołtys, nie powinna występować w porządku prawnym. Sołtysi i członkowie rad dzielnic to liderzy społeczności lokalnych. Muszą cieszyć się nieposzlakowaną opinią publiczną. Dlatego nie może być zgody, aby właśnie w tych organach zasiadały osoby z prawomocnym wyrokiem sądu. Jak zauważamy w niniejszym projekcie ustawy wraz ze zmianami komisji, dostrzec można pewne niekonsekwencje w biernym prawie wyborczym. Projektowane przepisy wymagają od kandydata posiadania prawa wybieralności do rady gminy. Warunek ten jest związany ze stałym zamieszkiwaniem na obszarze całej gminy, a nie na obszarze konkretnego sołectwa, osiedla albo dzielnicy. Literalne brzmienie projektu może zatem pozwalać, aby kandydatem na sołtysa czy członka organu jednostki pomocniczej, załóżmy: rady dzielnicy czy też rady osiedla, była osoba stale zamieszkująca w innej jednostce pomocniczej położonej na obszarze tej samej gminy. Można sobie nietrudno wyobrazić, że, załóżmy, mieszkaniec jednego miasta zostaje radnym innego miasta. Dzisiaj tego typu założenia prawne nie dają takiej możliwości, a w przypadku tej proponowanej ustawy bez uregulowania tej kwestii będzie istniała możliwość, że mieszkaniec jednej dzielnicy będzie mógł kandydować do rady innej dzielnicy, ale wybierany będzie już wyłącznie przez mieszkańca na stałe zamieszkałego na terenie danej dzielnicy. Stąd też składam na ręce pani marszałek stosowną poprawkę, która tę kwestię powinna uregulować, tak aby kandydat do rady dzielnicy, do rady sołeckiej czy do rady osiedla mógł być wybierany, ale musi zamieszkiwać na terenie danego osiedla i być wybierany oczywiście przez mieszkańców danego osiedla. Ta poprawka wprowadza właśnie zasadę, zgodnie z którą kandydat musi spełniać łącznie dwa warunki. Jest to przesłanka stałego zamieszkiwania na obszarze jednostki pomocniczej, w której kandyduje, oraz posiadania prawa wybieralności do rady gminy, na obszarze której położona jest ta jednostka pomocnicza. Poprawka usuwa ponadto nieprecyzyjne sformułowanie, cytuję: do rady gminy, w której kandydują - koniec cytatu. Kandydaci, których dotyczą projektowane przepisy, kandydują do organów jednostek pomocniczych, a nie do rady gminy. Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość na tym etapie prac wspiera kierunek zmian zaproponowanych w trakcie prac nad ustawą. Jednocześnie wskazujemy, że poprawka przedstawiona pani marszałek uzupełni ten projekt o niezbędny aspekt biernego prawa wyborczego. Bardzo dziękuję.
